Reprezentacja Polski siatkarzy U22 rywalizuje w mistrzostwach Europy, które odbywają się w Portugalii. Ma już za sobą dwa spotkania fazy grupowej. We wtorek spotkali się z kadrą Ukrainy i ponownie rozegrali pięć setów. Tym razem jednak bez happy-endu, bo o dwa „oczka” lepsi byli rywale.
Oko za oko, ząb za ząb
Biało-czerwoni trzymają ‘pięciosetową formę’, a ich gra może niepokoić. Drużynę nęka falująca forma, co dobitnie pokazał mecz z Ukraińcami. Reprezentacja Polski z wysokiego ‘C’ weszła w mecz, prowadząc 3:0. Zaskoczeni sąsiedzi mieli problem, aby szybko zareagować, a różnica z korzyścią dla polskich Orłów stale rosła – 8:2. Wszystkiemu spokojnie przyglądał się Piotr Graban, a seria zagrywce Jakuba Kiedosa przełożyła się na prowadzenie 16:6. Ręki w ataku nie zwalniał Wojciech Gajek, zaś prowadzenie Polaków 1:0 było czystą formalności – 25:15.
Druga partia, to już zupełnie inna twarz Ukraińców, którzy wzięli się w garść, traktując seta, jako nowe otwarcie. Z remisu po 3, zrobiło się 6:3 dla nominalnych gospodarzy. Nie do zatrzymania był Maksym Tonkonoh, a tym razem to biało-czerwona drużyna stanęła w miejscu – 6:12. Świetnie po stronie Ukraińców funkcjonował system blok obrona. Polacy dopiero w końcówce podjęli jeszcze rękawice, ale straty były zbyt duże – 17:21. Po zepsutej zagrywce Maksymiliana Łysonia był już remis 1:1 – 25:20.
Falowania ciąg dalszy
Kolejna odsłona również nie należała do równych, a oba zespoły nękały wahania formy. Na parkiecie na dobre zameldował się Maksymilian Durski, i początkowo wynik oscylował wokół remisu – 4:3, 7:6. Następnie doskonale w polu serwisowym spisał się Kamil Urbańczyk, co dało nieco oddechu biało-czerwonym – 13:9. Choć Ukraińcy nie mieli zamiaru odpuszczać, to przewaga Polaków utrzymywała się na stałym poziomie. Seta na 2:1 dla drużyny trenera Grabana zamknął Michał Grabek – 25:21.
Postawieni pod ścianą wschodni sąsiedzi Polski wiedzieli, że teraz albo nigdy. Zespół po poniedziałkowej porażce 0:3 nie mógł sobie pozwalać na kolejne potknięcie. Chęci do grania nie można było im odmówić, a ciężar gry znów wziął na siebie Tonkonoh. Przełożyło się to na prowadzenie nominalnych gospodarzy – 15:10, 18:12. Za moment było już po secie – 25:14, a remis 2:2, sprawiał, że biało-czerwonych czekał kolejny tie-break. Choć mówi się, że piąty set, to sportowa loteria, to tutaj było zacięcie do ostatniej wymiany – 6:6, 12:12. Dwoił się i troił Wojciech Gajek, ale cudem spod topora uciekła grupa Ukraińców, zwyciężając 15:13.
Ukraina – Polska 3:2
(15:25, 25:20, 21:25, 25:14, 15:13)
Składy zespołów
Ukraina: Tonkonoh (34), Chelenyak (9), Dehtiar (1), Shteryk (6), Chervatiuk (11), Boiko (10), Dzhul (libero) oraz Statnyi, Horobets (1), Shchavinskyi (2)
Polska: Bień (2), Kiedos (6), Dudzik (6), Gajek (22), Grabek (17), Urbańczyk (6), Jurczyk (libero) oraz Łysoń, Kubacki (libero), Durski (7), Kowalczyk, Zych
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Mistrzostw Europy siatkarzy U22









