Strona główna » Jakub Kochanowski jeszcze nie zagra. Co jeszcze zdradził Nikola Grbić?

Jakub Kochanowski jeszcze nie zagra. Co jeszcze zdradził Nikola Grbić?

sport.tvp.pl

fot. Strefa Siatkówki

Reprezentacja Polski w środę wróciła do treningów w Spale. Biało-czerwoni mają za sobą turniej Ligi Narodów w Gliwicach, a przed – turniej w USA. W rozmowie z Sarą Kalisz z TVP Sport Nikola Grbić zdradził, jak wygląda sytuacja Jakuba Kochanowskiego i kogo możemy spodziewać się w składzie na nadchodzące mecze.

Oczekiwanie na Jakuba Kochanowskiego i Jana Firleja

Reprezentacja Polski mężczyzn ma swoje problemy. Po pierwszym spotkaniu turnieju Ligi Narodów w Gliwicach urazu łydki nabawił się Jan Firlej, a kłopoty z kolanem jeszcze w sezonie klubowym dawały się we znaki Jakubowi Kochanowskiemu.

Trener Nikola Grbić przyznał, że rozgrywającego czekają kolejne badania, które dadzą odpowiedź na pytanie, kiedy siatkarz będzie mógł wrócić do treningów. Na razie w treningach w Spale pomaga Marcel Bakaj. – Musimy poczekać na kolejne echo w przyszłym tygodniu, aby zrozumieć, kiedy będzie mógł trenować. Rozstrzygnie się to przed wylotem do USA. Nie czuje jednak bólu, ale ważniejsze w tym wszystkim jest to, co pokaże echo – przyznał szkoleniowiec polskiej kadry. Według niego najczarniejszy scenariusz to koniec Ligi Narodów dla Firleja.

Monitorowany jest stan zdrowia Jakuba Kochanowskiego, który nadal dochodzi do siebie po urazie kolana. – Kochan wraca do formy, bo nie robił żadnych ciężarów od miesięcy; myślę, że od marca. Potrzebuje czasu. Kwestia dyspozycji to jednak część, która martwi mnie najmniej – podkreślił Grbić i dodał, że środkowy bloku na pewno nie zagra na turnieju w USA, jednak raczej poleci tam z drużyną. W Spale musiałby bowiem zostać tylko on jako zawodnik, ale będąc pod okiem członków sztabu szkoleniowego. – Łatwiej więc zabrać go ze sobą i włączyć do wspólnego treningu. To jasne jednak, że nie będzie mógł grać – skwitował Grbić.

Reszta zdrowa

Selekcjoner reprezentacji Polski przyznał jednak, że i tak jest zdecydowanie lepiej niż rok temu, kiedy kadra zmagała się z plagą kontuzji. – Teraz mamy problemy Janka i one powstrzymują go od grania i trenowania. Co do Kochana, to od początku wiedzieliśmy, jaka jest jego sytuacja i z czym przyjdzie nam się mierzyć. Reszta grupy jest w pełni zdolna do trenowania. Każdy ma jakieś drobne dolegliwości, ale intensywność treningów jest wysoka. Zawsze coś będzie boleć i dokuczać, ale nie dzieje się nic, czego nie można by było kontrolować lub co wykluczałoby z treningu – wyjaśnił trener Polaków.

Gwiazdy gotowe do gry, ale…

Grbić jest natomiast spokojny o swoje gwiazdy i jest przekonany, że takie nazwiska jak Kamil Semeniuk czy Tomasz Fornal, a także wspomniany Kochanowski, szybko wrócą do odpowiedniej formy. – Mają duże doświadczenie i są świetnymi graczami. Najważniejsze jest dla nich to, by mieć zdrowe ciała. Nie będą potrzebować nadzwyczajnej ilości czasu, aby wrócić do formy – wyjaśnił Serb i za przykład podał Wilfredo Leona, który pomimo krótkiego czasu spędzonego w Spale, w Gliwicach zagrał bardzo dobre dwa mecze.

Na razie nie wiadomo, kto dokładnie poleci na ostatni etap fazy interkontynentalnej Ligi Narodów. Oprócz zdrowia, trener musi brać pod uwagę także koszty. – W przyszłym tygodniu będę wiedział więcej. To zależy od kosztów. Nie jest tak, że mogę decydować o wyjeździe z dwudziestoma zawodnikami. Ktoś w końcu musi za to zapłacić. Przy podejmowaniu decyzji muszę wziąć więc pod uwagę wiele czynników. Na razie zmiennych jest po prostu za dużo. Poczekam z decyzją do środy lub czwartku w przyszłym tygodniu – zapowiedział Nikola Grbić.

Musu nie ma

W kadrze na ten sezon brakuje między innymi Norberta Hubera, który zrezygnował z występów w reprezentacji w tym sezonie. Problemy ze zdrowiem ma również Mateusz Bieniek i jego także zabraknie. – Nie zmuszam nikogo, żeby z nami był. Mówiłem to od początku: nikt nie ma obowiązku grać w reprezentacji. Na starcie wspólnej pracy powiedziałem: „Częścią mojej pracy jest zorganizowanie was wszystkich najlepiej, jak to możliwe, abyście byli w jak najlepszej formie i grali najlepiej. Waszą pracą jako zawodników jest przyjazd na zgrupowanie reprezentacji, jeśli jesteście na liście, i zrobienie wszystkiego, co w waszej mocy, aby zrealizować program, który jest dla was przeznaczony, oraz grać najlepiej, jak potraficie” – wspomniał Nikola Grbić i podkreślił, że nadrzędnym celem jest dobro drużyny, a ewentualny powrót do reprezentacji wiąże się z przestrzeganiem reguł.

Wsparcie dla Mikołaja Sawickiego

Szansę na grę w narodowych barwach dostał w tym sezonie Mikołaj Sawicki. Siatkarz miesiącami udowadniał swoją niewinność po oskarżeniu o stosowanie środków dopingujących. Po turnieju Ligi Narodów w Gliwicach czas przyjmującego w kadrze dobiegł końca. – Moim pomysłem na początku było to, żeby powołać Mikołaja i dać mu wsparcie po tym, co przeszedł. Chciałem, by poczuł, że wciąż jest częścią kadry. Nawet nie myślałem o umieszczaniu go na liście – wspominał serbski szkoleniowiec i dodał, że Sawicki na liście na Ligę Narodów znalazł się między innymi przez problemy zdrowotne Jakuba Szymańskiego.

Grbić był pod wrażeniem zachowania Sawickiego. Ten oddał się do pełnej dyspozycji sztabu szkoleniowego. – Na koniec w Gliwicach był naprawdę wdzięczny, podziękował mi za wszystko. Bardzo ładnie się zachował. Myślę, że bycie z nami było dla niego bardzo ważne – wspomniał Nikola Grbić.

PlusLiga