Reprezentacja Polski siatkarzy U22 już w środę rozegra ostatni mecz fazy grupowej. Biało-czerwone Orły nie pofrunęły zbyt wysoko, przegrywając z Ukrainą – 2:3. To wiele komplikuje, a o awansach przesądzi ostatnia kolejna. Przed podopiecznymi Piotra Grabana pojedynek z niepokonanymi Izraelczykami. Początek meczu o godzinie 13:00.
Apetyty są duże od początku
Reprezentacja Polski do lat 22 obecnie przebywa na portugalskiej ziemi. Podopieczni Piotra Grabana od poniedziałku walczą tam w mistrzostwach Europy w swojej kat. wiekowej. Kadra od początku nie ukrywała ambitnych celów. To trzecia edycja tych zawodów i każdorazowo biało-czerwone zespoły kończyły zmagania z brązem. Ten rocznik chciał iść o krok dalej i ugrać 'coś więcej’. Tym samym drużyna zrekompensowałaby sobie sezon 2025.

Przed rokiem biało-czerwone Orły wzięły udział w mistrzostwach świata. Tam poziom był szalony, przez co drużyna, mimo indywidualnych perełek, nie otarła się nawet o medale. Nie tak to miało wyglądać, choć w części chłopaków potencjał zobaczył Nikola Grbić zapraszając ich na początku sezonu reprezentacyjnego na parę tygodni do współpracy. W grupie tej znalazło się miejsce m.in. dla Wojciecha Gajka, Michała Grabka czy Jakuba Kiedosa. Te nazwiska to z pewnością przyszłość polskiej kadry narodowej, które właśnie kończą na dobre swoją przygodę z 'młodzieżową siatkówką’.
Będą pokutować za błędy?
Czempionat Starego Kontynentu jest dla kadry U22 w tym sezonie imprezą docelową. Póki co zespół nie trafił z formą na zawody, prezentując się dość przeciętnie. Problemem są zbyt częste falowanie, a takie dołki bez skrupułów wykorzystują rywale. W poniedziałek biało-czerwonym przyszło się zmierzyć z gospodarzami turnieju. Portugalczycy mieli przewagę własnego parkietu. Nie zmienia to faktu, że zespół trenera Grabana zmarnował mnóstwo szans i musiał gonić rezultat. Ostatecznie Polakom udało się odwrócić losy spotkania, zwyciężając 3:2 (25:23, 21:25, 18:25, 25:22, 15:12). Nie wiadomo natomiast jak ten pojedynek by się skończył, gdyby nie duet Gajek-Grabek. Dodatkowo dwójka miała do pomocy Maksymiliana Durskiego i Wojciecha Dudzika.
Czasu na regenerację nie było zbyt dużo. Drugiego dnia turnieju biało-czerwonych czekał z kolei mecz z Ukraińcami. Tutaj miało być łatwiej. Sąsiedzi Polaków na otwarcie przegrali z Izraelczykami – 0:3. W tym spotkaniu także forma biało-czerwonych mocno falowała. Mecz natomiast znów zakończył się tie-breakiem, z tym że tym razem Polakom zabrakło szczęścia, a 2 oczka powędrowały na konto Ukraińców – 2:3 (25:15, 20:25, 25:21, 14:25, 13:15). Ponownie frontmenem był Wojciech Gajek, który indywidualne mierzyć musiał się z Maksyem Tonkonohem.
Faworyci chcą kropki nad „i”
Grupie I z kompletem zwycięstw i punktów przewodzi Izrael. To właśnie z tą kadrą zagra reprezentacja Polski na zamknięcie fazy grupowej. Biało-czerwoni z kolei plasują się na 2. miejscu, mając na koncie 3 punkty… to mało biorąc pod uwagę, że Ukraińcy mają 2 punkty, a Portugalia 1. Oznacza to, że aby mieć spokojną głowę podopieczni Piotra Grabana muszą wygrać. Zwycięstwo obojętnie której drużyny w drugim meczu za 3 oczka może Polaków pozbawić awansu.
| Miejsce | Drużyna | Punkty | Rozegrane mecze | Wygrane | Porażki |
| 1. | Izrael | 6 | 2 | 2 | 0 |
| 2. | Polska | 3 | 2 | 1 | 1 |
| 3. | Ukraina | 2 | 2 | 1 | 1 |
| 4. | Portugalia | 1 | 2 | 0 | 2 |
Na otwarcie reprezentacja Izraela pokonała Ukrainę 3:0 (25:19, 25:22, 25:20). W drugim meczu nie za wiele do powiedzenia miała z kolei Portugalia, a to starcie także zakończyło się wygraną faworytów – 3:0 (25:22, 25:18, 25:21). W obu tych spotkaniach prym wiodła para Shay Liberman i Mark Rura. To dwójka doskonałych graczy, która wraz z paroma kolegami jest regularnie ogrywana na poziomie seniorskich rozgrywek kadrowych. Mowa tutaj o udziale zespołu w Lidze Europejskiej.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz mistrzostw Europy U22 siatkarzy









