Strona główna » Uciszyła halę w Stambule, ale ma niedosyt! Rywal się „podłożył”?

Uciszyła halę w Stambule, ale ma niedosyt! Rywal się „podłożył”?

inf. własna, polsatsport.pl

fot. Michał Szymański

Reprezentacja Polski siatkarek kończy fazę grupową mistrzostw Europy na 1. miejscu. Na finiszu biało-czerwone pokonały Turczynki 3:2. Bardzo dobrą zmianę dała Paulina Damaske, która jednak czuje spory niedosyt. – Kiedy przeciwnik ci się podkłada, trudno o to, żeby nic nie wychodziło – powiedziała w rozmowie z Polsatem Sport.

Niech idzie w świat!

Polskie siatkarki na zakończenie fazy grupowej w trwających właśnie mistrzostwach Europy pokonały Turczynki 3:2.

Wygrana zyskuje na znaczeniu, bowiem podopieczne Daniele Santarelli’ego, to obecne czempionki Starego Kontynentu. Na dodatek zagrały one przed własną publicznością. Wrażeń w trakcie meczu nie brakowało, zwłaszcza do końca czwartego seta. Sam tie-break, to już jednak spacerek Polek, które postawiły kropkę nad 'i’. Jedna z bohaterek tego spotkania nie wierzy natomiast w czyste intencje rywalek.

Cieszę się, że miałam szansę pokazać się z dobrej strony. Kiedy przeciwnik ci się podkłada, trudno o to, żeby nic nie wychodziło – powiedziała dla Polsatu Sport Paulina Damaske, zarzucając Turczynkom to, że przegrały, mając nadzieje na łatwiejszą drabinkę.

Jak na mistrzostwa przystało…

Przyjmująca dała rewelacyjną zmianę i zdobyła 15 punktów. Cała drużyna z kolei w końcu mogła poczuć dreszczyk emocji. Poprzednie spotkania biało-czerwone rozgrywały niemal przy pustych trybunach. Mecz gospodyń sprawiał natomiast, że hala wypełniła się po brzegi. Po wszystkim w Stambule zapadła jednak cisza, a do kolejnego etapu z 1. miejsca awansowała reprezentacja Polski.

– Cieszy fakt, że miałyśmy okazję po raz pierwszy zagrać przy pełnej hali. Atmosfera była niesamowita. Odnośnie meczu, to cieszę się, że pokazałyśmy się z dobrej strony, przetrenowałyśmy co mogłyśmy. Plusy takie, że walczyłyśmy do końca. Grałyśmy swoją grę, najlepiej jak potrafimy – dodała w rozmowie ze Strefą Siatkówki świeżo upieczona mistrzyni Polski.

Regeneracja i #jazdababy

Początek turnieju w wykonaniu Polek był niemrawy. Przełomem okazało się trzecie spotkanie, w którym biało-czerwone pokonały Słowenki 3:0. Potem była wygrana nad Niemkami 3:0 i okazały triumf nad Turczynkami. Forma zespołu pikuje, a siatkarka ma na ten temat swoje spostrzeżania.

– Bardzo dobrze pokazałyśmy się w meczu ze Słowenią. Tam grałyśmy tak, aby sobie, ale też innym udowodnić na co nas stać. To było nasze przełomowe spotkanie i myślę, że tak chcemy grać! – odpowiedziała Damaske, dodając, że pięciu wygranych w grupie raczej nikt nie obstawiał.

– Lepiej być nie mogło, same chyba nie zakładałyśymy, że tak być może.

O ćwierćfinał biało-czerwone zagrają z Portugalią. Potem poprzeczka pójdzie w górę. W ewentualnym półfinale reprezentantki Polski najpewniej czeka starcie z Włoszkami.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz mistrzostw Europy 2026 siatkarek

PlusLiga