TAURON Liga 2025/2026 dobiega końca, a najbardziej widać to po pierwszych medalach, jakie rozdano w sobotę. Zakończyła się rywalizacja BKS Bielsko-Biała – Uni Opole i siatkarki tej drugiej drużyny sięgnęły po swój historyczny wynik. To pierwszy medal w historii Uni.
Końcówki zdecydowały
Od początku meczu skuteczna była Hellvig, a Uni grało dobrze w kontrze. Makarowska-Kulej dołożyła do tego zagrywkę i ekipa gości odskoczyła na 9:5. Choć po stronie opolanek nie brakowało błędów, to jednak Uni nadawało ton grze i utrzymywało dystans (14:9). Seria udanych akcji bielszczanek pozwoliła im zbliżyć się z wynikiem, ale rywalki w ważnym momencie punktowały blokiem Guereki i prowadziły 19:16. BKS cały czas czaił się blisko i gdy w końcówce Gennari kiwała był remis 21:21. Gdy wydawało się, że Uni domknie tego seta, w grze zespołu pojawiło się sporo błędów. Orzyłowska punktowała blokiem, a Guereca oddała punkt zepsutym atakiem i miejscowe prowadziły po partii premierowej.
To podbudowało siatkarki BKS-u, które zaczęły grać odważnie. Przy zagrywkach Gennari odskoczyły na 9:5. Rywalki też nie spuszczały z tonu, próbowały punktować i zagrywką i blokiem, po którym przegrywały tylko 11:12. Mimo to BKS długi czas pilnował prowadzenia, czujna w bloku była Nowakowska, po której akcji wydawało się, że miejscowe zmierzają ku wygranej w secie (20:17). Tak się nie stało, a Uni zaliczył serię punktów. Po bloku Połeć to Opolanki już prowadziły 21:20 i nadal punktowały. Po błędzie Borowczak już nawet 23:20, ale set trwał nadal. O wygranej zdecydowały dopiero akcje duetu Kecher/Guereca.
Niewykorzystane szanse się mszczą
Długi czas w trzecim secie toczył się zacięty bój. Po stronie BKS-u ciężar gry wzięła na siebie Laak, a skuteczność ataku różnie wyglądała po stronie Uni. Dlatego miejscowe odskoczyły na trzy punkty i utrzymywały prowadzenie. Przyjezdne ratowały się blokiem i nie pozwoliły rywalkom się rozpędzić, ale kolejne zepsute ataki tylko pomogły BKS-owi, który prowadził 20:16 i nie zatrzymał się już do końca seta.
Wymarzona seria
BKS czwartą odsłonę rozpoczął mocno – od prowadzenia 3:0. Sytuacja jednak szybko się zmieniła. Absolutna seria Uni trwała i trwała. Mulka w polu zagrywki robiła swoje, a jej koleżanki głównie w bloku rozbijały rywalki. BKS nie mógł skończyć akcji i tak od stanu 8:9 Opolanki przeszły do 17:8. Nie oddały już tego seta. Mimo że Abramajtys próbowała jeszcze zagrywką walczyć o cud, o wyniku meczu miał zdecydować tie-break/
W tie-breaku sporo działo się przy zagrywkach Kecher. Dzięki nim Uni odskoczyło na 7:3. BKS miał spore problemy w ataku i nie wykorzystywał swoich szans. Nakręcone Opolanki krok po kroku zbliżały się do końca spotkania i historycznego wyniku. Choć Borowczak i Abramajtys robiły, co mogły, nie były w stanie zatrzymać przyjezdnych. Mecz zakończył błąd w ataku Laak, co było podsumowaniem tej sobotniej rywalizacji. Sekundy później po stronie Uni mógł wybuchnąć szał radości.
MVP: Klaudia Łyduch
BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – Uni Opole 2:3
(26:24, 25:27, 25:20, 16:25, 11:15)
Składy zespołów:
BKS: Orzyłowska (9), Gennari (7), Kecman (10), Nowakowska (6), Laak (15), Abramajtys (12), Adamek (libero) oraz Borowczak (10), Suska (libero), Bozoki-Szedmak (2), Podlaska (3) i Michalewicz
Uni: Guereca (17), Paluszkiewicz (1), Hellvig (21), Zaroślińska-Król (21), Makarowska-Kulej (3), Kecher (9), Łyduch (libero) oraz McCall, Mulka (2), Połeć (9) i Kępa
Stan rywalizacji play-off: 3:1 dla Uni Opole – wywalczony brązowy medal
Zobacz również:
TAURON Liga – wyniki rundy play-off









