Tomasz Fornal jeszcze w tym sezonie nie zagrał oficjalnego meczu w biało-czerwonych barwach. Siatkarz przygotowuje się jednak do sezonu kadrowego w Spale, ma on jednak także czas na wolne. Te najwyraźniej spędzał w okolicach Boguszyna, w powiecie kłodzkim. Doszło tam do pożaru lasu, a Fornal był jedną ze zgłaszających zagrożenie osób.
Jeszcze bez gry
Tomasz Fornal od Nikoli Grbicia dostał kilka tygodni wolnego. Przyjmujący reprezentacji Polski w połowie czerwca pojawił się już w Spale, gdzie przygotowuje się do kadrowych rozgrywek. Na razie jednak siatkarz nie znalazł się w składzie meczowym na turniej Ligi Narodów w Gliwicach. Tam swoje pierwsze spotkania w sezonie 2026 rozegrali za to Wilfredo Leon, Kewin Sasak czy Jakub Popiwczak.

Obywatelska postawa
Treningi i przygotowania w Spale nie trwają jednak non stop i reprezentant Polski znalazł czas na chwilę wytchnienia. Fornal wraz z grupą znajomych spędzał czas w okolicach Kłodzka. Jak dowiadujemy się z jego relacji na Instagramie, a także z profilu OSP Boguszyn, siatkarz i jego znajomi byli świadkami niebezpiecznej sytuacji. To oni zauważyli i zgłosili odpowiednim służbom pożar lasu między miejscowościami Boguszyn, Kruczyn i Kruczynek. Jak informują służby, pożar udało się ugaścić.
„Na miejscu spotkała nas niesamowita niespodzianka. Pożar został zauważony i zgłoszony przez grupę osób, wśród których znajdował się reprezentant Polski w siatkówce!
OSP Boguszyn
Wyraz szacunku i wielkie gratulacje za czujność, wzorową postawę oraz błyskawiczne zaalarmowanie służb. Wasza reakcja uratowała ten las!”
Do całej sprawy odniósł się także sam Tomasz Fornal, który podziękował za służbę i dbanie o bezpieczeństwo wszystkim strażakom.









