Reprezentacja Polski siatkarek ma przed sobą ostatnie spotkanie drugiego tygodnia Ligi Narodów. Biało-czerwone w Bangoku spisują się znakomicie, kompletując wygrane. Teraz jednak na ich drodze staną Holenderki. Mecz ten zaplanowano na niedzielę, na godzinę 12:00. Czy podopieczne Giovanni’ego Guidetti’ego znów sprawią niespodziankę.
Zmiany, to ich drugie imie?
Reprezentacja Polski jest w kluczowym dla siebie momencie. Na dwa latach po igrzyskach w Paryżu i dwa lata przed imprezą czterolecia w Los Angeles, zespół przechodzi odmłodzenie. W sezonie 2026 ani razu na boisko w koszulce z orzełkiem na piersi nie wybiegnie Malwina Smarzek. Największą stratą pozostaje natomiast brak Agnieszki Korneluk, która po sezonie w Fenerbahce Medicana Stambuł zakończyła sportową karierę. Nową kapitan została Aleksandra Szczygłowska, a trener Stefano Lavarini na dobre zaczął się rozglądać za nowymi frontmenkami wśród młodych zawodniczek.

Choć Liga Narodów rządzi się własnymi prawami, to biało-czerwone od jej startu mają o co walczyć. Reprezentacja przez trzy ostatnie lata z rzędu kończyła prestiżowy cykl z brązem. To nie lada wyzwanie, bowiem skład medalistów często się zmienia. Stawką jest także utrzymanie miejsca na podium w rankingu FIVB.
Biało-czerwone po pierwszym turnieju interkontynentalnym zajmowały 7. miejsce, co mimo 'dobrego’ bilansu pozostawiło spory niedosyt. Była to jednak też ostatnia lokata, która wówczas dawała jeszcze teoretyczny awans do finałów. Na start przygody z cyklem kadra pokonała Belgię – 3:2. Potem przyszła szybka wygrana z Czechami – 3:0. Następnie poprzeczka poszła w górę. Mecz z Serbkami zakończył się triumfem Polek – 3:2, lecz wszystko domknęło nieudane starcie z Chinkami – 1:3. Coraz lepsze recenzje zbierała Julia Szczurowska, a przebojem do drużyny zaczęła się wkradać Maja Koput.
Do dwóch tygodniu szutka!
Zespół nie wracał do Polski w trakcie tygodniowej przerwy, koncentrując się na dalszych przygotowaniach na kontynencie azjatyckich. Z Chiny, a Bangkok, to ta sama strefa czasowa, co wiele ułatwia. Do drużyny, po nieco dłuższych wakacjach, dołączyła również Magdalena Stysiak. Na powrót musiała się zdecydowaćz kolei Oliwia Sieradzka. Do Szczyrku z powodów rodzinnych na moment wróciła również Anna Obiała, a na jej miejsce trener Lavarini powołał Sonię Stefanik, która z szansy skorzystała w najlepszy sposób. Ostatnią zmianą było dowołanie Pauliny Damaske za Martyną Czyrniańsą, której odnowiła się kontuzja mięśni brzucha.

