W sobotę reprezentacja Polski zmierzyła się z Niemcami. Pojedynek rozstrzygnął się w czterech setach na korzyść Polaków. Na boisku pojawiły się długo wyczekiwane gwiazdy – Wilfredo Leon czy Jakub Popiwczak. – Człowiek trochę zapomniał o tym wszystkim i tutaj został wrzucony w ogromne emocje, w pozytywną aurę, więc jeszcze o tym nie myślałem. Mam nadzieję, że w niedzielę nogi nie dadzą o sobie znać bardziej – przyznał po spotkaniu libero.
Powrót na boisko
Nikola Grbić postanowił zmienić troszkę skład na weekendowe mecze Siatkarskiej Ligi Narodów. Do Gliwic dojechali Wilfredo Leon, Jakub Popiwczak i Kewin Sasak. Doświadczeni gracze zmienili młodych siatkarzy, których mieliśmy okazję obserwować też już w Chinach.
– To nie jest tak łatwo od razu wejść z buta i wszystkich tam ustawiać. Trochę tak było w Chinach, gdzie pojawiło się więcej nowych twarzy, trochę więcej młodości. W meczu z Niemcami zobaczyliśmy dużo więcej doświadczenia, ludzi, którzy więcej meczów zagrali w reprezentacji jak np. Wilfredo Leon. Poza tym jakbym był Marcinem Komendą i wiedziałbym, że na lewym mam Wilfredo Leona, korzystałbym z niego. Chłopaki świetnie się znają z klubu, czują się pewniej i łatwiej im się gra. Odejście do takiego gościa zawsze dodaje pewności i czegoś pozytywnego – powiedział po wygranym spotkaniu z Niemcami Jakub Popiwczak.
„Już zapomniałem”
Dla libero reprezentacji Polski był to pierwszy mecz po dłuższej przerwie. Po zakończonym sezonie w maju siatkarz dostał trochę wolnego na odpoczynek, a później zameldował się w Spale na zgrupowaniu kadry. Jak czuł się na boisku? Nogi miał ciężkie? – Człowiek trochę zapomniał o tym wszystkim i tutaj został wrzucony w ogromne emocje, w pozytywną aurę, więc jeszcze o tym nie myślałem. Mam nadzieję, że w niedzielę nogi nie dadzą o sobie znać bardziej – przyznał.
W niedzielę polscy siatkarze zagrają swój ostatni mecz w Gliwicach podczas drugiego tygodnia Ligi Narodów. Jakim stylem charakteryzuje się przeciwnik?
– Niemcy mająnaprawdę wielu technicznych zawodników, którzy bardzo dobrze przyjmują. W porównaniu do nich Argentyna to zespół, który zawsze świetnie bronił, zawsze ciężko było dobić się do parkietu. Mają dwóch bardzo dobrych rozgrywających, tak że nie będzie łatwo. Natomiast reprezentacja Polski zawsze walczy o pełną pulę – zapowiedział libero.
Marzenia i duma
Kibice na trybunach szaleli, atmosfera w hali była fenomenalna. Nasi zawodnicy nakręcali się z każdą kolejną piłką. Po tak długiej przerwie, bo półtoramiesięcznej, powrót na boisko wywołuje zupełnie inne emocje. Czy reprezentantowi Polski brakowało grania reprezentacyjnego?
– Myślę, że na mecze reprezentacji Polski w siatkówce w Polsce nikogo nie trzeba zapraszać. To jest piękne. Niezależnie czy to mecze towarzyskie, czy mecze oficjalne atmosfera jest wspaniała. Wszyscy świetnie się bawią, wszyscy chcą tu być – rodziny, nie-rodziny, single, małżeństwa… Wszyscy przybywają, walą drzwiami i oknami. Jestem mega dumny, że mogę być na boisku, mogę dawać tym ludziom trochę uśmiechu, trochę rozrywki. Całe życie o tym marzyłem – zakończył Popiwczak.









