Strona główna » Jastrzębie Barkom ma swoje cele na sezon. W tle troska o markę

Jastrzębie Barkom ma swoje cele na sezon. W tle troska o markę

PLS – materiały prasowe

fot. PLS – inf. prasowa

Jastrzębie Barkom, pod takim szyldem wystartuje nowo powstały zespół, który jest owocem współpracy upadłego JSW Jastrzębskiego Węgla i ukraińskiego Barkomu Każany Lwów. W środę zorganizowano dedykowaną temu projektowi konferencję. Był to czas trudnych pytań, na które odpowiadał prezes Adam Gorol, przy asyście Olega Barana.

Smutny koniec giganta

Kampania 2025/2026 zakończyła się tragicznie dla JSW Jastrzębskiego Węgla. Choć wiadomo było już od dłuższego czasu, że utytułowany klub zmaga się z problemami finansowymi, to nikt nie spodziewał się jego upadku. Po sezonie oficjalnie zdecydowano o wycofaniu się z rozgrywek, co uratowało Częstochowian.

Klub z Jastrzębskiego-Zdroju natomiast musiał pogodzić się z klęską, wciąż zalegając zawodnikom z wypłatami. Prezes Adam Gorol chcąc ratować sytuację i wykorzystać bogatą infrastrukturę miejską zdecydował na współpracę z Barkomem Każany Lwów. Wspólny projekt nosi nazwę Jastrzębie Barkom i pod takim szyldem grupa siatkarzy kierowanych przez trenera Andrzeja Kowala zagra w TAURON Lidze (dawniej PlusLiga) w sezonie 2026/2027.

– Szybko przeanalizowałem dostępne możliwości i zaprosiłem Olka Barana do współpracy, aby Barkom ulokował się w Jastrzębiu na możliwie jak najdłuższy czas. Nie chodziło jednak tylko o to, aby zachować tu siatkówkę, choć to oczywiście kluczowe. Przede wszystkim uznałem, że Barkom może stać się jednym z głównych ogniw odbudowy Jastrzębskiego Węgla, chociażby poprzez udostępnienie nam powierzchni reklamowych w hali sportowej podczas meczów. Moja propozycja została przedstawiona bardzo jasno i spotkała się z pozytywną oceną ze strony Olka Barana – została zaakceptowana i uzgodniona – mówił podczas środowej konferencji, prezes Jastrzębie Barkom, Adam Gorol.

* Na spotkaniu obecni byli Sebastian Świderski – prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Artur Popko – prezes Polskiej Ligi Siatkówki, Oleg Baran – prezes firmy Barkom, Adam Gorol – prezes Volley Club Sp. z o.o., i Andrzej Kowal – trener Jastrzębie Barkom.

Nowa rzeczywistość, ale z potencjałem?

Nowa rzeczywistość sprawia, że obie strony wciąż będą się docierać. Włodarz jest jednak spokojny, ciesząc się z uchronienia przed rozwiązaniem m.in. prężnie działającej AT Jastrzębskiego Węgla. To właśnie ten ośrodek szkoli siatkarzy, spośród których niejeden założył reprezentacyjny trykot.

– Dziś może nie tyle jestem całkowicie spokojny, co widzę realne fundamenty do tego, by odbudować Jastrzębski Węgiel finansowo i umożliwić mu powrót do ligi po kilku latach. Wszystko to z uwzględnieniem naszego drugiego motoru napędowego, AT Jastrzębskiego Węgla. Chciałbym również doprecyzować rolę Olka Barana. Zasiada on w zarządzie Volley Club, ale dla jasności warto podkreślić, że Volley Club jest polską spółką i polskim klubem. Olek Baran występuje w tym przedsięwzięciu także w roli głównego sponsora całego projektu – dodał prezes.

Tradycja, która musi przetrwać

JSW Jastrzębski Węgiel przez lata był czołowym klubem w Polsce, niejednokrotnie sięgając po najważniejsze krajowe trofea. W dorobku Jastrzębian znajdują się również medale Ligi Mistrzów. Taką historią nie może się poszczycić każdy z podmiotów startujących w polskiej ekstraklasie.

Celem prezesa Gorola jest przeczekanie tego ciężkiego okresu, uregulowanie zaległości, oraz powolna odbudowa drużyny od najniższego szczebla, co włodarz zaznaczał wcześniej wielokrotnie.

Zdajemy sobie sprawę, że po dziesiątkach lat funkcjonowania Jastrzębskiego Węgla, pełnych sukcesów i wspaniałej historii, nowy projekt będzie wymagał czasu i zaufania. Naszą rolą jest przekonanie środowiska, że kierują nami dobre intencje. Tu nie chodzi o to, że pozbywamy się Jastrzębskiego Węgla – wręcz przeciwnie, szukamy dla niego ratunku. Najlepszym sposobem na przekonanie kibiców będzie to, o czym wspomniał dziś trener Andrzej Kowal: dobra gra, wyniki, jakość, a przede wszystkim wola walki na parkiecie – podsumował Adam Gorol.

Oby na dłużej

We wtorkowej konferencji prasowej wziął udział także Oleg Baran, reprezentujący w tym wszystkim stronę ukraińską. Dla niego fundamentalną sprawą jest zabezpieczenie zespołu przed kolejną przeprowadzką. Dotychczas drużyna ze Lwowa zmieniała halę co roku, a uprzednio wybór padł na Elbląg.

Liczę, że wreszcie znajdziemy nowy dom na dłużej, bo coroczne przeprowadzki są dla nas utrapieniem – podkreślił Oleg Baran. – Chcemy zostać w Jastrzębiu-Zdroju na dłużej, kto wie może w przyszłości będziemy wspólnie łączyć siły z Jastrzębskim Węglem, w formie biznesowej. Na razie liczę, że poprzez sport moja firma wypracuje sobie w Polsce kontakty i w efekcie wszystkie strony będą miały z tego zyski. Mamy nadzieję, że kibice przekonają się do wspierania naszej drużyny w TAURON Lidze – dodał sponsor zespołu.

Jastrzębie Barkom sezon 2026/2027 zainauguruje 17 października u siebie. Wówczas podejmie Ślepsk Malow Suwałki. Włodarze mają nadzieję na dobrą frekwencję. Ta jednak może być problemem, a oliwy do ognia dolał ostatnio Wasyl Tupczij.

Zobacz również:

Jeden set, 90 minut i 130 punktów! Rywale Polaków z szalonym rekordem!

PlusLiga