Strona główna » Magdalena Stysiak: „Nie ma marginesu na błąd. Gramy dla siebie, nie dla krytyków”

Magdalena Stysiak: „Nie ma marginesu na błąd. Gramy dla siebie, nie dla krytyków”

inf. własna

fot. Michał Szymański

Reprezentacja Polski siatkarek wkracza w decydującą fazę mistrzostw Europy. Po znakomitej fazie grupowej, w której biało-czerwone odniosły komplet pięciu zwycięstw, przyszedł czas na rywalizację w systemie pucharowym. Pierwszą przeszkodą na drodze Polek w walce o strefę medalową będzie reprezentacja Portugalii.

Skupienie na tu i teraz oraz szacunek dla rywala

Mimo że Polki będą murowanymi faworytkami nadchodzącego starcia 1/8 finału z Portugalią, w obozie reprezentacji nie ma mowy o lekceważeniu przeciwnika ani o zbyt dalekim wybieganiu myślami w przyszłość.

Nie wybiegamy w przyszłość, skupiamy się wyłącznie na tym, co przed nami. Portugalia to dla nas nowy przeciwnik, ale mocno go przeanalizowałyśmy na wideo. To dobry zespół z mocnymi zawodniczkami, funkcjonujący niezwykle sprawnie w systemie blok-obrona. Ich grę napędza świetna środkowa z numerem 1. Musimy być gotowe na 100% i zachować pełną koncentrację, ale przede wszystkim skupić się na naszej własnej siatkówce – podkreśla atakująca reprezentacji Polski, Magdalena Stysiak.

fot. CEV

Faza pucharowa: brak miejsca na pomyłki

Wraz ze startem 1/8 finału zmienia się formuła turnieju – przegrywający odpada z rywalizacji. Dla polskiej drużyny jest to dodatkowy impuls motywacyjny.

Margines błędów się skończył. Kto przegrywa, ten wraca do domu. Myślę, że to nie będziemy my. Chcemy zostać w tym turnieju jak najdłużej i walczyć o najwyższe cele. Musimy wyjść w pełni zmotywowane i po prostu zrobić swoje na boisku – zaznacza Stysiak.

Odpowiedź na krytykę i budowanie siły mentalnej

Faza grupowa przyniosła Polkom nie tylko punkty, ale również cenne budowanie pewności siebie, szczególnie po zwycięstwie w zaciętym meczu z Turcją. Stysiak odniosła się również do głosów krytyki, które pojawiały się na początku czempionatu:

Zrealizowałyśmy cel minimum, jakim był awans z grupy z kompletem wygranych. Wygrana z Turcją bardzo wzmocniła nas mentalnie. Po pierwszych meczach już wieszano na nas psy, słyszało się głosy o zwalnianiu trenera.Tymczasem my udowadniamy swoją wartość – ale przede wszystkim samym sobie, a nie ludziom dookoła. Każda z nas wie, po co tu jest i że zasługuje na miejsce w tej reprezentacji – podsumowała Magdalena Stysiak.

Początek spotkania Polska – Portugalia w poniedziałek, 31 sierpnia o godzinie 18:00.

PlusLiga