Reprezentcja Brazylii podtrzymała niezwykłą passę występów w igrzyskach olimpijskich. Brazylijczycy, którzy grali we wszystkich edycjach olimpijskich zmagań od momentu debiutu siatkówki na igrzyskach w Tokio w 1964 roku, wywalczyli przepustkę na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles 2028. W finale pokonali Argentynę, a nie obyło się bez kontrowersji po zakończeniu spotkania.
Dominacja w legendarnym Maracanãzinho
Trzykrotni mistrzowie olimpijscy wystąpili w roli gospodarza tegorocznych mistrzostw Ameryki Południowej, które pełniły jednocześnie funkcję kontynentalnych kwalifikacji olimpijskich. W wypełnionej po brzegi hali Maracanãzinho w Rio de Janeiro podopieczni legendarnego Bernardo Rezende zaprezentowali absolutną dominację – wygrali wszystkie pięć spotkań bez straty chociażby jednego seta, sięgając po swój 34. tytuł mistrzów kontynentu oraz olimpijski bilet.
Tym samym Brazylia wróciła na najwyższy stopień podium po niepowodzeniu z 2023 roku, kiedy to po raz pierwszy w historii przegrała walkę o złoto z Argentyną (Brazylijczycy wygrali 34 z 36 dotychczas rozegranych edycji – w 1964 roku nie brali udziału w czempionacie). W decydującym, niedzielnym starciu Brazylijczycy nie dali szans swoim wiecznym rywalom z Argentyny, wygrywając gładko 3:0 (25:20, 25:23, 25:20).
Liderem zespołu był niesamowity atakujący Darlan de Souza, który zdobył aż 23 punkty (wszystkie atakiem). Po 8 punktów dołożyli kapitan Ricardo Lucarelli oraz środkowy Flávio Gualberto. W ekipie Argentyny najskuteczniejszy był Luciano Vicentín, zdobywca 11 punktów.
– Zdobycie tytułu i wywalczenie kwalifikacji to dla nas ogromna ulga. Niewiele osób w nas w tym momencie wierzyło, a my pokazaliśmy mnóstwo determinacji i charakteru. Cała nasza ciężka praca przyniosła efekty. Nie poddaliśmy się, byliśmy zjednoczeni jako drużyna, a ten puchar jest tego najlepszym dowodem. Wspaniale było zagrać przed własną publicznością i widzieć bliskich na trybunach – skomentował po meczu Darlan de Souza.
Nie obyło się bez kontrowersji
Po zakończonym meczu finałowym doszło jednak do incydentu. Darlan był jednym z głównych bohaterów. Po ostatniej piłce odwrócił się w stronę rywali i gestykulował. Emocje mocno wymknęły się spod kontroli i doszło do sporych dyskusji pod siatką.
Chilijczycy z historycznym sukcesem i skompletowana Drużyna Marzeń
Trzecie miejsce w turnieju i ostatnią przepustkę do mistrzostw świata 2027 (obok Brazylii i Argentyny) wywalczyła reprezentacja Chile, która w niedzielę pokonała Boliwię 3:0 (25:11, 25:15, 25:17). Dla Chilijczyków będzie to dopiero trzeci występ na mistrzostwach świata w historii.
Organizatorzy przyznali również nagrody indywidualne. Tytuł MVP turnieju przypadł kapitanowi reprezentacji Brazylii, Ricardo Lucarellemu.
Drużyna Marzeń mistrzostw Ameryki Południowej:
Rozgrywający: Fernando „Cachopa” Kreling (Brazylia)
Wygrana Brazylii sprawia, że znana jest już jedna trzecia stawki turnieju olimpijskiego w Los Angeles. Do gospodarzy – Stanów Zjednoczonych, mistrzów Azji – Japonii oraz triumfatorów kwalifikacji NORCECA – Kuby, dołączyli Brazylijczycy.
Kolejne dwa bilety zostaną przyznane w nadchodzącym tygodniu po zakończeniu mistrzostw Europy oraz Afryki. Pozostałe sześć miejsc zostanie rozdysponowane na podstawie wyników mistrzostw świata 2027 oraz światowego rankingu FIVB.