Siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów wchodzą w decydującą fazę przygotowań do nowego sezonu TAURON Ligi (dawniej PlusLiga). Podopieczni Krzysztofa Stelmacha mają już za sobą pierwsze, bezbłędne mecze kontrolne, Do zespołu dołączają kolejni gracze, a doświadczony atakujący Arkadiusz Żakieta zdradza, nad jakimi elementami drużyna musi jeszcze popracować.
Forma rośnie w meczach towarzyskich
Siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów intensywnie przygotowują się do startu sezonu 2026/2027 w TAURON Lidze (dawniej PlusLiga). Po reprezentacyjnych zobowiązaniach do zespołu trenera Krzysztofa Stelmacha dołączają kolejni gracze. W Bełchatowie po poprzednim sezonie apetyty są na coś więcej. Choć zespół złapał w trakcie sezonu dwie zadyszki, to całościowo i tak Skra zagrała w fazie play-off, notując najlepszy wynik ostatnich lat.
Teraz za drużyną z Bełchatowa już trzy takie sprawdziany. Mecze z MCKiS Jaworzno i Barkomem Jastrzębie zakończyły się wygraną 4:0. Skra odniosła pełen sukces także w starciu z powracającym do ekstraklasy GKS-em Katowice – 3:1.
– Trochę zbyt dużo błędów własnych. Rywale zagrali na tyle dobrze, żeby nas do tych błędów zmusić. Ale już jak one się przydarzyły, mieliśmy stratę sześć czy siedem punktów, to fajnie potem w końcówce zaczęliśmy nadrabiać ten wynik. To jest pozytyw, że pomimo takiej przewagi rywala, potrafiliśmy dojść na dwa, trzy punkty i prawie doprowadzić do równowagi. Pomimo błędów zawsze musimy grać pozytywnie i z uśmiechem, bo to nas poniesie wyżej – mówił w rozmowie z mediami klubowymi atakujący Bełchatowian, Arkadiusz Żakieta.
Środek i VI strefa mocną stroną Bełchatowian?
Bardzo dobry sezon ma za sobą także Arkadiusz Żakieta. Gdy zespół był w potrzebie, to on zawsze starał się stanąć na wysokości zadania. Nieraz brał na siebie ciężar gry, a podczas kontuzji Alana Souzy był on kluczową postacią swojego zespołu. Teraz 33-latek też chce wspierać drużynę na każdej płaszczyźnie… podobnie jak i inni, bowiem ekipie Stelmacha już teraz nie można odmówić zgrania oraz waleczności.
– Na pewno fajnie wygląda nasz środek i atak z 6. strefy. To będzie nasz mocną strona. Grzegorz (Łomacz – przyp. red.) z Błażejem (Bieniem – przyp. red.) pracują nad tym, żeby to ciągle poprawiać w warunkach meczowych i nie tylko z takich pozycji dogodnych, ale też dalej od siatki, na trzecim czy czwartym metrze. Na pewno musimy jeszcze popracować nad mocną zagrywką. Mamy ją fajną, zmienną. Nie zawsze robi szkody, ale na pewno musimy popracować nad zagrywką bardzo mocną. Na tym polega siatkówka teraz, że jak się odrzuci przeciwnika od siatki, to będzie grało nam się trochę łatwiej w bloku, w obronie. I przede wszystkim cały czas pracujemy nad zgraniem. Poznajemy się cały czas, jest kilku nowych zawodników. Ja mam teraz więcej okazji z Błażejem pograć. Staramy się cały czas doskonalić, żeby na sezon było dobrze – dodał doświadczony atakujący.
Gdańskie Lwy na otwarcie…
Pomału przygotowania wkraczają w decydującą fazę. Przed TAURON Ligowcami ostatnia prosta i ostatnie sparingi.

– Z trenerem Bartkiem Wojtalem mamy w tym tygodniu trochę inną formę siłowni. Już nie ma takich bardzo ciężkich ćwiczeń ekscentrycznych, ale to jeszcze nie to, żeby się czuć dobrze. Myślę, że bardzo dobrze przepracowaliśmy ten czas, bardzo solidnie. Jestem z tego bardzo zadowolony. A jeszcze bardziej jestem zadowolony z tego, że jesteśmy wszyscy zdrowi – zakończył Żakieta.
PGE GiEK Skra Bełchatów otworzy sezon przed własną publicznością. Już 17 października dojdzie do spotkania Bełchatowian z siatkarzami Energi Trefla Gdańsk. Jak to u Gdańszczan bywa będzie ciężko, a kibice nie mogą się nastawiać na szybkie rozstrzygnięcie.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz TAURON Ligi (dawniej PlusLiga) sezon 2026/2027









