Strona główna » Polskie siatkarki tuż za podium Ligi Narodów. Lider obalony, a rozczarowań nie brakuje

Polskie siatkarki tuż za podium Ligi Narodów. Lider obalony, a rozczarowań nie brakuje

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Polskie siatkarki zakończyły zmagania w drugim tygodniu Ligi Narodów. Przed nimi ostatni turniej kontynentalny. Ten tydzień nie rozpieszczał jednak wielu innych zespołów, a w stawce doszło do sporych przetasowań. Na czele nie są już wcale Japonki, które notują duży spadek. Ich miejsce zajęły natomiast Amerykanki, które wracają po przebudowie w świetnym stylu. Komu jeszcze należy się podium?

Od 'zera’ do bohatera

To już niemal 3 tygodnie, jak wystartowała Liga Narodów siatkarek, a każda z drużyn ma za sobą już dwa turnieje interkontynentalne. To pora na pierwsze konkretne wnioski, bowiem w ostatnim tygodniu dla wielu margines błędu ledwo będzie istnieć. Do przetasowań po ostatnich pięciu dniach doszło na samym szczycie.

Uprzednio miejsca na podium zajmowały – Japonki, Brazylijki oraz Włoszki. Teraz stawce przewodzą Amerykanki, które po potwornym poprzednim sezonie wracają w świetnym stylu. Jak wiadomo nie od dziś w USA żyje się od igrzysk do igrzysk… zwłaszcza, gdy te w 2028 roku odbędą się w Los Angeles. Zespół wymagał także gruntownej przebudowy. Na pierwsze efekty trzeba było poczekać, niemniej Amerykanki zajmują obecnie 1. miejsce w Lidze Narodów. Na koncie mają 20 punktów, a w tym tygodniu pokonały Dominikanki, Czeszki i Włoszki do zera. Całość domknięto wygraną nad Serbkami – 3:1.

MiejsceDrużynaRozegrane meczeZwycięstwaPorażkiPunkty
1.USA87120
2.Brazylia87120
3.Włochy86218

Drugie miejsce dalej zajmują Canarinhos. Różnica jest jednak taka, że podopieczne Ze Roberto w ostatnim meczu przegrały z Niemkami – 2:3. Była to pierwsza porażka popularnych Kanarków w tym sezonie, co kosztowało zespół utratę panowania. Na 3. miejscu wciąż plasują się Włoszki. Sztab mistrzyń olimpijskich i świata testuje sporo nowych wariantów. Wciąż poza składem są największe gwiazdy, a seria bez porażki wyzerowała się już ostatnio. Teraz czempionki pokonały Czeszki – 3:0, Serbki – 3:2, oraz Japonki – 3:0. Bolesna okazała się zaś porażka z reprezentacją USA, a tuż Włoszkami czają się polskie siatkarki…

Lepiej, choć porażki dają po rankingu…

Mocno do góry wywindować udało się natomiast biało-czerwonym. Reprezentacja Polski po pierwszym, bardzo ciężkim tygodniu, pozostała na kontynencie przygotowując się do turnieju w Bangkoku. Do drużyny dołączyła też Magdalena Stysiak, a drugi tydzień zespół zakończył z 3 na 4 zwycięstwami. Zaczęło się od pokonania Bułgarek – 3:0. Potem w meczach z Ukrainkami i Holenderkami Orlice oddały oponentkom po jednym secie. Na koniec jednak drużyna Stefano Lavarini’ego dała ciała, przegrywając w słabym stylu z Kanadyjkami – 2:3. Tutaj porażki nie są tak mocno odczuwalne (17 punktów na koncie), czego nie można powiedzieć w kontekście rankingu FIVB…

MiejsceDrużynaRozegrane meczeZwycięstwaPorażkiPunkty
4.Polska86217
5.Japonia86216
6.Turcja86215
7.Kanada85314
8.Chiny85312

Z samego szczytu na 5. miejsce spadły Japonki. Siatkarki z Kraju Kwitnącej Wiśni znakomicie weszły w cykl zawodów. Teraz jednak poprzecza poszła w dół. Azjatki mają na koncie 15 oczek, a na finiszu drużyna przegrała z Dominikaną – 1:3 i Włochami – 0:3. Po dołączeniu do zespołu m.in. Melissy Vargas lepiej wyglądają również Turczynki, aktualnie będące 6. siłą Ligi Narodów. Trener Santarelli natomiast może odetchnąć z ulgą, bowiem tym razem jego podopiecznym udało się wygrać wszystkie 4 mecze.

Jedną z największych niespodzianek pozostają Kanadyjki. Szkoła Giovanni’ego Guidetti’ego widoczna jest gołym okiem, a nie do zatrzymania pozostaje Kiera Van Ryk. Ekipa podskoczyła o jedną lokatę wyżej, teraz już na spokojnie mieszcząc się w gronie obecnych finalistek. Top 8 domykają Chinki, które i tak mają zagwarantowany udział w turnieju Final Four, którego będą gospodyniami. Azjatki adekwatność tego przepisu chcą coś udowodnić sportowo. Chinki mają na koncie 14 punktów. Mimo porażek z Brazylijkami – 1:3, i Turczynkami – 2:3, drużyna podskoczyła w zestawieniu.

Falowanie i spadanie

Wciąż bardzo nierówno prezentują się dziewiąte Holenderki, które przed rokiem na mistrzostwach świata pokazały klasę. Teraz zespołowi brakuje sportowej świeżości, pewności siebie i odrobiny szczęścia. 12 punktów, to ciut za mało, a porażki z Kanadyjkami i Polkami wprost pokazują w jakim miejscu jest obecnie drużyna. 10. miejsce, to już Czeszki, które mają na koncie parę potknięć, ale generalnie grają swoje, koncentrując się na własnych atutach.

Poniżej oczekiwań są też występy Niemek, które przy bilansie 3 wygranych i 5 porażek, otwierają grupę drużyn, które częściej schodzą z parkietu pokonane, niż faktycznie sięgają po sukcesy. W tym gronie jest też Belgia, której pomóc nie może nawet Britt Herbots. Na 13. miejscu – pechowym jak się okazuje, tkwi Serbia. Zoran Terzić też stara się na nowo poukładać drużynę niczym Erik Sullivan przed rokiem. Na niekorzyść działa także brak Tijany Bosković, a jedynie 2 zwycięstwa nie napawają optymizmem.

Po obiecanych bonifikatach finansowych wyżej są Tajki, które z przedostatniego – 17. miejsca, awansowały na 14. Po raz kolejny drużyna pokazała, że na ich terenie nikt nie ma z nimi łatwo. 15. lokata, to już debiutująca Ukraina z Jakubem Głuszakiem za sterami. Suma 5 oczek natomiast, jak na ten moment, jest wystarczająca. Ogromnym rozczarowaniem znów są Bułgarki i Dominikanki. Każdy zastanawia też co się dzieje z Francuzkami. Drużyna rok temu zachwycała. Teraz jest na dnie, przegrywając każde spotkanie drugiego tygodnia zmagań.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026

PlusLiga