Strona główna » Alicja Grabka przed meczem z Włochami. „Nie mamy podstaw żeby mieć kompleksy”

Alicja Grabka przed meczem z Włochami. „Nie mamy podstaw żeby mieć kompleksy”

inf. własna, polsatsport.pl

fot. Michał Szymański

Reprezentacja Polski kobiet w środę, w Koszalinie pokonała Francję 3:0. W drugim meczu Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej Polki wystąpiły w innym zestawieniu niż podczas pierwszej potyczki. Trener Stefano Lavarini dał pograć w tym spotkaniu zmienniczkom. W składzie wyjściowym kibice zobaczyli m.in. Alicję Grabkę oraz Julię Szczurowską. Rozgrywająca doceniła szansę jaką dostała od włoskiego szkoleniowca. – Każdy set na boisku był bardzo ważny i myślę że bardzo dużo to nas kosztuje, takich pozytywnych emocji i gdzieś na pewno ten stres był po nas widoczny – wspomniała siatkarka.

Takie spotkania budują zespół

Po gładkiej wygranej bez straty seta nad Ukrainą, w drugim meczu reprezentacja Polski siatkarek miała zmierzyć się z Francją. Trener Stefano Lavarini po raz kolejny rotował składem i posłał do gry kilka zawodniczek rezerwowych. W wyjściowym składzie postawił między innymi na Justynę Łysiak, Julię Orzoł oraz Alicję Grabkę i Julię Szczurowską. Rozgrywająca kadry Polski podkreśliła, że takie szanse bardzo wiele dla niej znaczą, ale wiążą się też ze sporym stresem.

W tym sezonie, myślę że dla nas zmienniczek, no bo mogę tak chyba nazwać dzisiejszy skład, to spotkanie i każdy set był bardzo ważny. Myślę że bardzo dużo to nas kosztuje, w takim sensie pozytywnych emocji. Gdzieś na pewno ten stres był po nas widoczny. Jest to też budujące, że w drugim secie,w tej trudniejszej sytuacji potrafiłyśmy sobie pomóc wzajemnie i tego seta przede wszystkim wyciągnąć bo tam było w końcówce bodajże 26:26 – skomentowała Alicja Grabka. Polki ostatecznie wyciągnęły niekorzystny wynik i zamknęły tę partię na swoją korzyść.

– Wydaje mi się, że oprócz tego drugiego seta spotkanie miałyśmy pod swoją kontrolą. Jest dużo rzeczy, które nam nie do końca wyszły, tak jak byśmy chciały. Ale cieszy, że mimo że wyszłyśmy na to spotkanie drugim składem potrafiłyśmy wygrać go 3:0 – doceniła postawę drużyny.

Czuć wsparcie całej „czternastki”

Alicja Grabka przyznała, że obecny zespół może liczyć na wszystkie zawodniczki. Czuć duże wsparcie z kwadratu dla rezerwowych. Ona sama potrzebuje takiego ogrania na szczeblu międzynarodowym. – Myślę, że dla trenera jest to ważne i dla nas jako dla zespołu jest to bardzo budujące, bo wiadomo że gdzieś tam przede wszystkim buduje się pewność siebie grając te spotkania i pewnie czasami nam jej troszeczkę brakuje. I właśnie w takich spotkaniach jak dzisiaj możemy ją się naładować, więc cieszę się że tak się skończyło – mówiła rozgrywająca.

Z mojej perspektywy każdy takie spotkanie na szczeblu międzynarodowym jest stresujące i cieszę się że mogę wykorzystać ten moment i wyciskać z tego, ile tylko mogę. Cieszę się bardzo że mamy tak fajny zespół, wspierający się wzajemnie. Kto by nie grał tak naprawdę to czuć to wsparcie od dziewczyn. Myślę, że to jest fajne i potrzebne przed tymi mistrzostwami Europy. Ja po tych dwóch spotkaniach jestem z nas zadowolona jako z zespołu – doceniła postawę drużyny Grabka.

Włoszki są do „ugryzienia”

W czwartek Polki czeka starcie z reprezentacją Włoch, która jest zdecydowanie najsilniejszą drużyną w tym zestawieniu. Nasza kadra podchodzi do tego spotkania z otwartą głową, szczególnie że gra przed własną publicznością, która pięknie dopinguje biało-czerwone – Chciałabym żebyśmy jutro tu w Polsce te trzecie spotkanie wygrały. Super się w ogóle gra tutaj przed własną polską publicznością. Zawsze granie w Polsce dla polskich kibiców jest podwójnie ekscytujące. Wspominam ten zeszłoroczny VNL w Łodzi. To był dla mnie pierwszy taki turniej przed polskimi kibicami. Tutaj w Koszalinie hala była prawie wypełniona i znaczy to dla nas bardzo dużo. To jest budujące i na pewno czuć to wsparcie kibiców – doceniła polska rozgrywająca.

Alicja Grabka jest przekonana, że Włoszki da się pokonać. W Lidze Narodów zajęły 3. miejsce i przegrały po drodze kilka meczów. – Cały VNL pokazał że jest to zespół, z którym da się wygrać się i wydaje się że my w naszej najlepszej dyspozycji możemy to zrobić. Wydaje mi się, że na ten moment, w tym sezonie jest to nasz najlepszy poziom jaki prezentowałyśmy. Uważam że jesteśmy w stanie z tym zespołem wygrać. Myślę że przed mistrzostwami jest to dla nas dobry sprawdzian – wspomniała Grabka.

W zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach Europy, Polki na wczesnych etapach rozgrywek unikną Włoszek. najtrudniejszym przeciwnikiem w grupie z pewnością będzie Turcja. Na mistrzynie świata biało-czerwone mogą trafić dopiero w decydującej fazie. – Wiem jak to losowanie wygląda i z zespołem z Włoch możemy się spotkać dopiero w tej najlepszej czwórce, dlatego zrobimy wszystko żeby tam się znaleźć i spotkać z nimi. (…) Ja uważam że są na pewno „do ugryzienia”. Myślę że nie mamy mieć postaw, żeby mieć kompleksy – powiedziała bojowo Alicja Grabka, która jest gotowa na czwartkowy mecz przeciwko Italii.

Zobacz również:
Jeden mecz zadecydował! Reprezentacja Polski U17 nie zagra o medale mistrzostw świata

PlusLiga