Reprezentacja Polski siatkarzy w środę zaczyna zmagania w ramach drugiego tygodnia Ligi Narodów. Drużyna zagra w Gliwicach, przed polską publicznością. Nikola Grbić ogłosił już skład na mecz z Belgami, a wśród 14-osobowej kadry brakuje m.in. Wilfredo Leona czy Jakuba Popiwczaka, którzy są już z drużyną. Jest to jednak cześć planu. Szczegóły powrotów asów Serb zdecydował się przedstawić na łamach Przeglądu Sportowego Onet, deklarując konkretne daty.
Wolne, ale do piątku…
Tydzień przerwy wystarczył, aby kibice zdążyli zatęsknić już za polskimi siatkarzami. Dłużej jednak nie muszą czekać, bowiem od środy rozpocznie się rywalizacja w drugich turniejach interkontynentalnych Ligi Narodów, a na dodatek biało-czerwoni zagrają u siebie, w Gliwicach. Na te konkretne zawody Nikola Grbić powołał kadrę szerszą niż 14-osobową. Wiadomo więc, że od czasu do czasu ktoś będzie musiał pauzować. Na start z Belgami nie zagrają Wilfredo Leon, Jakub Popiwczak, Kewin Sasak oraz Jakub Majchrzak. Ta czwórka ma dołączyć do zespołu dopiero w piątek.

– Taki jest mój plan, ale zobaczymy jeszcze jak to wyjdzie. Postanowiłem powołać aż 18 zawodników na turniej w Gliwicach, żeby mieć pole manewru w razie kłopotów czy kontuzji. Korzystamy z tego, że gramy u siebie, a ze Spały do Gliwic jest zaledwie dwie godziny drogi, więc w każdej chwili ktoś może dołączyć. Zobaczymy, jak ułożą się te dwa pierwsze spotkania – przyznał w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet Nikola Grbić.
Nie będzie już taryfy ulgowej
W Spale natomiast przygotowują się kolejne gwiazdy, które mają za sobą intensywny sezon klubowy. Paru siatkarzom serbski selekcjoner dał nieco więcej wolnego, a w tym gronie są Jakub Kochanowski, Tomasz Fornal oraz Kamil Semeniuk. Można więc śmiało powiedzieć, że tyczy się to Orłów najwyższych losów, których Grbić także chce pomału wdrażań, dzieląc grupę na pule.
– To jedyny moment, gdy mogłem dać im tyle wolnego, bo później nie będzie już na to przestrzeni. Wilfredo Leon potrzebował dłuższej przerwy ze względu na duże obciążenie w sezonie klubowym. Grał cały czas także przez sytuację zdrowotną w jego zespole, gdy przez zawieszenie nie mógł występować Mikołaj Sawicki, a Kewin Sasak przez kilka miesięcy zmagał się z urazem barku – podsumował.
Choć decydujący w kontekście awansu do finałów może okazać się drugi tydzień, to na finiszu biało-czerwoni zagrają w Chicago. Wówczas poprzeczka jeszcze bardziej pójdzie w górę, a turniej ten odbędzie się w dniach 15-19 lipca. Potem pozostaje mieć nadzieję na Final Four, a imprezą docelową pozostają i tak wrześniowe mistrzostwa Starego Kontynentu.
Zobacz również:
Wyniki i terminarz Ligi Narodów siatkarzy 2026









