Strona główna » Liga Narodów. Porażki mszczą się na Polakach. Darlan i Takahashi bohaterami frontmenów

Liga Narodów. Porażki mszczą się na Polakach. Darlan i Takahashi bohaterami frontmenów

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Liga Narodów siatkarzy wystartowała na dobre, a za nami pierwszy tydzień zmagań. Rewelacją okazały się Brazylia i Japonia. To właśnie te dwie nacje otwierają stawkę, mając na koncie komplet punktów. Największymi rozczarowaniami pozostają Argentyna i Francja, a gdzie w tym wszystkim znajduje się reprezentacja Polski? Pora spojrzeć w tabelę.

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzystają

Po pierwszym tygodniu zmagań w Lidze Narodów siatkarzy wciąż pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi, a stawka jeszcze parę razy może ulec przemeblowaniu. Nie zmienia to faktu, że dwie ekipy zdobyły serca kibiców, kończąc pierwsze turnieje interkontynentalne z czystym kontem.

Całej stawce przewodzą Canarinhos, którzy mają na koncie 11 punktów. Przebudowa pokoleniowa Bernardo Rezende dobiegła końca i teraz pora spijać śmietankę. Swój zwycięski marsz Kanarki rozpoczęły od pokonania Irańczyków – 3:1. Potem był mecz z Belgami – 3:1, i Serbami – 3:0, a całość klamrą spięły wygrane derby regionu z Argentyńczykami – 3:2. Brazylijczycy nie mają słabych punktów, zaś z tak dysponowanym Fernando Krelingiem mogą grać wszystko. Znakomicie prezentuje się też nabytek Halkbanku Ankara, Darlan Souza.

2. miejsce, z identycznym dorobkiem 11 oczek na koncie, zajmują Japończycy, z którymi przyszło zmierzyć się biało-czerwonym. W zeszłym roku ekipa Laurenta Tillie zderzyła się ze ścianą. W tym sezonie jest już o wiele lepiej. Oprócz wygranej z Polską – 3:2, siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni pokonali też Ukraińców – 3:0. Wynikiem 3:1 kończyły się zaś spotkania z Chińczykami i Słoweńcami. Znakomicie ogląda się tak rozpędzonego Rana Takahashiego, a rekord punktowy wyśrubował Yuki Ishikawa. O '1′ na prawym walczą natomiast Nishida i Miyaura.

Pierwsze straty…

Najniższym stopniem podium muszą się obecnie zadowolić Włosi. Ferdinando De Giorgi w pierwszym tygodniu dokonuje szerokiego przeglądu wojsk, stąd też dużo młodych zawodników. Mistrzowie świata dalej są nie do zdarcia, zwłaszcza po falstarcie z Francuzami – 2:3. Potem zespół pokonał Niemcy, Turcję i USA, a dzięki potknięciom Polaków wskoczył na 1. miejsce w rankingu FIVB.

Również 9 oczek mają Amerykanie, którzy byli blisko zamknięcia tygodnia z czystym kontem. Wciąż pewnych rozwiązań szuka Karch Kiraly, pozostawiając parę fundamentów. Jednym z weteranów jest tutaj Erik Shoji, a do kadry po rocznej przerwie wrócił legendarny Matthew Anderson. Amerykanów od początku turnieju ogląda się przyjemnie, a drużyna przed porażką z Włochami pokonała Turcję, Niemcy i Kanadę – występującą przed własną publicznością.

MiejsceDrużynaRozegrane meczeWygranePorażkiPunkty
3.Włochy4319
4.USA4319
5.Serbia4319
6.Słowenia4316

Grono 'dziewiątek’ domyka największa niespodzianka początku Ligi Narodów – Serbia. Zespół został dogłębnie przebudowany, a wielu doskonałych zawodników zakończyło już kariery reprezentacyjne. Nie zmienia to jednak faktu, że w kadrze panuje doskonała atmosfera, a nad wszystkim czuwa doświadczony Gheorghe Cretu.

