Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Dwa punkty dla Częstochowianki, niewykorzystana szansa Karpat

I liga K: Dwa punkty dla Częstochowianki, niewykorzystana szansa Karpat

fot. Michał Szymański

Karpaty Krosno nie wykorzystały swojej szansy na wywiezienie kompletu punktów z Częstochowy i przegrały mecz z miejscową drużyną 2:3. Dzięki temu zwycięstwu zespół spod Jasnej Góry wciąż pozostaje w grze o pierwsza czwórkę.

Drużyna gości przy serii zagrywek Amelii Bogdanowicz prowadziła 4:1, przyjezdne lepiej spisywały się w bloku. Do remisu po 5 doszło po tym, jak w ataku pomyliła się Kamila Kobus. Do stanu 8:8 obie ekipy grały punkt za punkt, następnie do głosu doszły przyjezdne, które punktowały bezpośrednio z zagrywki i zbudowały sobie trzypunktową przewagę (12:9).



Odpowiedź miejscowej ekipy była natychmiastowa, ciężar gry na siebie wzięła Angela Mroczek, Częstochowianka wyrównała stan rywalizacji, a po bloku Natalii Sidor miała jeden punkt więcej (13:12). Gra obu ekip falowała, co prowadziło do zdobywania punktów seriami przez każdy z zespołów. Po tym jak została zablokowana Natalia Sidor, krośnianki miały dwa punkty więcej niż ich rywalki (15:13). Ta przewaga zespołu gości utrzymała się przez dłuższy czas. Siatkarki z Krosna czujnie zagrały w bloku, punktowały w kontratakach, a cenne punkty zdobyła Monika Głodzińska (22:18). Był to moment zwrotny tego seta, gospodynie stanęły w miejscu i przegrały tę część spotkania po błędzie własnym w ataku.

Gospodynie na początku prowadziły 5:2, przy serii Kamili Kobus straciły pięć punktów z rzędu w jednym ustawieniu i przegrywały. Kilka chwil później po ataku Moniki Głodzińskiej krośnianki prowadziły 10:6. Miejscowe zawodniczki nie dawały za wygraną. Wiele ożywienia w ich poczynania wniosła Rozalia Hnatyszyn. Do remisu 11:11 doprowadziła sprytnym zagraniem na siatce Magdalena Ociepa. Wynik oscylował wokół remisu, a prowadzenie przechodziło z jednej strony na drugą. Żadnej z drużyn nie udało się zbudować wyraźnej przewagi (13:13, 15:15, 19:19). Podopieczne trenera Dominika Stanisławczyka w końcówce seta czujnie zagrały na siatce, czytały grę swoich rywalek i odskoczyły na trzy punkty (22:19). Siatkarki spod Jasnej Góry nie zdołały odrobić strat i po raz drugi w tym meczu musiały uznać wyższość swoich przeciwniczek.

Chcąc myśleć o przedłużeniu rywalizacji w tym meczu gospodynie musiały wygrać seta numer trzy. Miejscowe siatkarki udanie otworzyły tę partię. Atak Rozalii Hnatyszyn dał miejscowej ekipie trzypunktową przewagę (5:2). Kilka chwil później tablica wyników ponownie wskazała rezultat remisowy (5:5), częstochowianki nie dawały za wygraną. Po tym jak została zablokowana Natalia Sławińska było 9:6 dla miejscowej ekipy. Przyjezdne wyrównały po serii błędów własnych rywalek (9:9), po czym przytrafił im się przestój i ponownie traciły trzy punkty (11:14). Grę gospodyń napędziła Rozalia Hnatyszyn, która nie zwalniała ręki w ataku, a punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyła Wiktoria Szumera i dzięki nim miejscowa ekipa prowadziła 19:15. W końcówce po ataku Moniki Głodzińskiej było 24:19. Podopieczne trenera Andrzeja Stelmacha straciły cztery punkty z rzędu i prowadziły 24:23. Seta atakiem po długiej wymianie zakończyła Wiktoria Szumera i przedłużyła nadzieje gospodyń.

Zespół z Częstochowy poszedł za ciosem, odrzucił swoje rywalki od siatki, ustrzegł się błędów własnych i po ataku Wiktorii Szumery prowadził 4:1. Przyjezdne myliły się w polu zagrywki, miały słabsze przyjęcie i przegrywały 5:8, a później 9:12. Inicjatywę na boisku przejęły miejscowe siatkarki. Tym razem to one czujnie zagrały na siatce. Kontrataki zamieniały w punkty, punktowała Wiktoria Szumera, dzięki której miejscowy zespół prowadził 15:10. Miejscowe siatkarki kontrolowały boiskowe wydarzenia, a ciężar gry na siebie wzięła Natalia Sidor. Zawodniczka ta zdobyła punkty w ataku oraz dwa bezpośrednio z zagrywki i tablica wyników wskazała prowadzenie Częstochowianki 22:15. Seta atakiem z lewego skrzydła zamknęła Rozalia Hnatyszyn. O tym komu przypadnie końcowe zwycięstwo musiał decydować tie-break.

W nim żadna z ekip nie zamierzała odpuszczać, wynik od otwarcia był remisowy (2:2, 4:4). Przy zmianie stron boisk dwa punkty więcej od swoich rywalek miały gospodynie po autowym zagraniu Pauliny Niedźwieckiej (8:6). Punktowy blok Natalii Sidor na wspomnianej  Niedźwieckiej powiększył dystans pomiędzy drużynami do trzech punktów na korzyść Częstochowianki (9:6). Dla zespołu z Krosna był to ostatni moment do odrabiania strat. Krośnianki postawiły szczelny blok, punktowały w ataku i doprowadziły do remisu po 12 po ataku Natalii Slawińskiej. O tym komu przypadnie końcowe zwycięstwo musiała decydować gra na przewagi. Więcej szczęścia miały częstochowianki, ostatni punkt zdobyła Angela Mroczek i zespół z Częstochowy zapisał na swoje konto dwa punkty.

MVP: Kinga Wysokińska

Częstochowianka Częstochowa – Karpaty-Karpacka Państwowa Uczelnia Krosno 3:2
(19:25, 22:25, 25:23, 25:18, 16:14)

Składy zespołów:
Częstochowianka: Pietrzkiewicz (3), Sidor (13), Matyszczak,  Mroczek (23), Jakubowska (9), Ociepa (8), Wysokińska (libero) oraz Szumera (11), Hnatyszyn (14), Zych i Sochaczewska
Karpaty: Bogdanowicz (3), Filipek (8), Głodzińska (23), Kobus (13),  Sławińska (11), Niedźwiecka (10), Machowska (libero) oraz Wełna i Wisz (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2021-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved