Strona główna » Reprezentacja Polski wykonała plan. Marcin Komenda zdradził, co zadziałało 

Reprezentacja Polski wykonała plan. Marcin Komenda zdradził, co zadziałało 

inf. własna

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski siatkarzy ma za sobą pierwszy mecz w mistrzostwach Europy. Biało-czerwoni zgodnie z planem pokonali niżej notowaną Portugalię, przez cały czas kontrolując boiskowe wydarzenia. – Przez całe spotkanie trzymaliśmy emocje na wodzy, a nasza koncentracja stała na wysokim poziomie. Wynik dobrze to odzwierciedla – podsumował pierwszy pojedynek rozgrywający, Marcin Komenda. 

Zgodnie z planem

Reprezentacja Polski zanotowała wysoce spodziewane zwycięstwo w swoim pierwszym meczu mistrzostw Europy. Siatkarze znad Wisły szybko, łatwo, przyjemnie i bez większych problemów pokonali Portugalię 3:0

Na trybunach nie zabrakło polskich kibiców, na co zwrócił uwagę debiutujący w mistrzostwach Europy Bartłomiej Bołądź. – Podobała mi się ta hala, jest bardzo fajna. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż tak licznej obecności polskich kibiców na trybunach. Możemy im jedynie podziękować za wsparcie i zaprosić na kolejne spotkania – mówił atakujący. 

Przyznał jednak, że kluczowe w starciu z Portugalią okazało się skupienie polskiego zespołu. – Najważniejsze w tym meczu było to, że nie pozwoliliśmy Portugalczykom się rozwinąć. Od samego początku byliśmy w pełni skoncentrowani – i choć zdarzyło nam się popełnić kilka prostych błędów, najważniejszy pozostaje końcowy wynik i wygrana 3:0 – podkreślił bombardier biało-czerwonych.

fot. Volleyball World

Uniknęli nerwowości 

W bardzo podobnym tonie wypowiadał się Marcin Komenda. Rozgrywający reprezentacji Polski miał swoje obawy przed inauguracyjnym meczem. – Spotkania otwarcia zawsze bywają nieco tajemnicze i specyficzne. Nie do końca wiemy, czego spodziewać się po przeciwniku, choć wiemy, na co stać nas samych. W pierwszych meczach w nowej hali i nowym mieście w szeregi zespołów zawsze może wkraść się lekka nerwowość – mówił siatkarz. 

Podopieczni Nikoli Grbicia nie ulegli jednak nerwowości, a od pierwszej do ostatniej piłki kontrolowali wydarzenia na boisku w Sofii. – Wydaje mi się jednak, że nam się to dzisiaj nie przytrafiło – przez całe spotkanie trzymaliśmy emocje na wodzy, a nasza koncentracja stała na wysokim poziomie. Wynik dobrze to odzwierciedla – analizował Komenda. 

Polacy co prawda nie uniknęli prostych błędów, ale ostatecznie nie miały one zbyt dużego przełożenia na końcowy wynik spotkania z Portugalią. – Zdarzały się momenty, w których koncentracja nieco spadała, co wynikało też z dobrej postawy Portugalczyków, ale ogólnie możemy być optymistami przed kolejnymi starciami. Chcieliśmy wygrać 3:0, dopięliśmy swego i nie mamy powodów do narzekań – skwitował Marcin Komenda. 

Oczekiwanie na trudnego rywala 

Reprezentacja Polski dopiero rozpoczęła zmagania w mistrzostwach Europy, a na swoje pierwsze, poważne wyzwanie będzie musiała jeszcze poczekać. Wszystko przez to, że dopiero w ostatnim pojedynku fazy grupowej zagra z wicemistrzami świata i gospodarzami turnieju – Bułgarami. Kolejnym rywalem biało-czerwonych będzie natomiast Izrael. Ten pojedynek odbędzie się w sobotę, 12 września o godzinie 15:00. 

PlusLiga