Strona główna » Reprezentacja Polski wzięła lekcję od Tomasza Fornala? Po Belgach pora na Turków!

Reprezentacja Polski wzięła lekcję od Tomasza Fornala? Po Belgach pora na Turków!

inf. własna

fot. volleyballworld.com

Reprezentacja Polski siatkarzy ma już za sobą otwarcie drugiego tygodnia w Lidze Narodów, gdzie tym razem grają u siebie, w Gliwicach. Zespół Nikoli Grbicia ma już na pokładzie coraz więcej gwiazd, a przed turniejem w Chicago trzeba zgarnąć jak najwięcej punktów. Na start Orły pokonały Belgów – 3:2. W czwartek natomiast spotkają się z Turkami. Czy zespół zaczerpnął rad u Tomasza Fornala? Początek meczu zaplanowano na godzinę 20:00. Strefa Siatkówki już teraz zaprasza na relację punkt po punkcie.

Testom i debiutom nie było końca

Reprezentacja Polski siatkarzy ma za sobą pięć spotkań tegorocznej Ligi Narodów. To niełatwy czas, a środowa wygrana nad Belgami pozwala biało-czerwonym poczuć się nieco pewniej. Wracając jednak myślami do pierwszego tygodnia zmagań w cyklu, to zawody w Chinach miały swój wspólny mianownik, jakim po stronie polskiej kadry było niedoświadczenie. Paru graczom, mniej lub bardziej doświadczonym kadrowo udało się jednak zyskać i są to: Aleksiej NasewiczMaksymilian GraniecznyJakub Majchrzak, Bartłomiej Lemański oraz Jan Firlej.

Na początek przygody z Chinami biało-czerwona drużyna robiła Kubańczyków, zwyciężając w fantastycznym stylu 3:0. Następnego dnia zespół zmierzył się z odwiecznym rywalem, Słowenią. Tutaj szans nie brakowało, zwłaszcza tych zmarnowanych, a mecz zakończył się wygraną oponentów – 3:2. Także mecz z Japoniom nie wyszedł Polakom, którym znów udało się urwać jedynie oczko, przegrywając w tie-breaku.

Po dniu przerwy reprezentacja wróciła 'w pełni’ siły. Gra zespołu wyglądała już lepiej, i choć udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, to mecz z Ukrainą zakończył się wynikiem 3:2. Wszystko to przełożyło się na dopiero 7. miejsce polskich Orłów w tabelach… co więcej Polska utraciła 1. miejsce w światowym rankingu na rzecz Włochów.

U siebie presja rośnie

Drugi tydzień miał przynieść biało-czerwonym nowe otwarcie. Jeszcze przed startem Ligi Narodów Nikola Grbić deklarował, że chce, aby kadra była pewna awansu do finałów jeszcze przed wylotem na trzeci tydzień do Chicago. Po tak ciężkim starcie będzie to jednak ciężkie, a Polacy bronią przecież złota sprzed roku. W obecnym tygodniu presja natomiast jest jeszcze większa, bowiem nie dość, że tabela nie kłamie, to jeszcze reprezentacja gra u siebie, w Gliwicach, a polscy kibice są z kat. tych szczególnie wymagających.

Do gry wróciło także parę większych gwiazd. Na tegoroczny debiut reprezentacyjny Jakuba Kochanowskiego, Tomasza Fornala czy Kamila Semeniuka przyjdzie nam jeszcze poczekać. Do Gliwic udała się jednak grupa Marcin Komeda, Bartłomiej Bołądź, Kewin Sasak, Mikołaj Sawicki, Wilfredo Leon, Artur Szalpuk, Mateusz Poręba, Jakub Nowak oraz Jakub Popiwczak. Na pierwsze występy Leona czy Popiwczaka przyjdzie jeszcze pora, bowiem na nich trener Grbić ma nieco inny plan.

Mecz otwarcia pełen skrajności…

Na start biało-czerwonych czekał pojedynek z Belgami. Debiutujący w Lidze Narodów kadrowicze nie mają jednak większych kompleksów, co pokazał pierwszy tydzień. Wówczas udało im się rozgrywki zakończyć na 10. miejscu z bilansem 2 wygranych i 2 porażek. Spotkanie z biało-czerwonymi początkowo układało się właśnie po ich myśli. Belgia prowadziła 2:0, ale znów sprawdziło się stare siatkarskie porzekadło – nie wygrasz 3:0, to przegrasz 2:3. Tak oto mecz padł łupem Polaków 3:2 i było to szalenie istotne zwycięstwo pod względem tabeli, jak i samej mentalności.

Znakomicie zagrał Jakub Nowak i Maksymilian Granieczny. Świetną zmianę dał duet Bartłomiej Bołądź oraz Jan Firlej. Na plus również występ Artura Szalpuka, który nie dokładał drużynie dodatkowych błędów czy problemów. Po drugiej stronie szarżował naturalnie Ferre Reggers, któremu wtórował Seppe Rotty.

Nowy dzień, nowy rywal

Drugiego dnia drugiego tygodnia biało-czerwone Orły zmierzą się z Turkami. To drużyna dość niewygodna, ale jak najbardziej do ogrania. Po 5. kolejkach oponenci plasują się na 9. miejscu z sumą 8 oczek i 3 wygranymi na koncie. Tegoroczną Ligę Narodów Turcja rozpoczęła od porażki z reprezentacją Stanów Zjednoczonych – 1:3. Potem niespodziewanie wygrała z Francją – 3:0! aby przegrać takim samym rezultatem z Włochami. Pierwszy tydzień domknięto wygraną z Kanadą – 3:2. Po Turkach więc można było się wtedy spodziewać dużej niestabilności.

W kolejny turniej, już ten w Gliwicach, zespół zdołał wejść z przytupem pokonując w fantastycznym stylu Chińczyków – 3:0. Liderem ofensywnym pozostaje Adis Lagumdzija, zaś solidnym zmiennikiem na przyjęciu jest jego brat, Mirza Lagumdzija. Nad całością czuwa doświadczony Murat Yenipazar. W meczu z Chinami natomiast karty rozdawała również dwójka Gokcen Yuksel oraz Efe Bayram. Drużyna miewa swoje wzloty i upadki, niemniej każdy ma nadzieję na lepszy sezon w jej wykonaniu przed rokiem i podskoczenie również w rankingu FIVB.

Początek meczu Polaków z Turkami zaplanowano na godzinę 20:00. Ostatnie trzy bezpośrednie pojedynki tych nacji padały łupem biało-czerwonych i to w trzech setach. Jak będzie tym razem?

Strefa Siatkówki, już teraz, zaprasza na relację punkt po punkcie z tego meczu

REKLAMA | 18+ | Hazard wiąże się z ryzykiem | Graj odpowiedzialne

STS przygotował specjalną promocję na mecze reprezentacji Polski. „400 zł za wytypowanie wygranej Polski w dowolnym meczu Ligi Narodów„. Użyj kodu GOALPROMO. Regulamin dostępny tutaj.

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarzy 2026

PlusLiga

  • Superpuchar przenosi się w nowe miejsce!

    Superpuchar przenosi się w nowe miejsce!

  • Jest zastępca Resovii w europejskich pucharach!

    Jest zastępca Resovii w europejskich pucharach!

  • Asseco Resovia Rzeszów zatrzymała atakującego

    Asseco Resovia Rzeszów zatrzymała atakującego