Strona główna » Krakowski dublet Polaków! Honor gospodarzy skutecznie obroniony!

Krakowski dublet Polaków! Honor gospodarzy skutecznie obroniony!

inf. własna

fot. Kamil Pastusiak

Turniej Beach Pro Tour Futures Kraków 2026 dobiegł końca. Bezpośrednio o medale zagrały dwa polskie duety. Na najniższym stopniu podium uplasowała się dwójka Piotr Janiak i Jędrzej Brożyniak. Po srebro natomiast sięgnęła para Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski, którzy w finale przegrali w dwóch setach z Ukraińcami – Datsiuk/Bublyk.

Pięć szans dla Polaków!

Turniej w Krakowie wystartował w czwartek, to właśnie wtedy w eliminacjach o główną drabinkę walczyły dwa biało-czerwone duety. Przemknąć przez kwalifikacje udało się Radosławowi Lechowi i Michałowi Koryckiemu, dzięki czemu para zapewniła sobie udział w docelowym turnieju. To właśnie awans tej dwójki wzbogacił reprezentację Polski, która mogła poszczycić się aż pięcioma duetami. Najszybciej z zawodami pożegnał się zespół Mikołaj Kaczmarek i Tomasz Warych, który nie zdołał awansować z grupy. Pozostałe dwójki dalej były w grze – dwie bezpośrednio awansowały do ćwierćfinału, a dwie kolejne czekała runda 12.

Szybko i sprawnie awans do 1/4 wywalczył duet Jakub Krzemiński i Aleksander Czachorowski, pokonując w dwóch setach Niemców. Znacznie trudniej mieli polscy kwalifikanci. Radosław Lech i Michał Korycki polegli w starciu z Łotyszami, lecz spotkanie zakończyło się dopiero w tie-breaku. Nic to jednak nie dało, a porażka na tym etapie była jednoznaczna z odpadnięciem z turnieju.

Los chciał, że o półfinał powalczyły ze sobą dwa biało-czerwone duety. Stawka była duża, bowiem nie każdy może grać o medale i to w dodatku przed własną publicznością. W takim bratobójczym pojedynku zameldowały się więc pary Krzemiński/Czachorowski, oraz Beta/Besarab. Choć Szymonowi Becie i Artemowi Besarabowi udało się wywalczyć bezpośredni awans, to w starciu ze swoimi reprezentacyjnymi kolegami nie mieli większych szans, przegrywając po słabym drugim secie 0:2. W półfinałach znalazła się także dwójka Piotr Janiak i Jędrzej Brożyniak, która mknęła przed siebie, demolując w 1/4 finału Belgów.

Przynajmniej jeden medal?

Gospodarze zawodów mieli zatem dwie szanse, aby w niedzielę powalczyć o medale rodzimego turnieju rangi BPT Futures. Półfinały rozpoczęła para Krzemiński/Czachorowski, która stoczyła zacięty bój z Litwinami – Knasas/Piesina.

Pierwsza partia, to był prawdziwy creme de la creme siatkówki plażowej. Długie wymiany, bloki, presja wywierana zagrywką… i atomowe ataki po obu stronach siatki. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Nic więc dziwnego, że zawodnicy momentami nie mogli złapać oddechu. Mimo wszystko górą była polska para, której dzięki szarpnięciu udało się wyjść na prowadzenie 1:0 – 27:25. Zawodu nie sprawiła kibicom także druga część meczu. Tutaj również blisko było gry na przewagi. Biało-czerwoni poszli jednak za ciosem, zwyciężając – 25:19.

Knasas/Piesina (LTU) – Krzemiński/Czachorowski (POL) 0:2
(25:27, 19:25)

W napięciu trzymał też drugi mecz 1/2, gdzie naprzeciwko Janiaka i Brożyniaka stanęła para Ukraińców – Datsiuk/Bublyk. Tutaj do wyłonienia finalistów potrzeba było aż trzech setów. Pierwsza partia przebiegła pod dyktando gości, którzy w kluczowym momencie trzymali nerwy na wodzy, przejmując kontrolę nad wydarzeniami – 21:18. Porażka na start mocno podrażniła biało-czerwonych. Wiedząc, że porażka będzie oznaczała grę o brąz Polacy wspięli się na wyżyny, doprowadzając do remisu 1:1 – 21:11. O losach spotkania, z korzyścią dla Ukraińców, zdecydował tie-break – 19:17.

Datsiuk/Bublyk (UKR) – Janiak/Brożyniak (POL) 2:1
(21:18, 11:21, 19:17)

Sukcesy są, ale mocy już brak

Po tak intensywnych półfinałach każdy miał dosyć, a tu za rogiem czyhały dwa najważniejsze pojedynki niedzielnego popołudnia. W meczu o brąz zagrali Piotr Janiak i Jędrzej Brożyniak. Naprzeciwko nich z kolei zameldowali się Litwini – Knasas/Piesina. Szczególnie pierwsza partia należała do wyrównanych. Wszelki próby ucieczki, niezależnie od tego, która z par się jej podejmowała, kończyły się fiaskiem. Motywowani dopingiem własnych kibiców Polacy jednak wygrali pierwszego seta – 22:20. Jak się później okazało – było to kluczem do triumfu. W drugiej części Litwinom brakowało już świeżości i jakości, co zakończyło się dla nich porażką – 16:21.

Janiak/Brożyniak (POL) – Knasas/Piesinia (LTU) 2:0
(22:20, 21:16)

Finał, to już pojedynek Jakuba Krzemińskiego i Aleksandra Czachorowskiego, z Ukraińcami – Datsiuk/Bublyk. Lepiej zregenerować udało się sąsiadom ze wschodu, którzy już na początku zaczęli kąsać biało-czerwonych, starając się zbudować bezpieczną przewagę. Polski duet odpierał ataki jak mógł. Sił jednak pomału brakowało, a pojedyncze pomyłki przechyliły szalę zwycięstwa na stronę Ukraińców – 21:16. Przerwa była czasem, aby zresetować głowy. Polacy weszli na piasek z nowymi nadziejami, i faktycznie, druga partia była dla nich bardziej udana. Przełamania nie udało się jednak wywalczyć, a znów górą był duet gości – 21:18.

Datsiuk/Bublyk (UKR) – Krzemiński/Czachorowski (POL) 2:0
(21:16, 21:18)

W turnieju kobiet zwyciężyły Włoszki – Tega/Mattavelli. Ostatnia z biało-czerwonych par odpadła w ćwierćfinale, przegrywając właśnie z triumfatorkami zawodów.

Zobacz również:

sNikola Grbić już to przerabiał. „Musimy sobie poradzić”

PlusLiga

  • Ślepsk Suwałki przedstawił linię przyjęcia. Będzie walka o pozycję

    Ślepsk Suwałki przedstawił linię przyjęcia. Będzie walka o pozycję

  • Asseco Resovia oficjalnie żegna czwartego zawodnika

    Asseco Resovia oficjalnie żegna czwartego zawodnika

  • Wrócił do Polski! PGE GiEK Skra szykuje swoją gwiazdę do sezonu

    Wrócił do Polski! PGE GiEK Skra szykuje swoją gwiazdę do sezonu