Polskie siatkarki już w czwartek zagrają o półfinał mistrzostw Europy 2026. Naprzeciwko nich staną Holenderki, więc poprzeczka po Portugalkach mocno poszła w górę. Gościem niedawnego wydania Sportowego Wieczoru na antenie TVP Sport była dwukrotna mistrzyni Europy, Magdalena Śliwa, która nie szczędziła komplementów pod adresem młodszych koleżanek. – Siłą jest to, że ten zespół jest mocno wyrównany i to, że dziewczyny tworzą bardzo dobrą atmosferę.
Rywal na miarę ćwierćfinału?
Reprezentacja Polski siatkarek jest nie do zatrzymania w tegorocznych mistrzostwach Europy. Biało-czerwone dalej cieszą się kompletem zwycięstw, po drodze pokonując też Turczynki – 3:2. W 1/8 finału drużyna spotkała się z Portugalią, gdzie mimo pewnych mankamentów, mecz udało się zamknąć w trzech setach.
W czwartek natomiast podopieczne Stefano Lavarini’ego zagrają – o bezpośredni awans do strefy medalowej czempionatu, z Holenderkami.
– Na pewno przed nami bardzo ciężkie spotkanie, bo gramy z Holenderkami, które są solidnym zespołem. Mają za sobą ciężki mecz ze Słowenkami, ale tutaj były też podróże, zmiana hali, więc możemy je usprawiedliwić, natomiast to i tak będzie bardzo wymagający przeciwnik. Naszym dziewczynom nic nie ujmujemy. Grają tak jak rywal pozwala, a z meczu na mecz grają po prostu na tyle, na ile trzeba, a najważniejsze jest to, że wszystkie mecze wygrywają – oceniła potencjał Oranje w rozmowie z TVP Sport Magdalena Śliwa.
To nie miejsce i czas na takie zabawy
W ostatnim meczu fazy grupowej biało-czerwone pokonały wspomniane już Turczynki. Broniące tytułu siatkarki, choć doprowadziły do tie-breaka, to tam – jak się mogło wydawać, przegrały celowo. Taką też łatkę czempionkom doczepiła Paulina Damaske. Choć w dużej mierze może być to prawdą, to zdaniem dwukrotnej mistrzyni Europy nie ma tutaj już łatwych przeciwniczek. Chcąc bić się o najwyższe cele trzeba po prostu wygrywać z każdym…

– Tak mi się wydaje, że Turczynki chciały ominąć w tej drabince Włoszki, na które trafimy przy wygranej z Holenderkami. To z kolei drużyna bardzo dobra, która marzy o tym, aby w tych mistrzostwach zdobyć złoty medal, ale jeśli mamy dojść wysoko, to po prostu trzeba grać i wygrywać z każdym. Nie patrzeć, kto po drodze będzie stał, bo Turczynki, Włoszki, Serbki, Polki… to są już cztery takie zespoły z czołówki, że tutaj dyspozycja dnia będzie mocno wpływała na wynik końcowy – kontynuowała była reprezentantka Polski.
Grupa na medal!
Przed startem sezonu reprezentacyjnego, jak i w jego trakcie, hurtowo wymieniano nazwiska zawodniczek, które są kontuzjowane, albo same odmówiły trenerowi Lavarini’emu przyjechania na kadrę. To mocna grupa, lecz jeszcze mocniejszą udało się stworzyć w tym roku. Biało-czerwone rosły w siłę z każdym meczem, a dobrze przepracowany okres po Lidze Narodów teraz procentuje.
– To jest bardzo fajnie zbudowana grupa. Część dziewczyn jest nowych, debiutantek, są siatkarki młodsze, starsze, mniej doświadczone, bardziej doświadczone, ale świetnie się uzupełniły. Wielokrotnie dziewczyny, które nie rozpoczynały spotkania, a w trakcie tego meczu pojawiły się na boisku, to bardzo dobrze wywiązywały się ze swojego zadania. (…) Siłą jest to, że ten zespół jest mocno wyrównany i to, że dziewczyny tworzą bardzo dobrą atmosferę.
Mecz ćwierćfinałowy z udziałem Polek i Holenderek zostanie rozegrany w czwartek – 3 sierpnia. Początek spotkania o godz. 15:00.
Strefa Siatkówki, jak zawsze, zaprasza na relację z tego meczu punkt po punkcie.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarek









