Reprezentacja Polski na ostatniej prostej odpadła z walki o medale siatkarskiej Ligi Narodów. Podopieczne Stefano Lavariniego niedługo rozpoczną przygotowania do Mistrzostw Europy. Kiedy biało-czerwone odpoczywają, to najlepsze drużyny świata przenoszą się do Makao i będą walczyć o medale. Wśród uczestników turnieju są niespodzianki.
Kadra w przebudowie pogubiła za dużo punktów
Siatkarskich kibiców najbardziej interesują biało-czerwone. Niestety, na ostatniej prostej podopieczne Stefano Lavariniego odpadły z walki o medale i nie obronią zdobytego rok i dwa lata temu 3 miejsca w turnieju. Jak to się stało?
Oceniając grę reprezentacji Polski warto pamiętać, że kadra przetrzebiona jest plagą kontuzji i rezygnacji zawodniczek. Największą wyrwę widać wśród środkowych. Koniec kariery Agnieszki Korneluk i koszmarna kontuzja Aleksandry Gryki pokrzyżowała pierwotny plan włoskiego trenera. Do składu dzięki tym kłopotom przedarła się 19-latka, Maja Koput. Środkowa Lotto Chemika Police na koniec rundy zasadniczej zajęła 5. miejsce wśród najlepiej blokujących, a 2. miejsce wśród najlepiej broniących zajęła kapitan kadry – libero, Aleksandra Szczygłowska.
Polkom podczas 3. tygodnia zmagań nie udało się sięgnąć po punkty w starciach z Turcją i Brazylią. To oczywiście wielkie siatkarskie marki, ale tutaj były one na wyciągnięcie ręki. Podczas 2. tygodnia zmagań dość niespodziewanie biało-czerwone po pięciosetowym pojedynku przegrały z Kanadą. Punkty zgubiły także z Belgią i Serbią. Taki przebieg spraw doprowadził do ostatecznego starcia o awans z Japonią. Prowadzenie 2:0 nie wystarczyło i siatkarki z kraju kwitnącej wiśni pod wodzą fenomenalnej, Yukiko Wady wyrwały sobie miejsce w turnieju finałowym.
Co ciekawe – są nowe twarze
Kibiców, którzy nie śledzili dokładnie rozgrywek może zaskoczyć skład turnieju finałowego. Do „pewniaków” – Włoch, Turcji, Brazylii, USA i gospodyń (Chinek) dołączyły Kanada, Holandia i Japonia. Kanadyjki po igrzyskacg olimpijskich objął Giovani Guidetti. Utytułowany szkoleniowiec poskładał te puzzle tak, że Kierze Van Ryk w punktowaniu pomagają Alexa Gray i nowa twarz – Abagayle Guezen.

Niespodziewanie, do turnieju finałowego awansowały także Holenderki. Podopieczne Felixa Koslowskiego miały taki sam bilans jak reprezentacja Polski, ale wywalczyły o jeden punkt więcej w tabeli. Trudno jednak spodziewać się, że w ćwierćfinale będą w stanie zagrozić Włoszkom.
Testy średnie, ale wicelider jest
U niepokonanych w poprzednich sezonach Włoszech również nie brakowało testowania. Ciekawym jest także to, że Julio Velasco wykorzystał VNL na tak zwany „przegląd wojsk” i testowanie nowego pomysłu – Jekateriny Antropowej w roli przyjmującej. Po dobrych początkach okazało się, że wszystko musi zostać po staremu i zmiana pozycji się nie uda. Ostatecznie jednak Włoszki zakończyły zmagania na 2. miejscu w tabeli, ustępując jedynie Amerykankom.
Brazylijki mają swoje problemy, ale mogą liczyć na Anę Cristinę. Przyjmująca Fenerbahce Stambuł powraca po kontuzji kolana i w ofensywie czuje się naprawdę dobrze. Japonia ma w swoim składzie małą wyrwę. Podopieczne Ferhata Akbasa dalej grają cierpliwie i niesamowicie bronią. Brakuje im jednak punktów zdobywanych przez przyjmującą, Yoshino Sato.
Najlepiej w fazie interkontynentalnej zaprezentowały się reprezentantki USA. Amerykanki zodbyły 29 punktów i przegrały jedynie dwa spotkania. Najlepieju punktującą zawodniczką była Jordan Thompson, którą wspierały Avery Skinner oraz Logan Eggleston.
Fawryci z Europy
Faworytami do wygranej są Włochy i Turcja. Warto jednak wziąć pod uwagę to, że o „być, albo nie być” każdej z drużyn decyduje tylko jedno spotkanie. Właśnie dlatego do grona potencjalnych medalistów najprędzej można dołączyć Japonię.
Pary ćwierćfinałowe Ligi Narodów kobiet:
- Stany Zjednoczone – Chiny
- Włochy – Holandia
- Brazylia – Japonia
- Turcja – Kanada
Pierwszego dnia turnieju, 22 lipca o godzinie 10:00 zmierzą się Włochy i Holandia, a o 13:30 Brazylia z Japonią. 23 lipca w tych samych godzinach Turcja z Kanadą, oraz Chiny z USA. Potem organizatorzy zaplanowali dzień przerwy, a następnie walkę o medale. Turniej transmituje Polsat Sport.
Zobacz również:
Liga Narodów siatkarek – terminarz turnieju finałowego









