Podpromie było świadkiem zaciętego pojedynku kontrolnego, w którym Asseco Resovia zremisowała z BOGDANKĄ LUK Lublin 2:2. W obu zespołach brakowało kluczowych zawodników przebywających na zgrupowaniach reprezentacyjnych, jednak w znacznie trudniejszej sytuacji kadrowej znaleźli się Lublinianie.
W lubelskiej ekipie awaryjnie na pozycji libero zaprezentował się Sebastian Ignaczak – syn utytułowanego reprezentanta Polski, Krzysztofa Ignaczaka. Z kolei w zespole z Rzeszowa, w związku z nagłym wyjazdem Klemena Čebulja na mistrzostwa Europy, na pozycji przyjmującego zagrał… nominalny atakujący, Łukasz Kaczmarek. Co ciekawe, Kaczmarek rozpoczynał swoją karierę siatkarską właśnie na przyjęciu, a na pozycję atakującego w czasach gry w Cuprum Lubin przestawił go Gheorghe Crețu – obecny szkoleniowiec Resovii.
Głos z rzeszowskiej szatni
– Nasz obecny etap to przede wszystkim powolne zgrywanie szóstek, czego bardzo brakuje nam na codziennych treningach przez braki kadrowe. Po nagłym wyjeździe Klemena mamy mały problem z zestawieniem składu na treningach. Dlatego niezwykle cieszy fakt, że w tym tygodniu rozegraliśmy dwa sparingi. Jak na moment, w którym się znajdujemy, nasza gra nie wygląda najgorzej – podsumował libero Asseco Resovii, Michał Potera. – Czujemy jeszcze mocno w nogach ciężkie treningi siłowe, więc brakuje nam świeżości i pełnego zgrania. Mecze z Chełmem i Lublinem dały nam jednak pozytywne przetarcie. Każdy mógł złapać rytm meczowy. Choć na treningach wspierają nas młodzi siatkarze z AKS-u, to sparingi na tym poziomie są nam teraz najbardziej potrzebne. Z każdym tygodniem będziemy złapać więcej świeżości i zgrania.
Swoimi spostrzeżeniami po meczu podzielił się również przyjmujący Rzeszowian, Kamil Kwasowski:
– Cieszy nas przede wszystkim możliwość sprawdzenia się w warunkach meczowych. Oczywiście ciągle mamy sporo elementów do poprawy, ale z każdym starciem lepiej czujemy się na parkiecie i łapiemy właściwy rytm. Takie pojedynki są bezcenne przed startem rozgrywek ligowych. Możemy przećwiczyć założenia taktyczne, zobaczyć nasze mocne i słabe strony. Mamy jeszcze trochę czasu, aby spokojnie przepracować ten okres i optymalnie przygotować się do walki o punkty – dodał Kwasowski.
Asseco Resovia – BOGDANKA LUK Lublin 2:2
(25:27, 21:25, 25:14, 28:26)
Składy zespołów:
Asseco Resovia: Janusz, Kwasowski (13), Lenik (11), Butryn (16), Kaczmarek (11), Poręba (3), Zatorski (libero) oraz Nowak (4), Potera (libero), Sobczyk (4), Zieliński (2), Sowa (1).
BOGDANKA LUK Lublin: Prokopczuk (2), Sawicki (16), Rejno (11), Malinowski (15), Wachnik (5), Zając (7), Ignaczak (libero) oraz Rusin (9).