Bieżący tydzień w wykonaniu Polek jest już dużo lepszy. Widać zgranie oraz ogromną rolę, jaką w zespole pełni Stysiak. Przełożyło się to na szybką wygraną z Bułgarkami na start – 3:0. Potem na to wszystko dołożyły się zwycięstwa nad Ukrainkami – 3:1, i Holenderkami – 3:1. Zwłaszcza pokonanie Pomarańczowych cieszy, bo to jednak drużyna klasowa, a parę Holenderek już nie TAURON Liga widziała.
W ostatnim meczu nie do zatrzymania była Julita Piasecka, która zdobyła aż 20 punktów. Swoje dołożyła Stysiak, choć nie był to jej rewelacyjny występ. Dobrze spisała się podwójna zmiana, a kolejny raz na wysokości zadania stanęła młoda Maja Koput.
Siatkarska praca u podstaw
Przebudowa tyczy się również Kanady. Przez lata tę kadrę trenował Arnd Ludwig, lecz w latach 2017-2019 przewinęło się aż trzech różnych szkoleniowców. Sytuacja unormowała się, gdy pieczę nad zespołem powierzono Shannon Winzer. Kanadyjka doskonale rozumiała się z zespołem, a postępy przyszły w pierwszych dwóch latach. Potem wydaje się, że drużyna weszła na swój maksymalny poziom, zaś zrobić krok do przodu było ciężko. Po fiasku roku 2024, gdy siatkarki z Kraju Liścia Klonowego planowały awansować na igrzyska w Paryżu, Winzer rozstała się z federacją w przyjacielskich relacjach.
Tym razem tamtejszy związek chciał postawić na szkoleniowca z wyższej półki. Ostatecznie sięgnął po najwyższą półkę, zatrudniając wówczas kadrowo bezrobotnego Giovanni’ego Guidetti’ego. Najbardziej utytułowany klubowo trener, to ikona Vakifbanku Stambuł, z którym wygrał już wszystko. Włoch przez lata do sukcesów prowadził Turczynki, lecz z czasem współpraca przestała się układać. Potem była krótka przygoda z Serbkami, gdzie szkoleniowiec kompletnie nie wpasował się w zespół. Po czym pora przyszła na Kanadę i tutaj progres widoczny jest już gołym okiem. Sezon 2025 niekoniecznie należał do udanych, ale ten, to już zupełnie inna bajka…
Kąsają coraz mocniej
Pierwszy tydzień Ligi Narodów Kanadyjki ukończyły na 8. miejscu, a więc tuż za reprezentacją Polski. Były więc na styku potencjalnego awansu do finałów. Z czterech meczów wygrały dwa, pokonując Amerykanki – 3:0, oraz Japonki – 3:2. Lepsze były na start Niemki, a potem niespodziewanie Francuzki.
Drugi tydzień kadra Kraju Liścia Klonowego rozpoczęła od wygranej z Holenderkami – 3:1. Po dniu przerwy Kanadyjki znów zameldowały się na placu boju, pokonując Bułgarki – 3:1. Ten mecz i tak pozwalał podopiecznym trenera Guidetti’ego złapać oddech, gdyż Bułgarki drugi rok z rzędu są jednym z największych rozczarowań rozgrywek. Odgórna 'norma’ spowodowała, że w sobotę drużynę dalej nękała klątwa czterech setów. Kanada zeszła z parkietu pokonana – 1:3, a jeden dobry set to za mało. Najwyraźniej bonifikaty finansowe na tyle potrafią podwyższać morale, że nagle Tajki są w stanie wygrywać. Nie do zatrzymania była Kiera Van Ryk, autorka aż 22 punktów, lecz wciąż było to za mało.
Nie zmienia to jednak faktu, że atakującą często wspiera klasowa przyjmująca, jaką jest Aleksa Gray. Zwykle oczka dokłada tez Emily Maglio, a od początku tegorocznej Ligi Narodów mogą się kibicom podobać wybory Britt Fransen.
Spotkanie drugiego turnieju Ligi Narodów z udziałem Kanadyjek i Polek zaplanowano na niedzielę – 21 czerwca. Pierwszy gwizdek ma wybrzmieć o godzinie 12:00. Faworytkami są biało-czerwone, niemniej oba zespoły będą już zmęczone pełnym tygodniem zmagań w VNL.
Strefa Siatkówki, jak zawsze, zaprasza na relację z meczu punkt po punkcie
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarek 2026




![Transfery siatkarskie 2026/2027 [19.06] – Libero bez zmian w dwóch gigantach PlusLigi](https://siatka.org/wp-content/uploads/2026/06/Sklejka-siatka-1200x800-53-375x250.jpg)




