Strona główna » Asystent Stefano Lavarini’ego pod wrażeniem Holenderek. Oranje niczym Hiszpanki?

Asystent Stefano Lavarini’ego pod wrażeniem Holenderek. Oranje niczym Hiszpanki?

inf. własna

fot. PZPS/ fot. Yasar Yilmaz

Reprezentacja Polski siatkarek już w czwartek powalczy o półfinał mistrzostw Europy 2026. Na horyzoncie podopiecznych Stefano Lavarini’ego są Holenderki. Poprzeczka poszła więc mocno w górę. Przed tym arcyważnym spotkaniem głos zabrał asystent Włocha, Krystian Pachliński, który scharakteryzował pomarańczową drużynę. – (…) Wydaje mi się, że obok Hiszpanek jest to najszybciej grająca drużyna na tych mistrzostwach Europy – mówił.

Holenderki prawą flanką stoją?

Polskie siatkarki są w mistrzostwach świata nie do zatrzymania, i obok Włoszek, cieszą się wciąż czystym kontem. Po wygraniu grupy A i pokonaniu Turczynek – 3:2, biało-czerwone zagrały w 1/8 finału z Portugalkami. Nie było to przesadnie wymagające spotkanie, choć oponentki miały swoje szanse. Dzięki rewelacyjnie spisującej się Magdalenie Stysiak mecz udało się zamknąć stanem 3:0.

Teraz jednak będzie trudniej, a o półfinał podopieczne Stefano Lavarini’ego zagrają z Holenderkami.

– Drużyna holenderska jest drużyną, która jest specyficzna. Mam na myśli tutaj szybkie granie do prawego skrzydła. Wydaje mi się, że obok Hiszpanek jest to najszybciej grająca drużyna na tych mistrzostwach Europy. Także to jest pierwszy aspekt. Druga kwestia to na pewno to, że jest to drużyna, która w dużej mierze wykorzystuje grę swoich środkowych – wysokich środkowych – scharakteryzował kolejne oponentki Polek asystent Lavarini’ego, Krystian Pachliński.

To nie koniec…

Choć Oranje nie są już tym 'złotym pokoleniem’, które w 2009, 2015 i 2017 roku zdobywało wicemistrzostwo Starego Kontynentu, to wciąż jest to mocna drużyna. W mistrzostwach Europy w 2023 roku zespół sięgnął po brąz. W zeszłorocznym czempionacie globu Holenderki doszły do ćwierćfinału.

Parę weteranek zawiesiło już buty na kołki, niemniej talentów kadrze Królestwa Niderlandów nie brakuje, a oprócz prawej flanki mają jeszcze inne atuty.

– Przy dwóch w ataku nie ma zbyt wielu rozwiązań. Także ta środkowa, która idzie z tyłu za rozgrywającą jest na pewno bardzo ważna. Dotyczy to momentu, kiedy piłka jest dograna do siatki lub w punkt obroniona, ale również wtedy, kiedy piłka jest poza trzecim metrem. De facto cały czas stanowią zagrożenie – dodał asystent Włocha.

Balans ponad wszystko

Na 24 godziny przed ćwierćfinałem Krystian Pachliński zwraca uwagę na jeszcze jeden szczegół. Zespół jest niebezpieczny w side-oucie, jak i w obronie. Ciężko zatem może być reprezentantkom Polski dobić się do parkietu.

– Holandia to drużyna, przeciwko której bardzo trudno zdobywa się punkty. Mają swój system bloku obrony, który funkcjonuje bardzo dobrze. Jest parę miejsc na boisku, gdzie powinniśmy atakować, żeby te punkty właśnie zdobywać – zakończył Pachliński, chwaląc Holenderki za konsekwencję i balans w grze.

Ostatnie spotkania Polek z Holenderkami należały do wycieńczających. Nie brakowało pięciosetowych dramatów. Jak będzie tym razem? O tym przekonamy się już w czwartek – 3 września. Początek meczu o godzinie 18:00.

Strefa Siatkówki, już teraz, zaprasza na relację z tego spotkania punkt po punkcie.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarek

PlusLiga