Strona główna » PGE GiEK Skra Bełchatów z pierwszym medalem w sezonie. „Dowieźliśmy”

PGE GiEK Skra Bełchatów z pierwszym medalem w sezonie. „Dowieźliśmy”

inf. prasowa, opr. własne

fot. Justyna Matjas/Piotr Sumara

W Ustce zakończył się Grand Prix PGE – letnie granie na plaży. PGE GiEK Skra do Bełchatowa wróciła ze srebrnymi medalami. – Były takie mecze, że mieliśmy dużo punktów w plecy, ale najczęściej odrabialiśmy i często potem przerabialiśmy to na zwycięstwo – przyznał Błażej Bień.

Szli jak taran

Siatkarze TAURON Ligi do rozgrywek Grand Prix PGE przystąpili w sobotę. Dzień z kompletem zwycięstw zakończyła tylko PGE GiEK Skra Bełchatów. W pokonanym polu pozostawiła PGE Projekt Warszawa, CUK Anioły Toruń i Ślepsk Malow Suwałki. Choć wiele razy rywale zmierzali ku wygranej, siatkarze z Bełchatowa potrafili odwracać losy setów nawet w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji.

Zawsze walczymy na boisku, zawsze będziemy dawać z siebie 100%. Były takie mecze, że mieliśmy dużo punktów w plecy, ale najczęściej odrabialiśmy i często potem przerabialiśmy to na zwycięstwo – podkreślił „świeży” rozgrywający w drużynie Błażej Bień.

Gry zawodnikom nie ułatwiała pogoda – gorąca, upalna aura, sobotni wiatr był sprzymierzeńcem błędów.

– Był to bardzo wymagający turniej. Pierwszego dnia walczyliśmy z grawitacją, siatką, piaskiem. Naprawdę trudne warunki dla nas jako zawodników halowych, ale szybko zaadaptowaliśmy się i było dużo fajnego grania – podsumował Maksym Kędzierski. – Byliśmy drużyną, która się nie poddawała i za to wielki szacunek dla całego zespołu. Teraz wracamy do hali, jeszcze krótki odpoczynek i zaczynamy przygotowania – dodał libero bełchatowskiego zespołu.

Anielski mur

W niedzielę w półfinale PGE GiEK Skra ponownie zmierzyła się z PGE Projektem. Wydawało się, że ekipa ze stolicy pewnie idzie „na rewanż” i gładko poradzi sobie z Bełchatowianami. Nic bardziej mylnego i tym razem Żółto-czarni zdołali odwrócić wszystko i wygrali w tie-breaku. W finale nie dali już rady Aniołom i to okazało się ich jedynym potknięciem całym turnieju.

– Turniej oceniam dobrze. We wszystkich meczach, które graliśmy, wszyscy zawodnicy dawali z siebie 100%. Zabrakło w tym ostatnim meczu kilku piłek, ale naprawdę świetny turniej, świetna zabawa. Myślę, że fajne rozpoczęcie sezonu – stwierdził Kędzierski.

PlusLiga