Polacy na domknięcie i fart debiutantów

Jedną porażkę na koncie mają też Słoweńcy, lecz mistrzowie tie-breaków swoim kibicom dalej fundują dreszczowce, stąd w ich dorobku dopiero 6 punktów. Drużyna wygrała 10 setów, ale też oddała rywalom aż 9. Cały turniej ekipa domknęła porażką z Japonią, pozostając ciekawą mieszanką doświadczenia z młodością. Z jednej strony mamy kapitana, Alena Pajenka, z drugiej zaś na parkietach błyszczy młody Nik Mujanović. Pierwsze trzy mecze padły łupem Słoweńców, ale właśnie po piątych setach i były to pojedynki z Chinami, Polską i Kubą.

Tegoroczne finały Ligi Narodów odbędą się w Chinach, stąd podopieczni Vitala Heynena i tak są pewni udziału w Final Eight. Dlatego właśnie stawkę potencjalnych awansujących domyka reprezentacja Polski, która zajmuje 7. miejsce, a suma 8 oczek pozostawia wiele do życzenia. Obecnie Nikola Grbić współpracuje z grupą młodych zawodników, lub takich, którzy dopiero raczkują w kadrze. Porażki z Japończykami i Słoweńcami w tie-breakach sprawiły jednak, że biało-czerwoni są drudzy w światowym rankingu.

Ze stałych kadrowiczów mamy kapitana zespołu – Aleksandra Śliwkę, Jana Firleja i Maksymiliana Graniecznego. Wcześniej styczność z kadrą miała już grupa: Aleksiej Nasewicz, Michał Gierżot, Szymon Jakubisza, Bartosz Gomułka, a po wielu latach przerwy biało-czerwoną koszulkę ponownie przyodział Bartosz Lemański. Debiutantami była grupa: Jakub CiunajtisJakub MajchrzakBartosz FirsztAdrian MarkiewiczMarcel Bakaj oraz Bartosz Zych. To całkiem sporo, a niewiadomą pozostaje skład na drugi turniej interkontynentalny.

Gorycz porażki mocno uwiera

8. miejsce, to już Ukraińcy, którzy dobrze radzą sobie nawet bez Olega Płotnickiego w składzie. Drużyna Raula Lozano wciąż ewoluuje, a po dwóch wygranych sąsiedzi Polaków zza wschodu też na koncie mają 7 oczek. Następnie plasują się Bułgarzy, którzy mają problem z głowami i gwiazdorzeniem. Bracia Simeon i Aleksandar Nikołow wszystkiego nie skończą, zaś dorobek 6 punktów to zdecydowanie poniżej oczekiwań. Po poprzednim roku i niespodziewanym wicemistrzostwie świata aspiracje zespołu są wyższe.

Pozytywnie zaskakują też Belgowie, którzy debiutują w tych rozgrywkach i mają na koncie 5 oczek. Wszystko to za sprawą wygranych z Bułgarią i Iranem, zaś nie do zatrzymania jest największy talent tamtejszej siatkówki, Ferre Reggers. Bilansem 2-2 pierwszy tydzień zmagań kończą też Turcy i Niemcy.

Krwi rywalom niemało psują Chińczycy, jednocześnie niejednokrotnie doprowadzając Vitala Heynena do szału. Drużyna jednak plasuje się na 14. miejscu, a wyprzedzają ją Kanadyjczycy, którzy nie do końca dźwignęli ciężar grania przed własną publicznością. Iran wciąż jest w przebudowie, a ostatnie – 18. miejsce, zajmuje zeszłoroczna niespodzianka, Kuba, która na pierwszy turniej udała się najsłabszym składem. 16. i 17. lokata… to już największe rozczarowania – Francja i Argentyna, tutaj szkoleniowcy mają nad czym myśleć.

Zobacz również:

Wyniki, tabela i terminarz Ligi Narodów siatkarzy 2026

PlusLiga

  • Transfery siatkarskie 2026/2027 [14.06.2026]: Niedziela nie zatrzymała karuzeli

    Transfery siatkarskie 2026/2027 [14.06.2026]: Niedziela nie zatrzymała karuzeli

  • PlusLiga: Asseco Resovia potwierdziła, środkowy zostaje

    PlusLiga: Asseco Resovia potwierdziła, środkowy zostaje

  • Barkom Każany Lwów żegna obcokrajowca. Co z limitami?

    Barkom Każany Lwów żegna obcokrajowca. Co z limitami?