Turniej VW Beach Pro Tour Futures Rzeszów dobiegł końca. W zawodach pań do końca walczyły Julia Kielak i Zuzanna Kudlik. Biało-czerwone mknęły przed siebie aż do finału. Tam spotkały się z Holenderkami – Negenman/Hogenhout. Mimo chęci i zaciętości reprezentantki Polski musiały uznać wyższość rywalek, kończąc zmagania ze srebrem.
Biało-czerwone już z krążkami
Rzeszów do końca był biało-czerwony, a to za sprawą pary Julia Kielak i Zuzanna Kudlik, która walczyła o lokaty do samego końca. W sobotę reprezentantki Polski wywalczyły awans do półfinału, prezentując się na przestrzeni turnieju znakomicie. To dowód na to, że rozstawienie nie zawsze ma znaczenie, gdyż para zgodnie z rankingiem była dopiero dziesiąta. Biało-czerwone w grupie wygrały jedno spotkanie, potem dwa kolejne, meldując się w 1/2 finału. Tam przyszło się im zmierzyć z Holenderkami – Spaansen/Verbeek, które napsuły wcześniej krwi również innym polskim parom.

Początek półfinału należał do Polek, które znakomicie rozpoczęły spotkanie. Holenderki starały się nie odstępować je ani na krok, chociaż nie miały aż tyle argumentów. Biało-czerwone były skuteczniejsze, a konsekwencja pozwoliła im odskoczyć na parę oczek. Inauguracja padła właśnie ich łupem – 21:18, lecz spotkanie samo się nie wygra. Ambicja Holenderkom nie pozwalała odpuszczać. Po przerwie to one zaczęły narzucać własne reguły, miażdżąc gospodynie na dystansie, co przełożyło się na remis 1:1 – 21:14. Sam tie-break zakończył się grą na przewagi, gdzie rzutem na taśmę wygrała biało-czerwona dwójka – 17:15.
Dzięki zwycięstwu to Kielak i Kudlik były już pewne medalu, meldując się w finale imprezy.
Kielak/Kudlik (POL) – Spaansen/Veerbeek (NED) 2:1
(21:18, 14:21, 17:15)
Znów te Holenderki…
Spotkania o złoto błędów nie wybaczają, zwłaszcza, gdy naprzeciwko ma się tak klasowe oponentki. Mowa o rozstawionych z nr 2 Holenderkach – Nagenman/Hogenhout. Pomarańczowe duety były zmorą Polek, a tym razem ciężko było mówić, że faworytkami są Julia Kielak i Zuzanna Kudlik. Przeciwniczki miały za sobą również szybszy mecz półfinałowy, w którym pokonały Finki – Parkkinen/Prihti 2:0.
Biało-czerwone w starciu z faworytkami pokazały charakter. Na dystansie Holenderkom ani razu skutecznie nie udało się zbudować przewagi. Momentami wręcz to reprezentantki gospodyń przejmowały inicjatywę. Polskim siatkarkom brakowało jednak doświadczenia i 'tego czegoś’. W detalach, gdy pojawiały się nerwy, to ustępowały przeciwniczką. Pierwszy set zakończył się wygraną Holenderek do 22, a drugi do 19, i to one sięgnęły po złoto. Kielak i Kudlik z Rzeszowem żegnają się z kolei srebrem.
Negenman/Hogenhout (NED) – Kielak/Kudlik (POL) 2:0
(24:22, 21:19)
Zawody w Rzeszowie przyciągnęły wiele polskich par, tak w turnieju kobiet, jak i mężczyzn. Na etapie eliminacji z publicznością pożegnały się duety Szczepanik/Koziorowska, oraz Rapczyńska/Przybyszewska. W drabince głównej znalazło się miejsce dla czterech innych rozstawionych dwójek. Na rundzie 12 swój udział w zawodach zakończyły Julia Radelczuk i Natalia Okła, które przegrały w siostrzanym pojedynku z Zuzanną Michalską i Mają Kruczek. Para Michalska/Kruczek poległa w ćwierćfinale, podobnie zresztą jak dwójka Katarzyna Kropidłowska i Marta Łodej.
Zobacz również:
Po kolejny medal w Rzeszowie? “Trzeba to kontynuować”









