Czas na Final Four Ligi Mistrzów! W sobotę i w niedzielę zostaną rozegrane najważniejsze mecze sezonu. W pierwszym półfinale zmierzą się PGE Projekt Warszawa i Sir Sicoma Monini Perugia. Brązowy medalista PlusLigi musi stawić czoła obrońcy tytułu i aktualnemu mistrzowi Włoch. W ekipie z Italii nie brakuje wielkich nazwisk z Kamilem Semeniukiem i Wassimem Ben Tarą na czele. Warszawianie muszą sobie z kolei poradzić bez Bartosza Bednorza. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 16.05 o godz. 17:00. Transmisja będzie dostępna w Polsacie Sport 1.
Kompletnie inna droga do Final Four
PGE Projekt Warszawa i Sir Sicoma Monini Perugia przeszły zupełnie inną drogę w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Siatkarze z Włoch bez większych trudności wygrali grupę C, gdzie rywalizowali z hiszpańskim CV Guaguas, Berlin Recycling Volleys oraz czeskim VK Lvi Praha. Zwyciężyli wszystkie potyczki, tracąc po drodze tylko jeden punkt. Niespodziewanie najdłużej „męczyli się” z ekipą z Hiszpanii. Na wyjeździe pokonali ich dopiero po tie-breaku. Dzięki zajęciu 1. miejsca w grupie, awansowali bezpośrednio do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Los sprawił, że tam ponownie zagrali z drużyną z Wysp Kanaryjskich, która znów postawiła wysoko poprzeczkę. Oba mecze padły jednak łupem Perugii i to ona po raz kolejny znalazła się w najlepszej czwórce.
Warszawianie nie mieli udanej fazy grupowej. Zajęli dopiero 3. miejsce w grupie E. Wygrali trzy spotkania, a w trzech pozostałych ulegli rywalom. Ich przeciwnikami byli: Cucine Lube Civitanova, Montpellier HSC VB i zespół z Belgii – Volley Haasrode Leuven. Niepodziewanie przegrali z drużyną z Montpellier na ich terenie, co było dużym zaskoczeniem. Stracili też punkt z outsiderem grupy, czyli ekipą z Leuven. Doznali też dwóch porażek z Lube. Jednak dzięki doprowadzeniu do tie-breaka na wyjeździe, zdobyli wystarczającą ilość punktów, aby awansować do fazy play-off z 3. lokaty. Tam nastąpił przełom i Warszawianie prezentowali się coraz lepiej z meczu na mecz.
Stoczyli niezwykle zacięty bój z Itasem Trentino. O awansie do ćwierćfinału zadecydował „złoty set”, który zakończył się wynikiem 15:11 dla zespołu z Polski. W 1/4 na Warszawian czekała BOGDANKA LUK Lublin. Lublinianie w tamtym czasie mieli swoje problemy zdrowotne, co potrafili wykorzystać zawodnicy Projektu. Przed własną publicznością wygrali 3:1, co dało im przewagę przed rewanżem. Potrzebowali tylko dwóch setów, aby po raz pierwszy w historii znaleźć się w Final Four. Ta sztuka im się udała. Mimo, że ostatecznie ponieśli porażkę 2:3, to oni wygrali całą rywalizację. Dzięki temu wywalczyli bilet do Turynu.

Doświadczenie po stronie Perugii
Drużyna z Perugii jest o wiele bardziej utytułowana i doświadczona niż Projekt Warszawa. Ma na swoim koncie 11 medali ligi włoskiej, w tym trzy złote. W tym roku, po jednym sezonie przerwy, ponownie wywalczyli mistrzostwo Włoch. Dodatkowo w pokaźnej kolekcji mają siedem Superpucharów. Sięgają po to trofeum nieprzerwanie od 4 lat. Zdobyli też cztery Puchary Włoch. W minionym roku po raz pierwszy wygrali finał Ligi Mistrzów, pokonując Aluron CMC Wartę Zawiercie. Nie mieli też sobie równych w Klubowych Mistrzostwach Świata. Do tej pory trzykrotnie zdobywali ten tytuł. Ich dorobek jest więc ogromny.
Warszawianie mają dużo mniej sukcesów, zarówno na krajowym podwórku, jak i w europejskich pucharach. Nigdy nie zdobyli mistrzostwa Polski. Tylko raz, w 2019 roku zostali wicemistrzami kraju, ale cztery razy sięgali po brązowe medale. Jeżeli chodzi o zdobycze w Europie, to na swoim koncie mają tylko jeden większy sukces. Dwa lata temu wywalczyli Puchar Challenge, w finale pokonując Mint Vero Volley Monza. Z kolei do Final Four Ligi Mistrzów awansowali po raz pierwszy w swojej historii. Wcześniej docierali najdalej tylko do etapu ćwierćfinału. Czy debiut w najlepszej czwórce zakończy się dla nich szczęśliwie?

