Reprezentacja Polski w ostatnich dniach była gospodarzem kolejnej odsłony Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej. Biało-czerwone zajęły 2. miejsce. Lepsze były jedynie Włoszki, o meczu z którymi polskie siatkarki będą chciały szybko zapomnieć. Tuż po ostatnim meczu o podsumowanie turnieju w Koszalinie dla Polsatu Sport pokusiła się Julia Szczurowska, zagrzewając koleżanki do pracy.
Taka już jest siatkówka…
Polskie siatkarki mają za sobą wymagający turniej towarzyski w Koszalinie. W tegorocznej odsłonie Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej zagrały również Ukrainki, Francuzki oraz Włoszki. To właśnie pojedynek z mistrzyniami świata był nieformalnym finałem zawodów. Ostatecznie Włoszki wypunktowały biało-czerwone, zwyciężając 3:0. Trener Stefano Lavarini miał niemały ból głowy. Po wszystkim natomiast głos na antenie Polsatu Sport zabrała Julia Szczurowska, która opowiedziała o tym pojedynku z perspektywy rezerwowej, która także miała okazję do grania.

– Zespół od nas zdecydowanie lepszy fizycznie i technicznie, więc pokazały po prostu swoją wyższość na boisku. Myślę, że jeszcze trochę nam brakuje. Dużo pracy jeszcze przed nami, tak aby te Włoszki dogonić, jeśli chodzi o poziom siatkarski, więc no nic – do pracy! – powiedziała reprezentacyjna atakująca, doceniając klasę rywalek.
To jest ich tajna broń?
Takich drużyn jak Włochy nie ma wiele. Mistrzynie świata i mistrzynie olimpijskie to zespół kompletny, ale Julio Velasco wciąż jest głodny sukcesów ze swoimi podopiecznymi. Ekipa jest naszpikowana gwiazdami, których poziom sportowy wysoko zawiesza poprzeczkę oponentką. Formy dalej szuka Paola Egonu, a mimo wszystko już teraz imponuje.
– Jedna różnic, która najbardziej rzucała się w oczy, to dynamika w ataku. Paola Egonu, jak też inne zawodniczki jak tylko wznosiły się do góry, to naprawdę robi wrażenie. Może nie będziemy tak skakać, ale myślę, że możemy wygrywać walecznością i rozwiązaniami technicznymi – zdiagnozowała problem Szczurowska.
Ostatnia prosta!
Tegoroczna Liga Narodów lekko rozczarowała biało-czerwone. Celem był awans do finałów i być może pokuszenie się ok czwarty z rzędu brązowy medal tych rozgrywek. To się jednak nie udało, a przebudowana reprezentacja Polski uplasowała się tuż za gronem szczęśliwych finalistek. Zespół do końca był w grze, kładąc kluczowe spotkanie z Japonkami. Imprezą docelową tego roku są jednak mistrzostwa Europy. Impreza startuje za parę dni, a drużyna ma jeszcze nad czym pracować.
– Teraz możemy sobie powiedzieć, że nieważne kto jest po drugiej stronie siatki. My mamy grać swoją najlepszą siatkówkę i na pewno nie przestawać ciężko pracować, szczególnie teraz, w tak ważnym momencie, tuż przed mistrzostwami Europy – dodała na koniec grająca na co dzień w tureckiej ekstraklasie 25-latka.
Reprezentacja Polski swój udział w czempionacie rozpocznie już 22 sierpnia od meczu z Węgrami. Potem ekipa powalczy o awans do kolejnego etapu z Łotwą, Słowenią, Niemcami oraz Turcją, która broni historycznego złota.
Zobacz również:
Stefano Lavarini zwolniony! Ledwo podpisał umowę, a teraz mu podziękowano?









