Brązowy medalista TAURON Ligi przedstawił kolejną siatkarkę, która zasili szeregi klubu w nowym sezonie. Do UNI Opole dołączy absolwentka SMS PZPS Szczyrk, przyjmująca Daria Wieczorek.
Historyczny sukces
Minione rozgrywki były dla UNI Opole wyjątkowe – zespół wywalczył historyczną, trzecią lokatę na koniec sezonu. Taki wynik otworzył przed opolską drużyną drzwi do prestiżowej Ligi Mistrzyń. Aby sprostać nowym wyzwaniom, klub intensywnie pracuje nad kształtem kadry na kolejny rok.
Po zakończeniu kampanii 2025/2026 w Opolu doszło do sporych zmian: z zespołem pożegnały się wszystkie zagraniczne siatkarki, czyli Hanna Hellvig, Elan McCall oraz Uxue Guereca. Wiadomo już jednak, że w barwach UNI nadal będziemy oglądać m.in. doświadczoną Katarzynę Zaroślińską-Król, która zdecydowała się podpisać nową umowę.
Na razie przyjęcie
Pierwszym nowym nabytkiem w szeregach UNI Opole została Andriana Pavlyk. To 20-letnia siatkarka pochodząca z Ukrainy. Swoją dotychczasową karierę rozwijała w ojczyźnie, zbierając doświadczenie i szlifując talent w takich zespołach jak Halychanka, Rys-Dyussh oraz Rivne „Regina-MEGU”. Od 2024 roku broniła barw klubu Czerniowce „Bukovynka”. To właśnie z tą drużyną odniosła swoje największe dotychczasowe sukcesy, dwukrotnie z rzędu zdobywając mistrzostwo Ukrainy oraz sięgając po krajowy Superpuchar.
Teraz klub z Opola poinformował o kolejnym transferze. Ponownie jest to młoda siatkarka. Nową przyjmująca brązowych medalistek TAURON Ligi będzie Daria Wieczorek. To przyjmująca z rocznika 2008, która do tej pory szkoliła się w SMS PZPS Szczyrk. Ma 187 wzrostu i z reprezentacją Polski U19 zdobyła w 2025 roku brązowy medal mistrzostw świata. Nie była jednak pierwszym wyborem trenera i w turnieju zdobyła 1 punkt.

W 2025 roku siatkarka udzieliła wywiadu portalowi volleynews.it, gdzie podzieliła się między innymi swoim podejściem do siatkówki i nie tylko. – Określiłabym siebie jako osobę dość żywiołową, gdy jestem na boisku. Choć zawsze staram się panować nad swoimi emocjami. Podczas meczów dużo rozmawiam z koleżankami z drużyny i nigdy nie tracę pewności siebie. Próbuję się uśmiechać i zarażać innych swoją energią. Kiedy zaczynałam grać w siatkówkę, mój tata opowiedział mi o włoskiej mistrzyni Francesce Piccinini. Zawsze chciałam być taka jak ona – mówiła wtedy.
Zobacz również:
TAURON Liga – Karuzela transferowa









