Strona główna » Nikola Grbić zaskoczył – szczególnie jednym pomysłem. „Magiczna kula” tego nie przewidziała

Nikola Grbić zaskoczył – szczególnie jednym pomysłem. „Magiczna kula” tego nie przewidziała

inf. własna

fot. CEV, volleyball.world

Poznaliśmy szeroką, 37-osobową listę powołanych do reprezentacji Polski. Wiele nazwisk można było przewidzieć, części można było się spodziewać. Nikola Grbić jednak ponownie zaskoczył – przede wszystkim liczbą debiutantów i umieszczeniem na liście siatkarza, który dopiero skończył 16 lat.

Nikola Grbić w czwartek, 16 kwietnia ogłosił szeroki skład reprezentacji Polski. Jak co roku, pojawiły się zaskoczenia, wielcy nieobecni, o pewnych kontrowersjach chyba też można mówić. Takiej listy jednak nie było jeszcze nigdy – znalazło się na niej aż dwunastu debiutantów, a najmłodszy z nich ma zaledwie 16 lat!

Pod koniec marca, pokusiłam się o subiektywną opinię na temat nazwisk, które powinny znaleźć się w kręgu zainteresowań selekcjonera. Czas najwyższy porównać je z oficjalną listą.

Atakujący:

Volleyball World

Większych zaskoczeń na tej pozycji osobiście nie miałam. Choć ciężko wyobrazić sobie reprezentację Polski bez Bartosza Kurka, to scenariusz, który zakładał jego nieobecność był według mnie bardzo realny. Spodziewałam się na liście Dawida Dulskiego, Bartosza Gomułki oraz Alaksieja Nasewicza. Z kolei obecność Kewina Sasaka czy Bartłomieja Bołądzia na szerokiej liście była raczej formalnością. Ciekawy za to był ruch serbskiego selekcjonera w postaci powołania dla Wojciecha Gajka. To niezwykle utalentowany zawodnik, wychowanek Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla i lider młodzieżowej kadry podczas ostatnich mistrzostw świata U21. Ogromna to będzie szansa dla siatkarza z rocznika 2006.

Rozgrywający:

Oczywiście Marcin Komenda i Jan Firlej, jako doświadczeni już reprezentanci Polski, musieli mieć zapewnione miejsce na liście. Można było spodziewać się jednak rewolucji, po tym jak zakończenie kariery reprezentacyjnej ogłosił Marcin Janusz, a inne priorytety wybrał Grzegorz Łomacz.

Nieśmiało wyróżniłam Błażeja Bienia i Karola Jankiewicza. O ile ten pierwszy znalazł się wśród powołanych, tak drugiego zabrakło. Zakładam, że głównym aspektem, którym kierował się trener, był wiek. Wszyscy debiutanci urodzili się w latach 2004-2005, a jeden nawet w 2009 roku! Marcel Bakaj, Sergiusz Serafin i Jakub Przybyłkowicz – to oni otrzymali jeszcze szansę od trenera. Sypacz KPS-u Siedlce był na mojej liście następców Janusza.

Środkowi:

Pół na pół zgadzają się moje typy z listą, jeżeli chodzi o tę pozycję. Bartłomiej Lemański i Mateusz Nowak znaleźli uznanie w oczach trenera. Zabrakło natomiast Seweryna Lipińskiego oraz Łukasza Usowicza. Trener spojrzał znacznie szerzej i najwyraźniej zauważył drzemiący potencjał w takich graczach, jak Jakub Majchrzak czy Adrian Markiewicz. Osobiście nie brałam obu pod uwagę – były nazwiska, które bardziej widziałabym w tym miejscu.

Mateusz Bieniek, Jakub Kochanowski byli „pewniakami”. Do niedawna wydawał się nim także Norbert Huber – nawet mimo problemów zdrowotnych. Można go uznać za „wielkiego nieobecnego”, ale z zaznaczeniem własnego wyboru w tym kierunku. Myślę, że ponownej obecności Jakuba Nowaka i Szymona Jakubiszaka również można było się spodziewać.

Przyjmujący:

Klasycznie zabrakło Bartosza Kwolka – byłam tego scenariusza niemal pewna, ale z szacunku do wykonanej pracy i dobrej formy przyjmującego, na mojej osobistej liście się znalazł. Podobnie było z Pawłem Halabą, ale w jego przypadku zapewne sytuacja była podobna, jak z rozgrywającym Jankiewiczem. Selekcjoner postawił na młodość. Nie zagra również Bartosz Bednorz, jednak selekcjoner wyjaśnił jego sytuację – przysłowiowej rózgi dla Serba więc nie będzie.

Tak jak się spodziewałam, powołał Jakuba Kiedosa, Michała Gierżota i Michała Grabka. Cieszy mnie szansa dla Jakuba Szymańskiego – on bardzo dobrze zaprezentował się w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Zaskoczeniem jest na pewno obecność Mikołaja Sawickiego na ten konkretny moment w jego sytuacji, ale w pełni rozumiem, czym kierował się trener. Musiał też zobaczyć coś w Bartoszu Zychu, który w tym sezonie pojawił się zadaniowo na boisku w zaledwie pięciu setach.

Libero:

Jakub Ciunajtis będzie w tym sezonie najstarszym debiutantem. Do końca nie byłam pewna, czy otrzyma szansę. Na szczęście tak się stało, bo zdecydowanie zasłużył na to tak, jak w poprzednim sezonie Mateusz Czunkiewicz. W swoich typowaniach nie umieściłam Bartosza Fijałka i Maksyma Kędzierskiego, choć również w pewnym stopniu brałam ich pod uwagę. Nikola Grbić powołał aż 37 zawodników – miał więc duże pole manewru, trochę większe, niż się spodziewałam. Jakub Popiwczak i Maksymilian Granieczny byli natomiast w mojej kategorii „pewniaków”.

Przewidywane nazwiskoPozycjaCzy znalazł się na liście powołań?
Dawid DulskiAtakującyTAK
Bartosz GomułkaAtakującyTAK
Alaksiej NasewiczAtakującyTAK
Tytus NowikAtakującyNIE
Karol JankiewiczRozgrywającyNIE
Błażej BieńRozgrywającyTAK
Bartłomiej LemańskiŚrodkowyTAK
Seweryn LipińskiŚrodkowyNIE
Łukasz UsowiczŚrodkowyNIE
Mateusz NowakŚrodkowyTAK
Paweł HalabaPrzyjmującyNIE
Michał Gierżot PrzyjmującyTAK
Bartosz KwolekPrzyjmującyNIE
Jakub KiedosPrzyjmującyTAK
Piotr ŚliwkaPrzyjmującyNIE
Michał GrabekPrzyjmującyTAK
Jakub CiunajtisLiberoTAK

Zobacz również:
Kto za Bartosza Kurka? Reprezentacja Polski z nowym kapitanem [wideo]

PlusLiga