VakifBank Stambuł okazał się zwycięzcą Ligi Mistrzyń w sezonie 2025/2026. Wrócił na tron po trzech latach i dominacji Prosecco Doc A.Carraro Imoco Conegliano. Obrończynie tytułu miały finał na wyciągnięcie ręki, jednak ostatecznie zakończyły tegoroczną imprezę z brązowymi medalami. Obie Polki, które zagrały w Final Four, stanęły na podium. Magdalena Stysiak zdobyła srebro, a Joanna Wołosz mogła zawiesić na swojej szyi brązowy krążek. Prawdziwą liderką VakifBanku była niezastąpiona Tijana Bošković, która oba spotkania zakończyła z ponad 30 punktami na koncie!
Imoco Conegliano tak blisko finału! Ostatecznie z brązem
W minioną sobotę i niedzielę rozegrano Final Four Ligi Mistrzyń, które wyłoniło zwycięzcę tegorocznej edycji. Puchar po trzech latach przerwy mógł wznieść VakifBank Stambuł prowadzony przez będące w świetnej dyspozycji: Tijanę Bošković i Marinę Markovą. Bardzo dużo emocji przyniosły oba sobotnie półfinały, które odbyły się na pełnym – pięciosetowym dystansie. Pierwszy z nich, między mistrzyniami Włoch i Turcji śmiało można było nazwać „małym finałem”. Prosecco Doc A.Carraro Imoco Conegliano, czyli obrońca tytułu, prowadził już z VakifBankiem Stambuł 2:0.
W trzecim secie był „o włos” od triumfu. Nie wykorzystał 4 piłek meczowych! Prowadził 24:22, ale siatkarki z Turcji najpierw doprowadziły do wyrównania, a potem przejęły inicjatywę i w końcu wygrały trzecią partię 29:27. Kolejna odsłona również zakończyła się „na żyletki” – 25:23 dla podopiecznych trenera Guidetti’ego. W tie-breaku jego zespół poszedł za ciosem i to on awansował do finału, pozostawiając ekipę z Włoch ze sporym rozczarowaniem i walką „tylko” o brąz. Głównego celu, tj. trzeciego z rzędu triumfu w Lidze Mistrzyń, nie udało im zrealizować.

Magdalena Stysiak poprowadziła w ważnym momencie
W drugim półfinale kibice również mogli obejrzeć pięć zaciętych setów. Eczacibasi Dynavit Stambuł Magdaleny Stysiak stanął na wysokości zadania i pokonał aktualne Klubowe Mistrzynie Świata – 3:2. Savino Del Bene Scandicci oczywiście mogło liczyć na swoją liderkę, czyli Jekaterinę Antropovą, która zapisała na koncie drużyny aż 34 oczka! Jednak to nie wystarczyło na polską atakującą i jej waleczny zespół. Stysiak zaliczyła świetny występ. Zdobyła 30 punktów, atakując z 60 % skutecznością. Skończyła 24 z 40 uderzeń, dopisując jeszcze 2 asy serwisowe i 4 punktowe bloki. To ona zdecydowanie była najlepszą zawodniczką swojej drużyny!
Eczacibasi Stambuł przegrało pierwszą partię, ale potem narzuciło swój rytm gry i wygrało gładko dwie kolejne odsłony. To nie był jednak koniec rywalizacji o wejście do finału. O zwycięstwie musiał zadecydować tie-break, ponieważ zawodniczki ze Scandicci do końca się nie poddały. Piąty set należał już zdecydowanie do brązowych medalistek ligi tureckiej, które wygrały go 15:8 i dołączyły do VakifBanku. To było dla nich olbrzymim sukcesem, ponieważ w Lidze Mistrzyń triumfowały tylko raz i to w 2015 roku.
Świetne Bosković i Markova! Eczacibasi 4 raz z rzędu słabsze
W meczu o brąz spotkały się dwa kluby z Włoch. Podrażnione porażką w półfinale Imoco Volley Conegliano, zaciekle walczyło o kolejny medal Ligi Mistrzyń. Pierwszy set rozegrało koncertowo, wygrywając go do 16. Dwa kolejne były bardzo wyrównane i kończyły się różnicą zaledwie dwóch oczek. Jednak mistrzynie Włoch prowadzone przez kapitan – Joannę Wołosz sięgnęły po brąz, zamykając mecz w trzech setach. Mimo heroicznej walki Antropovej, która zainkasowała 22 oczka, to skrzydłowe Imoco pokazały swoją moc. Isabelle Haak, Zhu Ting i Gabi zdobyły zbliżoną ilość punktów, co przełożyło się na końcowy rezultat.
Eczacibasi Stambuł w finale Ligi Mistrzyń stanęło przed naprawdę trudnym zadaniem. Musiały rywalizować z VakifBankiem, który w obecnym sezonie udało im się pokonać tylko raz. Od początku meczu mistrzynie Turcji miały całkowitą kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Wygrały dwa pierwsze sety do 20 i 21. Drużyna Stysiak podniosła się jeszcze w trzeciej partii, którą zapisała na swoim koncie. Jednak VakifBank dopełnił dzieła, ogrywając rywalki 25:18. Zamknął finałowe starcie wynikiem 3:1. To była czwarta porażka z rzędu brązowych medalistek Sultanlar Ligi z mistrzyniami Turcji.

Fantastyczne zawody rozegrały, wybrana MVP meczu – Tijana Bosković oraz przyjmująca Marina Markova. Razem zdobyły dla swojej drużyny aż 59 oczek! Serbska atakująca skończyła 65% swoich ataków. Niewiele gorszą skuteczność miała Rosjanka (56 %). Nic dziwnego, że obie znalazły się w „dream team” Final Four. Organizatorzy docenili także liderkę Eczacibasi, czyli Ebrart Karakurt, która uzbierała 20 punktów. Fantastyczny występ dała też Sinead Jack-Kisal. Środkowa zakończyła spotkanie z 14 oczkami, z których 5 zdobyła dzięki punktowym czapom. Ten turniej finałowy z pewnością przejdzie do historii.
Najlepsze w rankingach
Punktująca:

- Tijana Bošković – 67 punktów
- Marina Markova – 57 punktów
- Jekaterina Antropova – 56 punktów
- Magdalena Stysiak – 43 punkty
Atakująca:
- Tijana Bošković – 64 punkty
- Marina Markova – 54 punkty
- Jekaterina Antropova – 48 punktów
- Magdalena Stysiak – 36 punktów
Blokująca:
- Sinead Jack-Kisal – 7 bloków
- Zehra Gunes – 6 bloków
- Chiaka Ogbogu – 6 bloków
Zagrywająca:
- Jekaterina Antropova – 5 asów serwisowych
- Sarah Fahr – 3 asy serwisowe
- Marina Lubian – 3 asy serwisowe
*Pozostałe kategorie nie zostały uwzględnione w statystykach w fazie Final Four
Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Mistrzyń









