Strona główna » Maksymilian Granieczny nie owija w bawełnę! Reprezentant Polski wprost o najtrudniejszym sezonie w życiu

Maksymilian Granieczny nie owija w bawełnę! Reprezentant Polski wprost o najtrudniejszym sezonie w życiu

TVP Sport

fot. Klaudia Piwowarczyk

Maksymilian Granieczny o dłuższego czasu jest wyróżniającym się siatkarzem na swojej pozycji. 20-latek miał już okazję grać w drużynie JSW Jastrzębskiego Węgla, jednak w poprzednich latach cały czas był zrozumiałym drugim wyborem trenera Marcelo Mendeza, ponieważ pierwsze skrzypce grał Jakub Popiwczak. Libero mimo młodego wieku może się pochwalić wieloma medalami w klubie, jak i reprezentacji. Granieczny w rozmowie z „TVP Sport” zdradził, jak wyglądały ostatnie miesiące w klubie JSW Jastrzębskiego Węgla.

Jastrzębski Węgiel nad przepaścią

Sytuacja w JSW Jastrzębskim Węglu z dnia na dzień wygląda coraz gorzej. Problemy finansowe klubu są na tyle wysokie, że to jest niemal pewne, że w przyszłym sezonie utytułowanego zespołu w PlusLidze nie będzie. Kibice robią wszystko, aby uratować klub, jednak suma do zebrania jest naprawdę duża. Siatkarze uciekają z „tonącego statku” i praktycznie każdego dnia można przeczytać o odejściu kolejnego z zawodników.

Granieczny zdradza kulisy

Maksymilian Granieczny w zespole Jastrzębskiego Węgla grał pierwsze skrzypce w sezonie 2025/2026, tym samym wszedł w buty swojego poprzednika – Jakuba Popiwczaka. Libero został zgodnie z oczekiwaniami powołany do kadry Nikoli Grbicia, a w rozmowie z „TVP Sport” powiedział wprost o sytuacji, w jakiej znaleźli się siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla w trakcie sezonu. 20-latek powiedział, że był to zdecydowanie najtrudniejszy sezon klubowy w jego karierze.

–  Myślę, że tak. Reszta zawodników i sztab pewnie myśli podobnie; prezes również. Nie trzeba tłumaczyć w jakiej sytuacji znaleźliśmy się jako klub. Jest ona bardzo trudna. W tym sezonie czekało na nas wiele wyzwań. Nie zawsze było kolorowo. Myślę, że jedyne co można zrobić w tym momencie, to wyciągnąć z tego jakąś lekcję i traktować to jako kolejne doświadczenie – powiedział Granieczny, po czym dodał.

Mieliśmy wiele spotkań z prezesem w trakcie sezonu. Podpytywaliśmy go też o kolejny. Jedną rzeczą były bowiem te problemy, które były aktualne, a drugą to, co może się wydarzyć w kolejnym sezonie. Prezes był przekonany, że nie pójdzie to w tak złą stronę. Mówił, że raczej powinniśmy być spokojni o rozgrywki 2026/2027. Na pewno szukał wszelkich możliwych rozwiązań, by wyjść na prostą – przyznał libero.

Zobacz również:
PlusLiga – karuzela transferowa

PlusLiga