Bardzo ciekawie kończy się turniej Ligi Narodów kobiet w Ankarze! Reprezentacja Brazylii, która jako jedyna pozostawała niepokonana, w końcu też musiała ulec. Sposób na nie znalazły… Niemki. Dla podopiecznych Giulio Bregoliego to zwycięstwo może się okazać kluczowe w końcowym rozrachunku. W meczu zamykającym turniej w Ankarze kawał widowiska stworzyły Turczynki i Chinki. Prawdziwe show dała Melissa Vargas.
Brazylijki wreszcie powstrzymane
Brazylijki do tej pory były jedyną niepokonaną reprezentacją w Lidze Narodów kobiet. Canarinhas bez Gabi Guimaraes radziły sobie na tyle świetnie, że zgromadziły aż 20 punktów po siedmiu spotkaniach. Przyszedł jednak moment także na ich potknięcie. W ostatni dzień turnieju w Ankarze, Brazylijki zagrały z reprezentacją Niemiec. Po długim, pięciosetowym graniu zwieńczonym tie-breakiem na przewagi, bardziej cieszyły się siatkarki z Europy. Dla nich to dopiero trzecie zwycięstwo w turnieju, co jeszcze bardziej pokazuje, jak dużą sensacją był taki wynik.
Co ciekawe, Niemki mogły zamknąć to spotkanie o wiele szybciej. Świetnie radziły sobie w trudnych końcówkach i dwa pierwsze sety zapisały na swoje konto po walce na przewagi. Rywalki jednak są doświadczone w takich bojach i potrafiły znaleźć sposób na odwrócenie losów meczu. Gdy wygrywały trzecią i czwartą partię dość wysoko, mogło się wydawać, że również piąty set będzie należał do nich. Rzeczywistość okazała się inna.
Dobra ofensywa to za mało
Po stronie niemieckiej ekipy najczęściej punktowały Pia Timmer oraz Romy-Aylin Jatzko. Pierwszej udało się zdobyć 16 punktów, z czego niemal wszystkie atakiem przy skuteczności 43% i efektywności 37%. Siatkarka zadbała też o defensywę, bowiem zanotowała 13 interwencji w obronie. Druga z wymienionych rozkręcała się na dystansie całego spotkania, a ostatecznie zdobyła 14 punktów. Utrzymała 34% skuteczności i 27% efektywności w ataku, ale za to dołożyła cztery bloki.
W szeregach Brazylii najbardziej zapracowane były Ana Cristina de Souza oraz Helena Wenk Hoengen. Obie zanotowały po 21 punktów, utrzymując bardzo zbliżone wyniki w ofensywie. Jedna i druga zagrała na 47% skuteczności w ataku. Po raz kolejny w bloku świetnie popracowała Julia Kuddiess. Jej dorobek to cztery bloki i siedem wybloków.
Niemcy – Brazylia 3:2
(26:24, 28:26, 15:25, 19:25, 16:14)
Składy zespołów:
Niemcy: Straube, Timmer (16), Cekulaev (4), Kindermann (8), Jatzko (14), Strubbe (11), Nestler (libero) oraz Kohn, Alsmeier (4), Weske (7), Weitzel (7), Pfeffer (1)
Brazylia: Bergmann (17), Luzia (6), Rosamaria (3), Ana Cristina (21), Julia (12), Roberta, Marcelle (libero) oraz Macris (2), Kisy (1), Helena (21), Diana (7), Tainara (2), Natinha (libero)
Szansa na komplet zwycięstw przed własną publicznością
Przed szansą na komplet zwycięstw przed własną publicznością stanęły natomiast Turczynki. Wcześniej podopieczne Daniele Santarelliego pokonały Belgijki i Francuzki po 3:0 oraz Niemki 3:2. Na zakończenie drugiego turnieju Ligi Narodów na Turczynki czekał najtrudniejszy rywal – Chinki. Ten mecz także skończył się tie-breakiem.
Gospodynie znakomicie weszły w mecz wypracowując sobie przewagę w pierwszym secie i nie oddając jej do końca. Chinki co prawda starały się odrabiać straty. W dwóch kolejnych setach walki nie brakowało, ale to Azjatki wykazywały się chłodną głową w końcówkach. Turczynki nie zamierzały jednak oddać pola bez walki i w czwartym secie zupełnie zdominowały wydarzenia na boisku doprowadzając do tie-breaka. W decydującej partii poszły za ciosem i w nie dały rywalkom większych szans i tym samym odnosząc czwarte zwycięstwo przed własną publicznością.
Melissa Vargas show w Ankarze
Statystycznie mecz był wyrównany, żadna z ekip nie odstawała w poszczególnych elementach rzemiosła siatkarskiego. Warto jednak odnotować, że obie drużyny oddały sobie sporo punktów po własnych błędach. Chinki popełniły ich 32 zaś Turczynki 25. Indywidualnie prawdziwy popis dała Melissa Vargas. Siatkarka ta zdobyła w niedzielę dla tureckiego zespołu aż 36 punktów. Skończyła 29 z 45 ataków (64%) oraz dołożyła 4 asy serwisowe i trzy bloki. Dla Chin Gong X.Y. zdobyła 22 oczka. Siatkarka ta weszła z kwadratu rezerwowych dając znakomitą zmianę.
Turcja – Chiny 3:2
(25:21, 26:28, 23:25, 25:16, 15:12)
Składy zespołów:
Turcja: Vargas (36), Kisal (12), E. Sahin (3), Buse Ozden (9), Erkek (2), Aydın (13), Örge (libero) oraz Özbay, Sahin S. (1), Baladin (6), Yatgın, Basyolcu
Chiny: Zhuang Y.S. (14), Tang X (12), Zhang Z.X. (3), Wang A. Q. (3), Li C. X. (2), Guo Z.N. (1), Wang M.J. (Libero) oraz Gong X.Y. (22), Wang Y.Y. (6), Chen H. Y. (3), Yang S. M., Dong Y. H. (11), Xie S.Y, Ni F.F.
Zobacz również:
Wyniki i tabela Ligi Narodów 2026


![Transfery siatkarskie [18.07]. Dni pod znakiem rozgrywających](https://siatka.org/wp-content/uploads/2025/08/52A1049-MARLENA-KOWALEWSKA-375x250.jpg)






