Strona główna » Oto pierwsi półfinaliści! Drugiej niespodzianki Rumunia nie sprawiła

Oto pierwsi półfinaliści! Drugiej niespodzianki Rumunia nie sprawiła

inf. własna

fot. CEV

Reprezentacja Francji, dwukrotni mistrzowie olimpijscy, została pierwszym zespołem, który zameldował się w strefie medalowej tegorocznych mistrzostw Europy. W otwierającym zmagania ćwierćfinałowe spotkaniu podopieczni Andrei Gianiego pewnie pokonali Rumunię 3:0 (25:16, 25:19, 25:20) przed 3-tysięczną publicznością zgromadzoną w hali w Sofii.

Dla Francuzów był to rewanż w najlepszym możliwym stylu za niespodziewaną, pięciosetową porażkę z Rumunami w fazie grupowej w Klużu-Napoce. Sytuacja ta bliźniaczo przypominała ćwierćfinał z 2023 roku z Warny, gdzie Trójkolorowi również odprawili zespół Sergiu Stancu bez straty seta po wcześniejszej przegranej w grupie. Po zajęciu 4. miejsca w poprzedniej edycji, Francuzi ponownie włączają się do gry o podium.

Wyborna zagrywka otwiera wynik

Początek meczu upłynął pod znakiem zaciętej walki punkt za punkt (3:4, 8:8, 13:13). Przełom nastąpił w momencie, gdy w polu zagrywki pojawił się Simon Magnin. Jego dwa asy serwisowe z rzędu dały sygnał do ataku, a Francuzi przejęli pełną kontrolę na parkiecie, odskakując rywalom i zamykając seta wynikiem 25:16. Choć Rumuni nie ustępowali w skuteczności ataku (60% do 59% Francji), to różnicę zrobiła linia 9. metra (3:0 w asach dla Francji) oraz błędy własne (7 oddanych punktów przez Rumunię przy zaledwie 3 Francuzów).

Ściana na siatce i opanowany kryzys

Drugą odsłonę zespoły rozpoczęły od remisu 4:4, po czym Francja uciekła na 9:6. Mimo serii błędów w polu zagrywki z obu stron, podopieczni Andrei Gianiego zbudowali bezpieczną przewagę 17:10. Rumuni zdołali jeszcze odrobić część strat i zbliżyć się na 18:16, co zmusiło Gianiego do wzięcia przerwy. Reakcja była natychmiastowa – świetne zagrania Théo Faure’a oraz potężny blok François Huetza (20:16) dały Francuzom podbudowę do wygrania seta 25:19. W tej partii kluczem okazał się blok, w którym Francuzi zdominowali rywali aż 7:1.

Reżyseria Brizarda i przypieczętowanie awansu

Trzecia część spotkania od początku przyniosła wymianę ciosów (7:7). Po asie Huetza Francja wyszła na prowadzenie 8:7, na co udanym atakiem z drugiej linii odpowiedział Daniel Chițigoi (8:8). Następnie ciężar prowadzenia gry wziął na siebie Antoine Brizard, który swoimi rozegraniami całkowicie gubił rumuński blok (10:8). Wykorzystując potknięcia rywali w polu zagrywki, Francuzi odskoczyli na 18:14. Rumunia podjęła ostatnią próbę pościgu – po trudnych zagrywkach Chițigoiego zmniejszyła dystans do 19:21. Czas dla Andrei Gianiego ponownie przyniósł skutek – trójkolorowi opanowali sytuację i po wygranej 25:20 przypieczętowali awans do półfinału w trzech setach.

Francja – Rumunia 3:0
(25:16, 25:19, 25:20)

Składy zespołów: 

Francja: Brizard (1), Henno M. (9), Clevenot (6), Faure (19), Heutz (11), Magnin (7), Diez (libero) oraz Duflos-Rossi (1)

Rumunia: Bartha (3), Dumitru (1), Bala (3), Rata (4), Łupu (1), Chitigoi (11), Kosinski (libero) oraz Diaconescu (libero) Bratu, Taranu (6), Asmarandei, Aciobanitei (6) i Magdas (3)

Zobacz również:
Mistrzostwa Europy, faza pucharowa: wyniki i terminarz

PlusLiga

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w dobie rewolucji. Andrea Giani ma jasny plan

    ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w dobie rewolucji. Andrea Giani ma jasny plan

  • PGE GiEK Skra Bełchatów rozegrała kolejny sparing

    PGE GiEK Skra Bełchatów rozegrała kolejny sparing

  • Sparing kandydatów do medali na remis

    Sparing kandydatów do medali na remis