Reprezentacja Polski mężczyzn po drobnych perturbacjach wróciła w końcu do Polski. Siatkarze dostali kilka dni wolnego, ale już w poniedziałek spotkają się w Zakopanem, by przygotowywać się do zbliżających się mistrzostw Europy. Tomasz Fornal i Jakub Popiwczak mają olbrzymią motywację, by walczyć o obronę mistrzowskiego tytułu. – Nikogo się nie boimy, podchodzimy do wszystkich z ogromnym szacunkiem, ale znamy swoją siłę i pojedziemy tam walczyć o złoty medal – powiedział w rozmowie z redakcją Polsatu Sport, libero kadry Polski.
Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni
Polscy siatkarze w ostatnią niedzielę, po raz drugi z rzędu sięgnęli po złoto Siatkarskiej Ligi Narodów. Powrót do kraju niestety odbył się z perturbacjami, ponieważ reprezentacja Polski miała duże opóźnienie z bezpośrednimi lotami z Chin do Polski. Ostatecznie na lotnisko Chopina w Warszawie dotarło tylko część graczy i to o dobę później niż pierwotnie planowano. Tomasz Fornal i Jakub Popiwczak nie ukrywali, że są zmęczeni i potrzebują kilka dni odpoczynku, zanim wrócą do treningów przez mistrzostwami Europy.
– Na ten moment nie chcę myśleć o siatkówce. Chcę odpocząć do niedzieli i zresetować troszkę głowę. Potem pojechać do Zakopanego i przygotować się do mistrzostw Europy – mówił na lotnisku w rozmowie z Polsatem Sport, Tomasz Fornal. O odpoczynku marzy też Jakub Popiwczak, czyli libero reprezentacji Polski. – Nie będę ukrywał, że życie w reprezentacji Polski i na takim turnieju to są duże emocje, to jest dużo stresu, dlatego teraz postaram się na chwilę od tego odciąć, na chwilę o tym zapomnieć, na chwilę oddać się najbliższym. Pozdrawiam żonę, pozdrawiam dzieci. Nie mogłem się doczekać, także to będzie czas tylko i wyłącznie dla nich – powiedział po powrocie libero biało-czerwonych.
Pierwszy cel osiągnięty, ale wciąż jest głód zwycięstwa
Podopieczni Nikoli Grbicia już w poniedziałek spotkają się w Zakopanem, aby rozpocząć przygotowania do imprezy docelowej. Mistrzostwa Europy odbędą się w dniach 9-26 września. Broniący tytułu Polacy w fazie grupowej będą rywalizowali w Bułgarii. Tomasz Fornal podkreślił, że mimo dużej ilości triumfów drużyna nadal jest w pełni zmotywowana, by odnosić kolejne sukcesy i sięgać po kolejne medale.
– My jesteśmy tak mądrze i twardo stąpającą po ziemi reprezentacją, że jesteśmy cały czas głodni wygrywania Chcemy zdobywać jak najwięcej i nie ma do nas znaczenia, czy wygramy VNL 5, 15 czy 20 razy. Czy wygramy mistrzostwa Europy 7 czy 12 razy. My chcemy zawsze stawać się lepsi. Jest w nas ten głód i wydaje mi się że to jest najważniejsze w sporcie żeby to w sobie mieć i potrafić cały czas na tych treningach dawać z siebie wszystko – tłumaczył przyjmujący.
Z kolei libero reprezentacji Polski nastawia się na żmudną pracę, która ma przynieść pozytywne efekty. – Będziemy ciężko pracować, będziemy skupiać się na tym, co gdzieś nie działało. Jesteśmy z trenerem Grbiciem od wielu lat ze sobą, także niczego niespodziewanego nie wymyśli. Wiemy, czego się spodziewać, wiemy, że będzie ciężko, bo trener lubi, jak jest na początku ciężko. Później, miejmy nadzieję, przyjdą mistrzostwa Europy, na których będziemy latać – stwierdził libero reprezentacji Polski.

Każdy chce zdetronizować mistrza
Biało-czerwoni na mistrzostwach Europy 2026 będą walczyć o obronę tytułu wywalczonego w 2023 roku, w Rzymie. Wtedy na boisku gospodarzy gładko pokonali Włochów, nie tracąc przy tym ani jednego seta. Jakub Popiwczak nie boi się żadnego rywala, ale jest świadomy, że każda drużyna nastawia się na „bicie mistrza”.
– Wiadomo, że jest wiele drużyn, czy to na świecie, ale też konkretnie w Europie, które będą chciały nas zdetronizować. Będziemy bronić tego tytułu, natomiast każdy zespół uznaje zasadę, że trzeba bić mistrza. Chcesz być najlepszym, no to musisz pokonywać tę drużynę, która uchodzi za najlepszą. W tym momencie to jesteśmy my, po wygraniu Ligi Narodów i mając tytuł mistrza Europy z poprzedniej edycji tej imprezy. Nie będzie łatwo, natomiast nikogo się nie boimy, podchodzimy do wszystkich z ogromnym szacunkiem, ale znamy swoją siłę i pojedziemy tam walczyć o złoty medal – zaznaczył Popiwczak.
Teraz zawodnik nie ukrywa dużego zadowolenia z sukcesu, jaki ponownie udało mu się osiągnąć wraz z reprezentacją. Dołożył kolejne złoto Ligi Narodów do swojej kolekcji. – Myślę że radość po zwycięstwie, bo wszyscy robimy to po to właśnie dla tych emocji, które towarzyszą nam jak impreza się kończy. Kiedy możemy razem usiąść, możemy razem pośpiewać i jak możemy razem się cieszyć. Najlepiej to smakuje jak wygra się ostatnie spotkanie – zakończył rozmowę libero reprezentacji Polski.
Zobacz również:
Tomasz Fornal o krótkim wolnym. Okazja do zadbania o zdrowie i spotkań









