Kubańska siatkówka męska po latach przerwy wraca na olimpijskie salony. Jedna z najbardziej utytułowanych i historycznych reprezentacji w międzynarodowym siatkówce zapewniła sobie przepustkę na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles 2028, wygrywając turniej kwalifikacyjny strefy NORCECA, który zakończył się w minioną sobotę. To szczególne wydarzenie zwłaszcza dla jednej z legend światowej siatkówki. Robertlandy Simon będzie miał okazję wreszcie wystąpić w igrzyskach olimpijskich,
Triumf nad gospodarzami przypieczętował olimpijski awans
Zajmujący 13. miejsce w rankingu FIVB Kubańczycy okazali się najlepsi w turnieju rozegranym w kanadyjskim Moncton. Decydujące starcie z gospodarzami – reprezentacją Kanady – zakończyło się zwycięstwem Karaibczyków 3:1 (25:21, 25:23, 23:25, 25:22). Wygrana ta przypieczętowała niezwykle udany tydzień dla siatkarzy z Kuby. Zaledwie trzy dni wcześniej, dzięki zajęciu 3. miejsca w mistrzostwach NORCECA, zagwarantowali sobie oni również udział w mistrzostwach Świata w 2027 roku, które odbędą się w Polsce.
Dla reprezentacji Kuby będzie to ósmy występ na igrzyskach w historii i pierwszy od 2016 roku, kiedy to na turnieju w Rio de Janeiro zajęli 11. miejsce. Z obecnego składu tamte zmagania pamiętają jedynie przyjmujący Miguel Ángel López i Osniel Melgarejo oraz libero Román Garcia. Największy olimpijski sukces Kubańczycy odnieśli dokładnie pół wieku temu – w 1976 roku w Montrealu wywalczyli swój jedyny, brązowy medal olimpijski.
Skrzydłowi poprowadzili Kubę do wygranej
W decydującym starciu o olimpijski bilet Kubańczycy tradycyjnie postawili na potężną siłę ognia w ataku. Liderem zespołu był Marlon Yant, który zdobył aż 25 punktów (21 atakiem, 3 zagrywką i 1 blokiem). Niezwykle cenne wsparcie dał mu kapitan drużyny Miguel Ángel López, zapisując na swoim koncie 22 punkty (19 atakiem, 3 blokiem). Po stronie kanadyjskiej dotrzymać im krok zdołał jedynie przyjmujący Stephen Maar, zdobywca 22 punktów (20 atakiem, 2 blokiem).
Droga do finału obu ekip była równie przekonująca. W piątkowych półfinałach Kuba gładko odprawiła Dominikanę 3:0 (32:30, 25:19, 25:15), natomiast Kanada w takim samym stosunku setów pokonała Meksyk 3:0 (25:21, 25:18, 25:13).
Trzech pewniaków na igrzyskach
Dzięki temu sukcesowi Kuba dołączyła do wąskiego grona drużyn pewnych udziału w turnieju olimpijskim w Los Angeles w 2028 roku. Obecnie zagwarantowany start mają jedynie gospodarze – Stany Zjednoczone, mistrzowie Azji – Japonia oraz właśnie Kuba. Kolejne rozstrzygnięcia zapadną niebawem: turniej Ameryki Południowej kończy się w niedzielę, a mistrzostwa Afryki oraz Europy zostaną zwieńczone w nadchodzący weekend.
Robertlandy Simon spełni marzenie
Robertlandy Simon zrealizował jedno z największych i najdłużej wyczekiwanych wyzwań w swojej bogatej karierze – po raz pierwszy w życiu wywalczył awans na igrzyska olimpijskie. Droga kubańskiej legendy do tego sukcesu była wyboista i pełna rozczarowań. Ominęły go igrzyska w Pekinie oraz Londynie, a także turniej w Rio de Janeiro – ostatnie igrzyska, w których brała udział kadra Kuby. Do Tokio reprezentacja nie zdołała się zakwalifikować, z kolei przepustka do Paryża wymknęła się z rąk w decydujących starciach Ligi Narodów. Przełom nadszedł w 2026 roku, dając Kubańczykom pewność występów w Los Angeles na dwa lata przed startem imprezy.
Przed rozpoczęciem sezonu reprezentacyjnego 2026 Simon wyznał w jednym z wywiadów, że złożył najbliższym wyjątkową obietnicę – zadeklarował, że zabierze całą rodzinę na igrzyska, by mogła zobaczyć go na żywo w olimpijskiej rywalizacji. Wywalczenie kwalifikacji stanowiło ostatnią szansę i zarazem ostatni nieodhaczony cel na liście sportowych osiągnięć tej legendy.









