Strona główna » Reprezentacja Polski przerwała serię. Wilfredo Leon wrócił w pięknym stylu!

Reprezentacja Polski przerwała serię. Wilfredo Leon wrócił w pięknym stylu!

inf. własna

fot. volleyball.world

Reprezentacja Polski po dniu przerwy wróciła do rozgrywek Lgii Narodów. Biało-czerwoni mierzyli się z Niemcami i triumfowali 3:1. Co ważne, tym razem Polacy uniknęli tie-breaka, który rozstrzygał pięc poprzednich spotkań polskiej kadry. Przed publicznością w Gliwicach po raz pierwszy w tym sezonie pokazał się także Wilfredo Leon i od razu pokazał na co go stać.

Reprezentacja Polski goniła…

Dość szybko reprezentacja Niemiec zbudowała sobie dwupunktowe prowadzenie, pewnym punktem jej ofensywy był Tobias Krick (8:6). Rywale byli bardziej skuteczni w kontrach i dopiero blok biało-czerwonych dał remis po 11. Cały czas jednak niewielka przewaga była po niemieckiej stronie siatki, ale Wilfredo Leon zapewnił kolejne wyrównanie. Kolejne akcje padły łupem Niemców, którzy raz jeszcze mieli problemy z utrzymaniem dystansu. Tym razem za sprawą widowiskowego bloku Aleksandra Śliwki. Polacy cały czas próbowali przejąć inicjatywę, ale ostatecznie kontra Erika Rohrsa zakończyła premierową partię. 

Potężne skrzydła

Bartłomiej Bołądź i Wilfredo Leon na początku kolejnej części meczu wzięli wszystko na swoje barki (6:2). Biało-czerwoni dość swobodnie kontrolowali wydarzenia na parkiecie, a obie ekipy dość pewnie grały środkiem siatki (17:12). Niemcy nie byli w stanie znaleźć sposobu na Bołądzia, a blok Bartłomieja Lemańskiego doprowadził do piłki setowej. Drugą część meczu zakończył jeden z jej bohaterów – Bołądź. 

Artur Szalpuk dołożył swoje

Blok pozwolił podopiecznym Nikoli Grbicia odskoczyć na dwa oczka na początku kolejnej partii, dobrą zmianę dał także Artur Szalpuk. Do udanych ataków dołożył punktowy serwis, potem w tym elemencie dobrze zagrał również Lemański (12:7). Na chwilę ekipa prowadzona przez Massimo Bottiego zbliżyła się na trzy oczka. Nie na długo, bo cały czas szwankowało przyjęcie (13:18) i nie tylko (14:22). Piłkę setową zapewnił potężny atak Leona, a potrójny blok szybko domknął partię. 

Bołądź dał show

Początek czwartej odsłony na początku był wyrównany, ale udana na siatce akcja Polaków dała mi przewagę (7:5). Ten stan odmienił Rohrs (8:7), jednak widowiskowy blok Lemańskiego na Kricku przywrócił polskiej kadrze dwupunktową zaliczkę (10:8). Ekipa trenera Bottiego miała znów kłopoty w przyjęciu (9:13), nie szło im rewelacyjnie również w ataku (11:16). Podopieczni Nikoli Grbicia grali jak z nut, ręki w polu zagrywki nie zwalniał Leon (20:13), a imponująca seria serwisów Bartłomieja Bołądzia zakończyła całe spotkanie.

Polska – Niemcy 3:1
(23:25, 25:16, 25:17, 25:15)

Składy zespołów:

Wkrótce

Zobacz również:
Liga Narodów Siatkarzy – wyniki, tabela i terminarz

PlusLiga