Strona główna » Obroniły tytuł i dostały ochłapy?! Tureckie władze w ogniu krytyki

Obroniły tytuł i dostały ochłapy?! Tureckie władze w ogniu krytyki

inf. własna, polsatsport.pl

fot. CEV

Tureckie siatkarki tydzień temu obroniła tytuł mistrzyń Europy i to w świetnym stylu. W finale pokonały Włoszki 3:2, kończąc zawody również z szeregiem nagród indywidualnych. Nagrodę obiecały też władze krajowe, a to z kolei skończyło się niemałą aferą. Choć Turcja kocha swoje siatkarki, to nie są one na równi traktowane z wcale nie ozłoconymi piłkarzami…

Turcja żyje siatkówką!

Tydzień temu Stambuł nie poszedł wcześnie spać. Wszystko to za sprawą tureckich siatkarek, które pod wodzą Daniele Santarelli’ego obroniły tytuł mistrzyń Europy. To nie lada wyczyn, zwłaszcza biorąc pod uwagę wewnętrze tarcia z Włoszkami. W finale imprezy gospodynie utarły nosa mistrzyniom olimpijskim i świata, zwyciężając 3:2. MVP turniej wybrano natomiast Melissę Vargas. To drugie złoto w sezonie Turczynek, które wcześniej triumfowały w Lidze Narodów, gdzie też na miano bohaterki zapracowała pochodząca z Kuby Vargas.

Nie od dziś wiadomo też, że Turcja kocha swoje siatkarki. Na ich meczach hale pękają w szwach, a żeńską siatkówkę ze spokojem można określać mianem 'sportu narodowego’. Żywa legenda, Eda Erdem ma w kraju już pomniki, a nawet park swojego imienia. Świętowanie w Stambule również przybrało wyjątkowy charakter, a niebo rozświetlone zostało przez tysiące sztucznych ogni. Kibice są wdzięczni za emocje, w ślady nie idą natomiast władze krajowe.

Będzie reakcja?

Zgodnie z rozporządzeniem tureckiego Ministerstwa Młodzieży i Sportu w sprawie nagród za wybitne osiągnięcia w dziedzinie, mistrzowie Europy dyscyplin olimpijskich otrzymują maksymalnie 150 tradycyjnych złotych monet Cumhuriyet Altin. Siatkarski czempionat Starego Kontynentu jest natomiast organizowane częściej niż co cztery lata. W związku z tym nagrody zredukowano do 75%. Daje to 112,5 monet, co przy obecnym kursie walut daje ok. 90 tys. euro, a więc prawie 390 tys. polskich złotych. Jeszcze mniej ma otrzymać trener Turycznek, bo dla Włocha przewidziano premię w wysokości maksymalnie 30 monet, a więc 25 tys. euro (108 tys. zł).

To właśnie nagrody rozgrzały burzę w różnych środowiskach, bowiem siatkarki wywalczyły drugi z rzędu tytuł. Większe premie otrzymała grupa piłkarzy, która wcale nie jest tak ozłocona. Tam za sam awans na mistrzostwa świata przyznano nagrodę rzędu 14 mln euro, a każdy z reprezentantów kraju otrzymał na własność willę. Pieniądze zagarnięto, a czempionat globu okazał się ogromnym niewypałem. Turecka kadra pożegnała się z turniejem już na etapie fazy grupowej, choć miała ona być potencjalnym 'czarnym koniem’, który miał namieszać w stawce.

Zobacz również:

Europa ma swoich bohaterów! Słoweńskie legendy z rekordem i apetytem na sukces

PlusLiga