Strona główna » Martyna Czyrniańska wróci do Polski. Podała przyczyny tej decyzji

Martyna Czyrniańska wróci do Polski. Podała przyczyny tej decyzji

inf. własna

fot. Aleksandra Suszek

W sobotę na oficjalnym profilu Polskiego Związku Piłki Siatkowej pojawiła się informacja dotycząca Martyny Czyrniańskiej. Przyjmująca reprezentacji Polski ma problemy mięśniowe, które wykluczają ją z dalszej rywalizacji w najbliższych turniejach Ligi Narodów. Siatkarka w rozmowie z mediami odniosła się do tej sytuacji. – Tak naprawdę jest to uraz, miejmy nadzieję nie bardzo poważny. To problemy z mięśniami brzucha, które już miałam i które gdzieś tam do mnie wracają. Będziemy o wszystkim decydować na bieżąco – wyznała zawodniczka, która niebawem wróci do Polski.

Powrót starych problemów

Reprezentacja Polski kobiet od środy rywalizuje z chińskim Nankin, w ramach pierwszego turnieju Ligi Narodów siatkarek. Polki świetnie otworzyły ten sezon. Wygrały wszystkie trzy dotychczasowe mecze. Najpierw w pięciu setach, po trudnym boju odprawiły Belgię, potem bardzo przekonująco pokonały Czeszki, a w piątek po niezwykle trudnej batalii uporały się z Serbią. Od początku imprezy w składzie polskiej kadry nie pojawiła się Martyna Czyrniańska. Zawodniczka nawet nie rozgrzewała się ze swoimi koleżankami. Okazuje się, że powróciły jej dawne problemy z mięśniami brzucha.

– Tak naprawdę jest to uraz, miejmy nadzieję nie bardzo poważny. To problemy z mięśniami brzucha, które już miałam i które gdzieś tam do mnie wracają. Będziemy o wszystkim decydować na bieżąco. Na ten moment wracam do Polski i tam z profesorem – doktorem Dobrzalskim też będę się widywać, także wszystko będzie pod kontrolą. Będzie zrobiony tez rezonans magnetyczny, także na spokojnie zobaczymy ile to zajmie – powiedziała o swoich kłopotach przyjmująca reprezentacji Polski.

Kapitalne debiuty w reprezentacji Polski

Na turniej w Chinach pojechało kilka debiutantek, które świetnie wkomponowały się w zespół. Od początku radziły sobie bardzo dobrze. Martyna Czyrniańska doceniła postawę nowych koleżanek w drużynie. Na pytanie, kto się szczególnie wyróżnił, odpowiedziała: Na pewno Maja. Ja jestem zachwycona jej występem. Naprawdę fajnie sobie poradziła ze stresem i gdzieś tam to dziewczyna chyba bez układu nerwowego, bo wchodzi i gra na przykład w piątym secie z Belgią i nie ma problemu. Wchodzi na cały mecz w „pierwszej szóstce” i też nie ma problemu. Także to jest super.

O pozostałych nowych zawodniczkach również wypowiedziała się w samych superlatywach. – Natalia Kecher nie miała jeszcze dużo okazji do gry. Mam nadzieję, że będzie ich więcej, ale też każdą starała się wykorzystać. Julka Szczurowska – myślę, że nie trzeba mówić dużo, te jej zdobycze punktowe to pokazują. Oliwka też zmiany super także no wydaje mi się że każda na plus. Naprawdę fajnie to wygląda – przyznała Czyrniańska. I dodała z uznaniem: – No cóż mogę powiedzieć, dziewczyny są wspaniałe i mamy dużo nowych twarzy. A mimo to każda pokazuje, że zasługuje na to żeby tutaj być. Przede wszystkim każda chce dać z siebie te 110%, dać jak najwięcej drużynie także to widać. Walczą do samego końca – zwróciła uwagę kontuzjowana przyjmująca.

Martyna Czyrniańska na razie musi zrobić sobie przerwę od występów w reprezentacji i postawić na regenerację, jednak wspomniała, że będzie mocno kibicować swoim koleżankom, już z Polski. Docenia ich dotychczasową postawę w Lidze Narodów. – Jestem po prostu dumna z dziewczyn i im kibicuję. Będę fanem numer jeden też z Polski – zakończyła rozmowę.

Zobacz również:
Jak trudno jest kobiecie trenerowi? Agnieszka Rabka wprost

PlusLiga

  • Ślepsk Suwałki przedstawił linię przyjęcia. Będzie walka o pozycję

    Ślepsk Suwałki przedstawił linię przyjęcia. Będzie walka o pozycję

  • Asseco Resovia oficjalnie żegna czwartego zawodnika

    Asseco Resovia oficjalnie żegna czwartego zawodnika

  • Wrócił do Polski! PGE GiEK Skra szykuje swoją gwiazdę do sezonu

    Wrócił do Polski! PGE GiEK Skra szykuje swoją gwiazdę do sezonu