Strona główna » Doświadczenie wzięło górę w końcówkach. PGE Projekt Warszawa ulega potędze z Włoch

Doświadczenie wzięło górę w końcówkach. PGE Projekt Warszawa ulega potędze z Włoch

inf. własna

fot. CEV

PGE Projekt Warszawa ponownie zagra o brąz. W półfinale Ligi Mistrzów w Turynie 3. zespół PlusLigi przegrał z faworytem rozgrywek – Sir Sicoma Monini Perugia. Pomimo tego trener Kamil Nalepka ma powody do zadowolenia, a jego zespół zebrał doświadczenie.

Perugia nie naskoczyła

PGE Projekt Warszawa miał swoje momenty w półfinale Ligi Mistrzów. Brązowi medaliści PlusLigi mierzyli się z faworytem całych rozgrywek – Sir Sicomą Monini Perugia, ale ostatecznie przegrali 0:3. Chcieliśmy zacząć ten mecz z o wiele większą agresją. Początek spotkania był niezły, graliśmy punkt za punkt. Przed meczem największą zagadką było dla mnie to, jak bardzo Perugia na nas naskoczy – na szczęście tak się nie stało i podjęliśmy walkę. Uważam, że w każdym secie mieliśmy swoje momenty. W dwóch pierwszych partiach graliśmy z nimi jak równy z równym mniej więcej do piętnastego punktu. Później jednak Perugia okazywała swoją wyższość. Kolokwialnie mówiąc, lepiej rozgrywali końcówki i po prostu nam odjeżdżali – podsumował szkoleniowiec drużyny z Warszawy, Kamil Nalepka

Jego drużynie nie pomogła dobra realizacja taktyki, pomimo tego mieli problemy z zatrzymaniem Wassima Ben Tary. – Jeśli chodzi o założenia taktyczne, to wywiązaliśmy się z nich dobrze. Wiedzieliśmy, że Wassim Ben Tara będzie dostawał najwięcej piłek, że rywale będą dużo grać pierwszym tempem oraz pipe’em. Reagowaliśmy na to, dotykaliśmy tych piłek w bloku, ale niestety nie potrafiliśmy ich skutecznie zatrzymać, zablokować czy podbić do kontry. To był nasz główny problem. Nie mamy w zagrywce takiej siły rażenia jak niektóre gwiazdy z Perugii, dlatego musieliśmy szukać innych opcji taktycznych. Przez to na dłuższą metę grało nam się ciężko – ocenił trener. 

fot. CEV

Szkoda trzeciego seta 

Najlepiej stołeczni zaprezentowali się w trzecim secie, w którym mieli swoje szanse na przedłużenie losów spotkania. W końcówce jednak znów Perugia pokazała klasę. – Moment w trzecim secie był z naszej strony najlepszy i bardzo mocno żałujemy, że nie zdołaliśmy go wykorzystać. Zrobiliśmy wtedy to, czego zabrakło w pierwszych dwóch partiach – zaczęliśmy skutecznie działać w systemie blok-obrona i kończyliśmy swoje kontry. Bartek Gomułka popisał się asem, Bartek Forszt posłał bardzo dobrą, mocną zagrywkę, zmusiliśmy ich do gry na wysokiej piłce. Szkoda tej końcówki, ale dzisiaj to Perugia zasłużenie cieszy się z awansu – powiedział najmłodszy szkoleniowiec w historii turniejów finałowych Ligi Mistrzów. 

Zbierają doświadczenie 

PGE Projekt Warszawa to debiutant w Final Four, a oprócz tego w swoich szeregach ma graczy, którzy nigdy nie grali takich spotkań. To również debiut dla samego Kamila Nalepki w roli pierwszego szkoleniowca na tym etapie rozgrywek. – Nie robiłem niczego specjalnego, by na siłę tonować emocje u chłopaków. Przerzuciłem część tej odpowiedzialności na starszych, bardziej doświadczonych zawodników z drużyny, którzy przeżyli już niejeden turniej Final Four, wygrywali go i grali na największych imprezach świata. Chciałem, żeby to oni pomogli młodszym kolegom. Dla Bartka Gomułki, Bartka Firszta czy Janka Firleja granie na tym poziomie to był przecież absolutny debiut. Dla mnie w roli trenera zresztą też! Uważam, że byłoby nie na miejscu, gdybym nagle zaczął ich pouczać, jak mają się zachowywać pod wpływem takich emocji – opisywał kulisy Nalepka. 

Znów brąz? 

W walce o brąz Projekt Warszawa zagra z Ziraatem Ankara. Dla ekipy z Warszawy to kolejna szansa na zdobycie medalu w tym sezonie. W PlusLidze zajęli 3. miejsce. -Teraz musimy jak najszybciej wyczyścić głowy i zapomnieć o tej przegranej. Wiemy, że czeka nas długa noc na analizę, bo po takim meczu trudno będzie szybko zasnąć. W niedzielę gramy o brązowy medal. Dla naszego klubu i dla nas wszystkich ten mały finał będzie jak najważniejszy mecz tego sezonu. Zrobimy wszystko, by wyjechać stąd z krążkiem – zapewnił Kamil Nalepka. Mecz o brąz Ligi Mistrzów odbędzie się w niedzielę, 17 maja o godzinie 17:00. 

PlusLiga