Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Kania: Ten sezon nie był dla nas udany

Marcin Kania: Ten sezon nie był dla nas udany

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Miniony sezon był trudny i jednocześnie nieprzewidywalny. Wiele meczów było odwoływanych i przekładnych, przez co było wiele problemów. Nasz wynik sportowy na pewno nie jest zadawalający – powiedział Marcin Kania, środkowy Aluronu CMC Warta Zawiercie. – – Indywidualnie nie mogę być do końca zadowolony, bo nie wykonałem takich zadań, które postawiłem sobie przed sezonem i nie udało mi się zrealizować moich celów. Było kilka pozytywnych akcentów, ale sezon był taki średni.

 



W jaki sposób podsumowałbyś miniony sezon?

Marcin Kania: – Ten sezon był wyjątkowy pod każdym względem. Na pewno był dziwny i na pewno był trudny. Wydaje mi się, że w wielu przypadkach najcięższy w karierze dla wielu zawodników, ze względu na wiele przerw, zawirowań, wiele odwołanych meczów, wiele przekładanych meczów. Harmonogram naprawdę w tym roku nie rozpieszczał, a przysparzał wielu problemów czysto logistycznych i po prostu w treningu, który musiał być też dostosowywany do wymagań aktualnego kalendarza gier. Pod tym względem był na pewno najcięższy z tych, które przynajmniej ja pamiętam. A jeżeli chodzi o wynik sportowy… No to na pewno nie możemy być usatysfakcjonowani po takim wyniku. Ten sezon miał też swoje plusy jeśli chodzi o wyniki i zaliczyć do nich należy awans do turnieju finałowego Pucharu Polski, gdzie stoczyliśmy naprawdę wyrównany bój z późniejszym triumfatorem – Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. I na to składała się także ta bardzo dobra pierwsza runda, którą rozegraliśmy naprawdę dobrze. Zwłaszcza przed przymusową kwarantanną i myślę, że to takie pozytywne czynniki tego sezonu. Druga część sezonu niestety trochę słabsza, trochę spotkań, które rzeczywiście nam uciekły i może przez to musieliśmy później gonić czołówkę tabeli. Wynik w tabeli odzwierciedlał też, że stanowiliśmy taką czołówkę ligi, bo te różnice punktowe nie były duże jeśli chodzi o miejsca 4-6. Były to różnice 3-4 punktowe, więc naprawdę dobrze odnaleźliśmy się w tej tabeli. Play-offy, trudno powiedzieć, bo może były tam jakieś przebłyski, ale z Jastrzębiem przegraliśmy sportowo i zasłużenie awansowali dalej, a później zdobyli to mistrzostwo Polski. W tych play-off nas już troszeczkę zabrakło.

Jak podsumowałbyś ten sezon indywidualnie?

– Indywidualnie nie mogę być do końca zadowolony, bo nie wykonałem takich zadań, które postawiłem sobie przed sezonem i nie udało mi się zrealizować moich celów. Było kilka pozytywnych akcentów, ale sezon był taki średni.

Jaki moment sezonu zapamiętasz najlepiej?

– Myślę, że było kilka takich momentów, ale w pamięci najbardziej będzie odtwarzał mi się mecz z Jastrzębiem w rundzie rewanżowej, w którym wygraliśmy na ich terenie 3:1. To było chyba pierwsze zwycięstwo w historii klubu na terenie Jastrzębskiego Węgla i to dość przekonujące. Zwłaszcza po serii porażek, gdzie trzy dni wcześniej mecz z Warszawą nam się zupełnie nie udał i można powiedzieć, że dostaliśmy lanie. Myślę, że wtedy sprawiliśmy sobie i wielu kibicom sporo radości.

źródło: aluroncmc.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-05-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved
Piksel Facebooka jest używany do celów remarketingowych, co oznacza, że umożliwia STS wyświetlanie reklam opartych na zainteresowaniach użytkownikom naszej witryny, gdy odwiedzają oni Facebooka lub inne strony internetowe, które również mają zintegrowany piksel Facebooka. Ma to na celu wyświetlanie odpowiednich reklam, które Cię interesują, dlatego dane osobowe są przetwarzane w celach reklamowych, analitycznych, marketingowych, profilowania i śledzenia. Podstawą prawną przetwarzania wymienionych danych jest Twoja zgoda, zgodnie z art. 6 ust. 1 s. 1 lit. RODO - akceptując wyrażasz zgodę na zainstalowanie na twoim urządzeniu piksela Facebooka.
Wyrażam zgodę