Przed reprezentacją Polski siatkarek ostatni sprawdzian poprzedzający mistrzostwa Europy. Biało-czerwone chcą się bić tam o medale, lecz najpierw muszą pokazać się z dobrej strony w Koszalinie. Oprócz gospodyń w kolejnej odsłonie Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej wezmą udział także Ukrainki, Francuzki oraz Włoszki. Szerzej o turnieju przed kamerą Polsatu Sport opowiedziały Katarzyna Wenerska i Magdalena Stysiak.
Pora na weryfikację
Polskie siatkarki już we wtorek rozegrają pierwszy mecz turnieju towarzyskiego w Koszalinie. Tegoroczny Memoriał Agaty Mróz-Olszewskiej jest jedyną okazją do zobaczenia w tym sezonie biało-czerwonych na polskiej ziemi. Za podopiecznymi Stefano Lavarini’ego ciężki czas przygotowań. Drużyna pod wieloma względami została przebudowana po poprzednim roku… a brak zgrania przełożył się na Ligę Narodów. Teraz, w zaciszu hal, była szansa na dopracowanie najmniejszych szczegółów, o czym w rozmowie z Polsatem Sport zapewniała Katarzyna Wenerska.
– Myślę, że u nas ten wynik nie będzie najważniejszy. Mam nadzieję, że skupimy się na tym turnieju, aby pokazać to nad czym pracowałyśmy przez ostatnie tygodnie. Uważam, że bardzo fajnie przepracowałyśmy czas w Szczyrku i Spale, i że to już tutaj na turnieju w Koszalinie będzie procentować. Sama forma ma natomiast wyskoczyć na mistrzostwa Europy – powiedziała kadrowa rozgrywająca.
Jest apetyt na więcej
Za reprezentantkami Polski nie do końca udany występ w VNL. Po trzech brązowych medalach z rzędu ta lokomotywa na moment stanęła. Planem był oczywiście awans do finałów rozgrywek, lecz to się nie udało. Z jednej strony drużyna miała więcej czasu na przygotowania do imprezy docelowej tegorocznego lata, z drugiej natomiast potknięcie zaostrzyło apetyt na sukces.

– Pierwsze dni nie były łatwe, cel miałyśmy troszkę inny i chciałyśmy być w tym finale, ale myślę, że dość szybko na to zareagowałyśmy pozytywnie, gdzie od początku teraz było widać tę fajną pracę. Myślę, że wyciągnęłyśmy wnioski, teraz pora pokazać to na boisku – dodała kreatorka gry biało-czerwonych.
100% i to już teraz!
Liderką kadry pozostaje wciąż Magdalena Stysiak i to na niej będzie spoczywał ofensywny ciężar gry całego zespołu. Jej brak był odczuwalny w pierwszym tygodniu Ligi Narodów, lecz wraz z jej powrotem wróciła także namiastka zeszłorocznego spokoju. Zdaniem atakującej w Koszalinie żaden z meczów nie będzie łatwy, a już na pewno nie ten ostatni… z Włoszkami. Plan jest z kolei prosty:
– Na każdy mecz musimy wychodzić skupione w 100% i na każdy mecz musimy być przygotowane, grając własną siatkówkę. Nie są to łatwi przeciwnicy. Wiadomo – Włoszki będą tutaj w najmocniejszym składzie i będą chciały wygrać ten turniej. We wtorek czeka nas sprawdzian z Ukrainą, potem z Francją, i na koniec ten, miejmy nadzieję, najbardziej zacięty mecz z Włoszkami – zaznaczyła w wywiadzie Stysiak.
Mecz Polek z Ukrainkami zostanie rozegrany już we wtorek – 11 sierpnia. Początek spotkania o godzinie 20:00.
Zobacz również:
Mistrzostwa świata U17. One są niesamowite! Wika i banda wciąż nie do zdarcia









