Strona główna » Monika Lampkowska bliżej tytułu. Pewne zwycięstwo Panathinaikosu na otwarcie

Monika Lampkowska bliżej tytułu. Pewne zwycięstwo Panathinaikosu na otwarcie

inf. własna, pao1908.com

fot. cev.eu

Panathinaikos Ateny zrobił mały krok w kierunku mistrzostwa Grecji. Zespół z Aten w pierwszym meczu finałowym pokonał we własnej hali ZAON -3:0, prezentując solidną i skuteczną siatkówkę. W spotkaniu nie zabrakło oczywiście polskich akcentów. Po obu stronach siatki wystąpiły reprezentantki Polski. Monika Lampkowska zagrała bardzo dobry mecz zarówno w ataku, jak i w przyjęciu. Drużynę przeciwną prowadziła z kolei Marlena Kowalewka. Drugie starcie zaplanowano w sobotę, 18.04 o 19:30.

Dominacja Panathinaikosu

Gospodynie od samego początku narzuciły rywalkom swoje warunki gry. Już w pierwszym secie Panathinaikos zagrał niemal perfekcyjnie, wykorzystując atut własnej hali i wsparcie kibiców. Szybko wypracowana przewaga (5:1, 12:5) pozwoliła kontrolować przebieg partii aż do samego końca. Ostatecznie „zielone” wygrały ją bardzo pewnie 25:10. W tej odsłonie świetnie funkcjonował blok oraz zagrywka zespołu z Aten. Siatkarki ze stolicy Grecji skutecznie rozbijały przyjęcie rywalek. ZAON miał duże problemy z wyprowadzeniem skutecznych akcji ofensywnych.

Drugi set pod kontrolą, rywalki próbowały reagować

Druga partia rozpoczęła się podobnie – od mocnego wejścia Panathinaikosu, który szybko objął prowadzenie 3:0. Choć zawodniczki z Kifisii starały się nawiązać walkę, różnica poziomów była widoczna. Gospodynie konsekwentnie budowały przewagę dzięki dobrej grze w ataku i bloku. Wyróżniającą postacią była Monika Lampkowska (9:5). W kluczowych momentach seta skutecznie punktowały m.in. Haylie Bennett i Martina Samadan, a cały zespół utrzymywał wysoką koncentrację do samego końca. ZAON nie był w stanie odrobić strat. Set zakończył się wynikiem 25:19, co dało prowadzenie 2:0 dla Panathinaikosu.

Emocje dopiero w trzeciej odsłonie

Najwięcej walki kibice zobaczyli w trzecim secie. Choć Panathinaikos ponownie rozpoczął od prowadzenia (8:3), to tym razem ZAON nie odpuszczał i stopniowo zmniejszał straty. W połowie seta siatkarki z Aten prowadziły 16:13, ale chwilę później ZAON zbliżył się na 15:17. Dwie akcje skończyła Lampkowska (21:17), ale zespół Kifissii ponownie zmniejszył się straty do 20:21. W tamtym momencie bardzo skuteczna była Micaya White. W końcówce zrobiło się bardzo nerwowo – rywalki doprowadziły nawet do remisu po 24. W decydujących akcjach więcej zimnej krwi zachowały jednak zawodniczki z Aten, które wygrały 26:24 i zamknęły całe spotkanie w trzech setach.

Panathinaikos – ZAON 3:0
(25:10, 25:19, 26:24)

Lampkowska w formie

W barwach Panathinaikosu solidny występ zanotowała Monika Lampkowska. Polska przyjmująca zdobyła 8 punktów, imponując skutecznością w ataku na poziomie 53 % oraz bardzo dobrą jakością przyjęcia (60% pozytywnego przyjęcia). Jej stabilna gra była ważnym elementem dobrze funkcjonującego zespołu. Po drugiej stronie siatki mogliśmy oglądać Marlenę Kowalewską. Mimo porażki jej drużyny, starała się utrzymać organizację gry w trudnych momentach.

Po meczu trener Panathinaikosu – Alessandro Chiappini zwrócił uwagę na dobre podejście swojego zespołu: – Od pierwszego seta weszliśmy z ogromną determinacją, agresją i koncentracją, aby objąć prowadzenie 1:0. Każda zawodniczka była tam, gdzie powinna, a jeśli nie – natychmiast pomagała koleżance. Z kolei Micaya White podkreśliła znaczenie zagrywki i szerokiego składu. – Wywarłyśmy dużą presję zagrywką i utrzymałyśmy wysokie tempo gry. Naszą siłą jest szeroki skład – każda zawodniczka może wejść i zmienić obraz gry – stwierdziła amerykańska przyjmująca.

Panathinaikos prowadzi 1:0 w serii do trzech zwycięstw. Teraz rywalizacja przenosi się na teren ZAON. Najbliższy mecz odbędzie się w sobotę, 18.04 o godz. 19:30.

Zobacz również:
Joanna Wołosz i jej Imoco Conegliano o krok od dziewiątego tytułu mistrza Włoch!


PlusLiga