Za nami wielki finał siatkarskiej Ligi Mistrzyń, który jak się okazało był derbami Stambułu. Vakifbank okazał się lepszy od Eczacibasi Magdaleny Stysiak. Utytułowany klub wygrał Ligę Mistrzyń po raz siódmy w historii pod dowództwem Giovanniego Guidettiego. Magdalena Stysiak i jej koleżanki zdołały ugrać tylko jednego seta i turniej zakończyły na drugim stopniu podium.
Spektakularny początek
Po nagrodzie pocieszenia dla Joanny Wołosz w finale zagrała Magdalena Stysiak. Jej Eczacibasi Dynavit Stambuł przegrało jednak z Vakifbankiem Stambuł 3:1. Początek spotkania należał do intensywnych. Bloki i asy sypały się jak z rękawa. Znakomicie spisywała się Tijana Bosković, która ramię w ramię z Mariną Markovą ciągnęła grę Vakifbanku – 11:8. Wówczas o czas poprosił trener Bregoli. Siatkarkom Eczacibasi jednak dalej brakowało argumentów, a wynik z czasem rozjechał się jeszcze bardziej – 17:13. Powalczyć starała się jeszcze Ebrar Karakurt, co przełożyło się na kontakt – 18:17. Po przerwie dla trenera Giovanni’ego Guidetti’ego jego zespół znów wziął się w garść, a za moment było już 1:0 dala Vakifbanku – 25:20.
Cios za ciosem
Zupełnie inaczej wyglądała druga partia, gdzie nominalne gospodynie od początku pociągały za sznurki – 4:1. Świetne fragmenty gry notowała Zehra Gunes, podczas gdy przedrzeć się na drugą stronę nie mogła Sinead Jack-Kisal – 8:4. Przerwa Tygrysicom pomogła z czasem, bowiem po asie Bosković było już 12:8. Zespół jednak w końcu ruszył z miejsca, a po blokach na Markovej i Gunes ekipa Stysiak złapała kontakt – 15:14. W kolejnych minutach obie drużyny szły łeb w łeb. Cenne oczka Eczacibasi dokładała systematycznie Magdalena Stysiak, lecz ze stanu 22:21 zrobiło się 25:21, dając Vakifbankowi prowadzenie już 2:0.
Los bywa przewrotny?
Postawione pod ścianą nominalne gościnie wiedziały, że muszą postawić wszystko na jedną kartę. Nie było to jednak łatwe, bowiem dwa bloki z rzędu dołożyła od siebie Cansu Ozbay – 7:5. Dwoić się i troić zaczęła Yerpak Erkek, a asa upolowała Dana Rettke – 11:10. Sahin konsekwentnie stawiała też na Jack-Kisal, ale zawodniczki w czarnych trykotach nie miały zamiaru odpuszczać. Nerwy na wodzy trzymały jednak Ebrar Karakurt i Kathryn Boden. Szarpnąć chciała Markova, lecz to nie wystarczyło. Dobrą zmianę dała Anna Smrek, kończąc seta przełamaniem dla Eczacibasi – 25:21 (1:2).
Kropka nad „i”
Strata seta mocno rozdrażniła podopieczne trenera Guidetti’ego. Karty niezmiennie rozdawała Tijana Bosković, a ważne oczko dołożyła Helena Cazute. Po stronie Pomarańczowych dobrą zmianę dała jednak Emily Maglio, ale wynik dalej wskazywał na Vakifbank – 11:8. Przy stanie 10:14 grę przerwał rozdrażniony Giulio Bregoli. Kolejne minuty należały do Mariny Markovej, która była pierwszym wyborem Ozbay – 22:16. Pierwszą piłkę meczową Tygrysice jeszcze wybroniły. Drugą już nie, a decydujący cios drużynie Stysiak zadała Bosković – 25:18.
Vakifbank Stambuł – Eczacibasi Dynavit Stambuł 3:1
(25:20, 25:21, 21:25, 25:18)
MVP: Tijana Bosković
Składy zespołów
Vakifbank: Ozbay (2), Ogbogu (4), Cebecioglu (6), Gunes (10), Bosković (33), Markova (26), Aykac (libero) oraz Cazute (1), Acar
Eczacibasi: Stysiak (13), Jack-Kisal (14), Erkek (6), Sahin, Rettke (3), Karakurt (20), Akoz (libero) oraz Ozdemir (2), Diken, Smrek (3), Maglio (3)
Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Mistrzń









