Reprezentacja Polski po jednym dniu przerwy wraca do rywalizacji w Lidze Narodów. Biało-czerwoni w Gliwicach rozegrali dwa spotkania, oba zakończone w tie-breaku. W sobotę czeka ich kolejne wyzwanie – po drugiej stronie siatki stanie reprezentacja Niemiec. Początek spotkania 27 czerwca o godzinie 17:00.
Znów tie-break?
Reprezentacja Polski ostatnio lubuje się w tie-breakach. W pięciu z ostatnich sześciu spotkań Ligi Narodów wynik rozstrzygał się właśnie w piątym secie. Dwa ostatnie pojedynki podopieczni Nikoli Grbicia rozegrali w Gliwicach i zafundowali swoim kibicom długie starcia. Najpierw 3:2 pokonali Belgów, potem w takim samym stosunku Turków.
W Gliwicach Polacy grają w kratkę, ale dobre momenty mieli wszyscy skrzydłowi: Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka czy Bartłomiej Bołądź. Podobnie z reszta jak i środkowi. Bartłomiej Lemański czy Jakub Nowak pokazali, że można na nich liczyć.
Jest się czego bać?
W piątek Polacy mieli dzień wolny od meczu, co stawia ich w odrobinę lepszej sytuacji. Niemcy powiem mają za sobą piątkowy pojedynek z Belgią, który zakończył się około godziny 22. Ekipa prowadzona przez Massimo Bottiego pokonała 3:1 swoich rywali, a zespół do zwycięstwa poprowadził atakujący – Yann Bohme. Na przestrzeni wszystkich spotkań liderami są Tobias Brand oraz Erik Rohrs, którzy w dotychczasowych spotkaniach zdobyli odpowiednio 77 i 73 punkty.
– To reprezentacja, która może być bardzo groźna, jak będą wszyscy w pełnym składzie. Ich największym brakiem w tej chwili jest brak rozgrywającego pierwszego, Johannesa Tille. Natomiast jest to zespół bardzo dobrze przyjmujący. Mają dość defensywne przyjęcie, którą niejako kompensują silnymi środkowymi i atakującym, który jak ma dzień, to gra bardzo dobrze – ocenił naszych rywali asystent trenera Grbicia, Marcin Nowakowski.
Ekipa prowadzona od tego sezonu przez Massimo Bottiego w piątek podniosła swoje trzecie zwycięstwo w tegorocznej Lidze Narodów. Wcześniej wygrywała niespodziewanie z Francją, a na inaugurację rozgrywek pokonała 3:2 Kanadę. Niemcy musili natomiast uznać wyższość Włochów i Amerykanów, a w Gliwicach 2:3 przegrali także z Argentyną.
Wilfredo Leon wraca
W polskiej kadrze w porównaniu do poprzednich dwóch meczów dojdzie do zmian. Do składu meczowego mają dołączyć gwiazdy: Wifredo Leon, Kewin Sasak oraz Jakub Popiwczak. Teoretycznie to wzmocnienia biało-czerwonych, jednak dla wszystkich trzech zawodników będą to pierwsze występy w polskiej drużynie w tym sezonie.
Kontuzja Jana Firleja
Oprócz tego z powodu urazy łydki w kadrze (nie wiadomo jeszcze na jak długo) zabraknie także Jana Firleja. Jego miejsce zgodnie z przepisami zmian medycznych, zajmie Marcel Bakaj. Rozgrywający ma już za sobą przetarcia w Lidze Narodów, bowiem był na turnieju w Chinach.
REKLAMA | 18+ | Hazard wiąże się z ryzykiem | Graj odpowiedzialne
STS przygotował specjalną promocję na mecze reprezentacji Polski. „400 zł za wytypowanie wygranej Polski w dowolnym meczu Ligi Narodów„. Użyj kodu GOALPROMO. Regulamin dostępny tutaj.

Początek spotkania Polska – Belgia w sobotę, 27 czerwca o godzinie 17:00. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport 1 czy otwarty Polsat, a siatka.org zaprasza na relację punkt po punkcie.
Czy reprezentacja Polski znów zagra tie-breaka?
- Tak, ale przynajmniej wygra
- Nie, Wilfredo Leon im pokaże
- Nie, nawet nie doskoczy rywalom do pięt
- Może i zagra tie-breaka, ale będzie jak ze Słowenią
0 Votes









