Reprezentacja Polski w dwóch pierwszych setach spotkania z Belgią nie miała tęgich min. Z postawy swojej drużyny nie był zadowolony także Nikola Grbić, który wprost przyznał, że jego podopieczni byli daleko od swojego poziomu. Ostatecznie jednak biało-czerwoni odwrócili losy meczu, a selekcjoner docenił zarówno Aleksandra Śliwkę, jak i rolę zmienników.
Psychika, a nie forma. Gdzie leży problem kadry?
Reprezentacja Polski ma za sobą pierwszy mecz drugiego tygodnia Ligi Narodów. Biało-czerwoni mieli swoje problemy z Belgami, ponownie odwracali losy spotkania od stanu 0:2. Nikola Grbić przyznał, że trudności nie wpływają na realizację planów, także tych dotyczących poszczególnych zawodników. – Realizujemy przygotowania dokładnie tak, jak to wcześniej założyliśmy. Nie łudzę się jednak, że zawodnicy, którzy dołączają do nas sukcesywnie w kolejnych tygodniach, od razu wejdą na boisko i rozwiążą wszystkie nasze problemy. Obecne trudności, z którymi się mierzymy, to w mojej ocenie kwestia mentalna. Zbyt wiele rzeczy siedzi teraz w głowach chłopaków, to nie jest problem z taktyką, formą fizyczną czy techniką – tłumaczył trener biało-czerwonych.
Męskie słowa w szatni po dwóch setach
Biało-czerwoni mieli swoje problemy w dwóch pierwszych setach i na grę swoich podopiecznych musiał Grbić zareagować. – Przez pierwsze dwa sety nie zbliżyliśmy się nawet do naszego normalnego poziomu – tego, który prezentujemy codziennie na treningach czy w innych spotkaniach. Powiedziałem to moim zawodnikom wprost. Byliśmy całkowicie pozbawieni agresji, zwłaszcza w polu zagrywki. Belgowie przyjmowali fantastycznie, przez co potężnie obijali nas w ataku. Przy perfekcyjnym przyjęciu na poziomie 86-87% grało nam się przeciwko nim niezwykle trudno. Oni zagrali świetnie, a nam zabrakło cierpliwości, koncentracji i czujności. Na boisku trzeba widzieć, co się dzieje, i pamiętać o swoich pozycjach – mówi lekko podirytowany szkoleniowiec.
Ostatecznie jednak Polacy triumfowali 3:2, a na uwagę zasługuje szczególnie świetna końcówka polskiej kadry. – Na szczęście wygraliśmy. Końcówka piątego seta była w naszym wykonaniu znakomita, zagraliśmy kilka genialnych akcji, które zadecydowały o zwycięstwie – ocenił Grbić.

Niezachwiane zaufanie do Aleksandra Śliwki i rola zmienników
Zwrócił on uwagę na jednego ze swoich najbardziej zaufanych graczy. Aleksander Śliwka cały czas stara się wrócić do swojej formy, nawet nie sprzed ostatniej kontuzji, ale sprzed kilku sezonów. – Jeśli ktoś po tych pierwszych meczach ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości dotyczące Aleksandra Śliwki, to końcówka dzisiejszego spotkania powinna je rozwiać. W kluczowym momencie tie-breaku dotknął ważnej piłki, wywalczyliśmy break pointa, a potem on sam zamknął ten mecz – wspominał trener i dodał:
To jest typ gracza, którego wartości nie da się ocenić wyłącznie przez suche statystyki w rubrykach „grał dobrze / grał źle”. W najważniejszych momentach wiem, że on – podobnie jak Fornal, Leon, Szalpuk czy Semeniuk – udźwignie ciężar i zagra dokładnie tak, jak od niego oczekuję. Olek potrzebuje po prostu czasu na boisku, musi złapać właściwy rytm meczowy i wrócić do optymalnej dyspozycji po bardzo trudnych trzech ostatnich sezonach, które były przeplatane brakiem gry w Kędzierzynie, epizodem w Japonii i poważnymi kontuzjami. Wierzę, że limit pecha już wyczerpał i teraz będzie tylko lepiej – zapowiedział Serb.
Selekcjoner polskiego zespołu jest zadowolony także z roli zmienników. Każdy z nich dał coś od siebie. – Jestem bardzo zadowolony z tego, co wnieśli do gry. Bartłomiej Lemański zanotował świetne bloki, Mateusz Poręba i Marcin Komenda zagrali bardzo dobrą zmianę, a Mikołaj Sawicki świetnie spisał się w polu zagrywki. To dla nas kluczowa sprawa – wygrywamy nie tylko wyjściową szóstką, ale całą ławką. Każdy, kto wchodzi na boisko, potrafi pomóc drużynie – podsumował trener.
Plan na Turcję
Kolejnym rywalem biało-czerwonych będą Turcy. Oni także mają swoje mocne strony, choć na razie muszą sobie radzić bez swojego lidera – Efe Mandiraciego. – Nasz plan na mecz z Turcją jest prosty: wyjść na boisko i wygrać. Turcy grają bardzo dobrą siatkówkę, co udowodnili, rozbijając Chiny 3:0 w zaledwie godzinę. To będzie trudna przeprawa, bo rywale kapitalnie zagrywają i dysponują mocnym atakiem. Musimy podejść do tego starcia z pełną powagą i wyciągnąć wnioski z błędów – zapowiedział Nikola Grbić. Początek spotkania w czwarte, 25 czerwca o godzinie 20:00.



![Transfery siatkarskie 2026/2027 [25.06] – pożegnanie w Pluslidze](https://siatka.org/wp-content/uploads/2023/03/4-Ugis-Krastins--360x216.jpg)





