Julia Nowicka to jedna z najbardziej obiecujących rozgrywających w polskiej siatkówce. Choć rok temu otrzymała powołanie do reprezentacji Polski, to tym razem jej nazwiska zabrakło na liście. Dlaczego? Siatkarka wyjaśniła swoją sytuację w „Siatkarskich Ligach”.
Reprezentacja Polski siatkarek w tym sezonie stanie przed dwoma wyzwaniami. Najpierw podopieczne Stefano Lavariniego wezmą udział w turnieju Aia Aequilibrium Cup Women Elite w Genui. On będzie sprawdzianem przed Ligą Narodów, w której Polki już trzykrotnie z rzędu zdobywały brązowy medal. Najważniejsza impreza czeka je jednak dopiero na przełomie sierpnia i września. Wówczas biało-czerwone rozpoczną rywalizację w mistrzostwach Europy.
Zobacz również:
Terminarz meczów reprezentacji Polski siatkarek
Wyzwanie dla Stefano Lavariniego
Słowo „wyzwanie” to dobre określenie w kontekście tego sezonu dla żeńskiej kadry Polski. Lista nieobecnych gwiazd jest bardzo długa, a włoski szkoleniowiec musiał sporo się nagłowić, by uzupełnić po nich pustki. Co więcej, na ostatni moment z gry wypadła Malwina Smarzek, która początkowo znalazła się na liście. Do treningów została dowołana Aleksandra Rasińska.
Wśród powołanych znalazły się natomiast cztery rozgrywające, ale zabrakło miejsca dla Julii Nowickiej. Siatkarka w ubiegłym roku otrzymała kredyt zaufania od selekcjonera. Tym bardziej zaskakująca była jej nieobecność, po tak dobrym występie w lidze brazylijskiej.
Julia Nowicka wyjaśnia. „Nie jestem w stanie tego spełnić”
28-latka postanowiła jednak trochę rozwiać wątpliwości kibiców i wyjaśnić sytuację. Jak się okazuje, rozgrywająca rozmawiała z trenerem. Poinformowała także o tym, że brak jej nazwiska na liście to w dużym stopniu jej decyzja. –
– Nie chcę mówić o tym, o czym rozmawialiśmy z trenerem prywatnie. To zostanie między nami. Przeprowadziliśmy natomiast dwie długie rozmowy. Dla mnie reprezentacja jest dla osób, które są w stanie być do dyspozycji w 100% mentalnie i fizycznie. Ja w tym roku po prostu nie jestem w stanie tego spełnić, natomiast wszystkie przyczyny wyjaśniłam trenerowi – wyjaśniła w rozmowie na kanale „Siatkarskie Ligi”.
W zeszłym roku choć dostała powołanie, nie zagrała nawet w żadnym oficjalnym meczu Ligi Narodów. Jest jednak brązową medalistką tej imprezy z 2023 roku. Z pewnością więc dobrze by było, aby jej doświadczenie jeszcze kiedyś, za kadencji Włocha zostanie sprawdzone. Między zawodniczką, a trenerem na pewno nie ma negatywnych emocji. – Absolutnie nie było żadnych spięć, kłótni czy dramatu. Po prostu dużo rzeczy złożyło się na moją decyzję – zaznaczyła rozgrywająca.
Zobacz również:
Agnieszka Korneluk chce spełniać swoje marzenia – te o byciu mamą…









