Poznaliśmy złotych medalistów Ligi Mistrzów 2025/2026! W wielkim finale drugi rok z rzędu znaleźli się Sir Sicoma Monini Perugia i Aluron CMC Warta Zawiercie. Polski zespół nie zdołał urwać żadnego seta mistrzom Włoch. Tym samym Kamil Semeniuk dołożył już czwarty złoty medal tej imprezy do swojej kolekcji.
Kontrowersje na koniec
Od samego początku trwała zażarta walka o każdy punkt, a rozgrywający uruchamiali wszystkie strefy. Jako pierwsza po bloku Wassima Ben Tary, dwupunktowe prowadzenie zapewniła sobie Sir Sicoma Monini Perugia. Nie trwało to jednak długo. Bardzo dobrze prezentował się Mateusz Bieniek (16:15), ale po drugiej stronie siatki nie zawodził Ołeh Płotnicki. To on doprowadził do piłki setowej dla swojej ekipy, a wszystko miało się rozstrzygnąć w dramatycznej końcówce. W niej Aaron Russell odmienił sytuację na korzyść Zawiercian. Kolejne akcje padły łupem mistrzów Włoch. Seta zakończyło kontrowersyjne zagranie na siatce Simone Giannellego.
Perugia naładowana
Wygrany na przewagi set dodał skrzydeł podopiecznym Angelo Lorenzettiego. Ci od mocnego uderzenia zaczęli kolejną część meczu, mocno zagrywali i pewnie wykorzystali swoje okazje do kontrowania. Po akcji Roberto Russo było 9:4. Perugia grała mądrze, co sprawiało, że przewaga rosła. To jej łupem padała spora liczba przedłużonych wymian (20:12), ale pomimo wysokiego prowadzenia rywali, mistrzowie Polski robili, co mogli. Nie próżnował Russell, ale blok na Kwolku zakończył tę odsłonę.
Warta Zawiercie bezradna
Chociaż na początku trzeciego seta przez chwilę Aluron CMC Warta Zawiercie miała niewielkie prowadzenie, to przy serwisach Wassima Ben Tary wynik zdecydowanie odwrócił się na korzyść jego drużyny. Atakujący nie zwalniał ręki za linią 9. metra (10:4). Tym razem graczom Michała Winiarskiego nie wychodziło zbyt wiele, trener rotował składem, ale niewiele to dawało (7:15). Proste błędy skutkowały zwiększeniem dystansu, mistrzowie Włoch pewnie szli po kolejną w tym sezonie koronę przy głośnym dopingu swoich kibiców (23:12). W końcówce zapunktował jeszcze Kyle Ensing, ale autowa zagrywka Miguela Tavaresa zakończyła spotkanie.
Sir Sicoma Monini Perugia – Aluron CMC Warta Zawiercie 3:0
(29:27, 25:18, 25:15)
Składy zespołów:
Perugia: Russo (10), Giannelli (3), Płotnicki (12), Loser (5), Ben Tara (24), Semeniuk (8), Colaci (libero) oraz Dzavoronok i Gaggini
Warta: Gladyr (2), Tavares (1), Russell (8), Bieniek (9), Bołądź (8), Kwolek (6), Popiwczak (libero) oraz Nowosielski, Ensing (4) i Czerwiński
Zobacz również:
Liga Mistrzów: Historyczna szansa Projektu Warszawa przeszła koło nosa… Dostał ją Tomasz Fornal