Warszawianie dobrze wiedzą na co ich stać
Trener Projektu Warszawa, podczas konferencji prasowej podkreślał, że jego drużyna przyjechała do Turynu po zwycięstwo, ale dobrze się czuję w roli „czarnego konia”. – Myślę, że to może być dla nas przewaga. Przyjechaliśmy jednak tutaj ten turniej wygrać, ale też mamy świadomość, jakie zespoły są obok nas. Każdy nas stawia w pozycji underdoga, ale nam taka rola pasuje. Wiem jedno – jeśli chcemy ten turniej wygrać, to musimy wznieść się na nasze wyżyny w tym sezonie. Wiele razy udowodniliśmy, że jesteśmy w stanie to zrobić – powiedział Kamil Nalepka. Oczywiście faworytem tego starcia będzie Sir Sicoma Monini Perugia. Jednak Warszawianie tanio skóry nie sprzedadzą. Mają swoje argumenty.
Najmocniejsze ogniwa!
Do tej pory liderem Warszawian w Lidze Mistrzów był Bartosz Bednorz. Niestety przyjmującego nie zobaczymy podczas Final Four, ponieważ kontuzja, której uległ okazała się zbyt poważna. Trener Nalepka będzie mógł liczyć na młodego Bartosza Gomułkę, który pokazywał się ze świetnej strony podczas rywalizacji o medal PlusLigi. Nie można też zapomnieć o Kevinie Tillie, który jest ostoją w przyjęciu. Oczywiście w obronie i na przyjęciu kibice będą mogli też oglądać niezastąpionego kapitana drużyny – Damiana Wojtaszka. Z dobrej strony po kontuzji Bednorza pokazywał się też Bartosz Firszt. Dużo może zależeć od dyspozycji właśnie tego młodego przyjmującego. Czy udźwignie presję związaną z grą o tak poważny cel? Oczywiście na środku siatki Projekt będzie mógł liczyć na Jakuba Kochanowskiego. Jak ta ekipa poradzi sobie z taką marką jak Perugia?

Po stronie Perugii prawdziwym asem był Wassim Ben Tara, który w siedmiu rozegranych spotkaniach zdobył aż 127 oczek. Drugim najlepiej punktującym drużyny był Oleh Płotnicki, który punktował 87 razy. Oczywiście nie można zapominać o reprezentancie Polski – Kamilu Semeniuku, który oprócz solidnej gry w ofensywie, świetnie radzi sobie z przyjęciem zagrywki. Zespół do wielu zwycięstw prowadził niezastąpiony – Simone Giannelli, który dysponuje niesamowitymi umiejętnościami. Reprezentacyjny rozgrywający często gra środkiem, dzięki czemu pokaźnym dorobkiem punktowym mogą poszczycić się też Sebastian Sole i Agustin Loser. Nie można nie wspomnieć o Massimo Colacim. Włoski libero tym turniejem zakończy swoją karierę sportową. Czy polski zespół znajdzie sposób na taką potęgę?
Kiedy mecz i gdzie transmisja?
Pierwszy półfinał między PGE Projektem Warszawa a Sir Sicoma Monini Perugia odbędzie się w sobotę, 16.05 o godzinie 17:00. Transmisję z tego pojedynku będzie można odnaleźć na Polsacie Sport 1. Rozpocznie się pół godziny przed pierwszym gwizdkiem. Od 15:00 będzie można śledzić przedmeczowe studio prosto z Turynu. Strefa Siatkówki zaprasza na relację live – punkt po punkcie.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Final Four Ligi Mistrzów Turyn 2026









