Strona główna » Będzie powtórka czy jednak Ziraat postawi na swoim? Warta Zawiercie w grze o kolejny finał!

Będzie powtórka czy jednak Ziraat postawi na swoim? Warta Zawiercie w grze o kolejny finał!

inf. własna

fot. plusliga.pl/ Ziraat Bankkart Ankara

Już w sobotę rozpocznie się wielkie święto siatkówki. W Turynie cztery najmocniejsze zespoły powalczą o złoto Ligi Mistrzów. W drugim meczu 1/2 naprzeciwko siebie staną Ziraat Bankkart Anakara oraz Aluron CMC Warta Zawiercie. Przy spotkaniu dwóch krajowych czempionów można być pewnym jednego – wrażenia będą sięgać zenitu, a pod siatką nieraz zaiskrzy. Kto jednak ma większą szansę na finał?

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta?

Już w sobotę w Turynie rozpocznie się Final Four Ligi Mistrzów. Emocje z pewnością sięgać będą zenitu, a polskich akcentów nie zabraknie. W pierwszym meczu 1/2 finału naprzeciwko siebie staną Sir Sicoma Monini Perugia i PGE Projekt Warszawa. Drugie spotkanie, to już pojedynek Ziraatu Bankkart Ankara i Aluron CMC Warty Zawiercie. Oznacza to zatem, że we wszystkich z tych czterech drużyn zobaczymy co najmniej jednego reprezentanta Polski!

Przed własną publicznością zagra broniąca tytułu Perugia. Może to być spory atut, ale i przeszkoda… choć takim profesjonalistą presja nie powinna się udzielać. Przed rokiem to właśnie podopiecznym Angelo Lorenzetti’ego udało się sięgnąć po złoto. Wówczas na najwyższym stopniu podium stanęło dwóch Polaków – Kamil Semeniuk i Łukasz Usowicz. Usowicz zdecydował się wrócić do kraju po krótkiej przygodzie z Włochami. Semeniuk natomiast święci kolejne sukcesy, rozgrywając obecnie jeden z najlepszych sezonów w swojej karierze.

Jak będzie tym razem? Tego nie wiadomo. Potencjalnie najmocniejszym kandydatem znów jest Perugia. Siatkówka bywa jednak nieprzewidywalna. Równie dobrze finał sprzed roku może się powtórzyć kropka w kropkę… a z drugiej strony część kibiców z pewnością trzyma kciuki za polski finał. Pewnym jest też, że szybko ze stołecznymi maja zamiar rozprawić się Włosi, oczekując rywala, który po boju na żyletki będzie miał prawo odczuwać większe zmęczenie.

Dwóch czempionów, a miejsce jedno…

Prezentację obu drużyn zaczniemy od tureckiego giganta. Ziraat Bankkart Ankara w tym sezonie nie ma sobie równych, a transfery się zwróciły. Do Trevora Clevenota dołączył duet Tomasz Fornal i Nimir Abdel-Aziz. Z tak mocno ofensywnymi flankami można myśleć o każdym trofeum, spełniając kolejne zachcianki włodarzy. Tak się właśnie stało. Nad całością czuwa Murat Yenipazar, a drużyna pod wodzą doświadczonego rozgrywającego sięgnęła po krajową koronę.

Ta piękna przygoda Fornala z Turcją zaczęła się od zdobycia Superpucharu. Później po paru miesiącach zespół dołożył do tego Puchar, wieńcząc owocny sezon obroną mistrzowskiego tytułu. To całkiem sporo jak na jeden klub, lecz apetyty wciąż są na kolejne sukcesy. Ziraat, jak dotąd, stawał na podium Pucharu CEV i Pucharu Challenge. Brak sukcesu w Lidze Mistrzów wielu jednak doskwiera.

Dla reprezentanta Polski pobyt w Turynie będzie natomiast pożegnaniem z drużyną, gdyż opuści jej szeregi na rzecz powrotu do PlusLigi.

Pora na najcięższe działa!

Historię w tym sezonie napisała też Aluron CMC Warta Zawiercie. Podopieczni Michała Winiarskiego sięgnęli po historyczne i jakże upragnione mistrzostwo Polski. W pięciu meczach finałowych ekipa pokonała Bogdankę LUK Lublin. To jednak dopiero początek, bowiem drużyna ma na koncie w tym sezonie też brąz Klubowych Mistrzostw Świata. Eksperyment z napiętym kalendarzem odbił się na zdrowiu i formie zawodników… ale dodatkowy krążek wleciał, a i z perspektywy paru miesięcy wszystkim wyszło to na dobre.

Pomimo gorszych momentów Jurajska Armia dźwignęła ciężar. Liderom fazy zasadniczej w PlusLidze udało się zostawić konkurencję daleko w tyle, co już wtedy pokazywało, że zespół idzie po swoje i jeńców nie bierze. Teraz ostatnim akordem pozostaje Liga Mistrzów.

W przeciwieństwie do Turków drużyna z Zawiercia stanęła już na podium najbardziej prestiżowych pucharów europejskich. Miało to miejsce przed rokiem, gdy Rycerze zakończyli zmagania ze srebrnymi medalami na szyi, ustępując w finale drużynie Kamila Semeniuka.

Po stronie zielonych mocnych ogniw też nie brakuje. Dobry finisz sezonu rozegrał Bartłomiej Bołądź, który po przekątnej ma Miguela Tavaresa. Znakomicie po kontuzji w tym sezonie odnalazł się na boisku Mateusz Bieniek. Niezależnie z kim w duecie na środku siatki wystąpi kapitan zespołu, to i tak będzie to mur nie do ruszenia. Zapominać nie należy o przyjmujących, gdzie w rolach głównych ponownie zobaczyć można Bartosza Kwolka i Aarona Russella. Całość spina Jakub Popiwczak. W przypadku Zawiercian zapominać nie można również o bogatej ławce rezerwowych.

Mecz półfinałowy Ligi Mistrzów z udziałem Ziraatu Bankkart Ankara i Aluron CMC Warty Zawiercie zaplanowano na sobotę – 16 maja. Spotkanie ma się rozpocząć o godzinie 20:00.

Strefa Siatkówki zaprasza na całościową relację punkt po punkcie z tego meczu

Zobacz również:

Wyniki i terminarz Final Four Ligi Mistrzów Turyn 2026

PlusLiga