Strona główna » Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla daje nadzieję na lepsze jutro. Zagra o mistrzostwo Polski!

Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla daje nadzieję na lepsze jutro. Zagra o mistrzostwo Polski!

inf. własna

fot. PZPS

Sobota była przedostatnim dniem Młodzieżowych Mistrzostw Polski 2026. Poznaliśmy finalistów, którzy zagrają o złote medale w kategorii juniorów. O tytuł w niedzielę, 19 kwietnia zagrają AKS V LO Rzeszów oraz Akademia Talentów Jastrzębskiego Węgla. Solidne występy zaliczyli Maksymilian Łysoń oraz Oskar Trawka. Barierę 30 „oczek” przekroczył Jakub Szczurowski.

Przedwczesny finał?!

W Mrzeżynie coraz mniej znaków zapytania. Już w niedzielę zostaną rozegrane finały mistrzostw Polski juniorów. Zanim jednak o medalach, to podsumować należy dwa spotkania 1/2 finału, które mocno różniły się poziomem…

Najwięcej emocji dostarczył pojedynek Energi Trefla Gdańsk S.A. z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla. Starcie dwóch tak potężnych i utytułowanych marek robiło swoje, a w oczach wielu był to przedwczesny finał. Mecz zakończył się dopiero w tie-breaku, i to wygraną Jastrzębian – 3:2 (22:25, 25:20, 18:25, 25:21, 21:19). Zwrotów akcji nie brakowało, zwłaszcza na finiszu, kiedy gra na przewagi wydawała się nie mieć końca. Aktualnym pytaniem pozostaje to, jak siatkarze AT zregenerują się na finał po takim spotkaniu…

Statuetka dla MVP zawodów powędrowała w ręce niezastąpionego Jakuba Szczurowskiego, który zdobył aż 30 punktów. Pomocna okazała się też trójka innych graczy – Bartosz Musiolik, Patryk Dudek oraz Antoni Kocik. W szeregach Trefla za sznurki pociągało inne trio, w składzie – Maksymilian Durski, Maciej Koron i Maciej Kiciński.

O wiele łatwiejszą przeprawę miał AKS V LO Rzeszów. Ekipa z Podkarpacia kolejny rok z rzędu chciał stanąć na podium. W rzeczy samej, tak też będzie, gdyż przepustkę do finałów zespół utorował sobie wygraną nad Lechią Tomaszów Mazowiecki – 3:0 (25:23, 25:16, 25:16). Sam Patryk Głowa niewiele mógł zdziałać, zwłaszcza przy tak grającym Maksymilianie Łysoniu (17 punktów i MVP). Lider Rzeszowian miał też do pomocy Oskara Trawkę.

Outsiderzy między sobą

Cztery pozostałe drużyny także nie miały dnia wolnego, mierząc się o pozostałe lokaty. Niepewności aż tak wielu tutaj nie było, a w meczu o 5. miejsce spotkały się Gwardia Wrocław i Enea Energetyk Poznań. Spotkanie nie dostarczyło wielu wrażeń, zaś bycie faworytem zobowiązywało. Poznaniacy marzyli, aby zagrać o medale, lecz los, w postaci trafienia do grupy śmierci, był okrutny. Podopiecznym Dominika Hajduka realnie udało się powalczyć o 5. lokatę, pokonując w swoim ostatnim pojedynku Gwardzistów 3:0 (25:23, 25:12, 25:22).

Drużyna nominalnych gospodarzy słabo wyglądała, popadając ze skrajności w skrajność. Nie do zatrzymania był natomiast MVP meczu, Bartosz Chrzanowski. Przyjmujący zdobył 12 punktów, tyle samo co Mateusz Madaj. Po drugiej stronie do końca walczył Kacper Gajda.

O 7. miejsce powalczyły natomiast Budmar AZS Stoelze Częstochowa i LOMS Joker Piła. W starciu dwóch kopciuszków wygrać mógł jeden, i tak też w istocie było. Po czterech setach górą był zespół spod Jasnej Góry, choć początek był niemrawy – 3:1 (23:25, 25:22, 25:13, 27:25). Najlepszym graczem spotkania został Adam Opała. Rewelacyjnie spisało się także trio: Jakub Tyszkiewicz – Antoni Balewicz – Bartosz Szydełko.

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej Młodzieżowych Mistrzostw Polski 2026 – juniorzy

PlusLiga